-
Po pożarach w 2018 roku w Szwecji wprowadzono lepsze prognozy pogody, monitoring satelitarny, własne samoloty i więcej sprzętu do gaszenia.
-
Zakupiono dziesięć lekkich śmigłowców, cztery samoloty gaśnicze oraz zwiększono liczbę kontenerów ze specjalistycznym sprzętem z 15 do 24.
-
Rozpoczęto eksperymenty z robotami gaśniczymi i przeszkolono więcej osób do działań związanych z pożarami lasów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Inżynier pożarnictwa przypomniał, że Szwedzi wciąż pamiętają o pomocy, jaką otrzymali od polskich strażaków, gdy przed ośmioma laty krajowe zasoby nie dawały rady z gaszeniem rekordowych pożarów. – Dziękujemy i nadal jesteśmy wdzięczni – podkreślił.
Po problemach w 2018 r. władze Szwecji zleciły opracowanie raportu, na podstawie którego zdecydowano o reformie systemu.
Według rozmówcy PAP poprawiono prognozowanie zagrożenia pożarowego. Nowością było wykorzystanie technologii satelitarnej do wykrywania pożaru na odludnych połaciach lasów.
– Jednak podstawową zmianą było pozyskanie własnych zasobów lotniczych, wcześniej prosiliśmy o pomoc wojsko lub państwa UE. Obecnie mamy do dyspozycji dziesięć lekkich śmigłowców i cztery samoloty, przenosimy je w te regiony, gdzie panuje susza, gdzie ryzyko pożaru jest największe – powiedział Perbeck.
24 kontenery ze sprzętem można rozwozić po kraju
Ekspert dodał, że zdecydowano się również na zwiększenie ilości sprzętu do gaszenia. – Mamy do dyspozycji 24 kontenery, czyli specjalne składy ze sprzętem, które można rozwozić po różnych częściach kraju na ciężarówkach. Przed 2018 r. mieliśmy ich jedynie 15 – zaznaczył.
Inną konsekwencją pożarów z 2018 r. było przeszkolenie większej ilości osób z aspektów pożaru lasu, zarówno etatowych jak i nieetatowych strażaków. – Poprawiliśmy też zarządzanie w sytuacji, gdy będziemy musieli otrzymać pomoc z zagranicy, aby robić to szybciej i sprawniej, a także łączność poprzez mobilne stacje bazowe do wykorzystania na obszarach, gdzie zasięg jest słaby – podkreślił.
Według Perbecka przyszłością jest wykorzystanie robotów gaśniczych. – Przyglądamy się przede wszystkim robotom naziemnym, które mogą wykonywać sporo ciężkiej pracy za człowieka. Przeprowadzamy z nimi eksperymenty, gdy teren jest trudny i panuje wysoka temperatura – powiedział.
W Szwecji w ostatnich dniach doszło do pożarów lasów w pięciu różnych miejscach, najpoważniejszy miał miejsce na północ od Sztokholmu. Do ich ugaszenia wykorzystano zasoby lotnicze.