Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

„Życie na Ziemi” Davida Attenborough. Telewizyjna rewolucja w Polsce

Przez Pokój Prasowy9 maja, 20265 min odczytu

  • Autor wspomina swoje oczekiwanie na emisję serialu „Życie na Ziemi” oraz wyjątkowe doświadczenie oglądania tego programu na radzieckim, kolorowym telewizorze Rubin.

  • Artykuł opisuje, jak David Attenborough przyczynił się do rozwoju telewizji kolorowej w Wielkiej Brytanii i stworzył pierwsze filmy przyrodnicze prezentujące zwierzęta w ich naturalnym środowisku.

  • Serial „Życie na Ziemi” w latach osiemdziesiątych został pokazany w Polsce, stając się sensacją na tle dotychczasowych programów przyrodniczych i inspirując widzów do odkrywania świata nauki.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Sześćdziesiąt lat temu, w 1966 r. David Attenborough otrzymał w BBC misję wprowadzenia nadawania w kolorze w Wielkiej Brytanii. Anglia szykowała się wówczas do mundialu, a kolor wciąż był w telewizji czymś ekscytującym. Sport nadawał się do niego idealnie i piłkarze mogli wreszcie przestać występować na boiskach w kontrastowych koszulkach – jeżeli bowiem ktoś grał w czerwonych, to druga drużyna musiała wkładać jasne. Tak, aby nie zlewały się w jedno w czarno-białych odbiornikach. 

David Attenborough testował kolor m.in. na programie „Cywilizacja”, który prezentował Kenneth Clark, znakomity znawca sztuki. Program opowiadał (w kolorze!) o rozwoju cywilizacji i sztuki człowieka. Wyszło znakomicie i to wtedy David Attenborough wpadł na pomysł, że kolorowa telewizja pozwoli pokazać w pełni to, co widzieliśmy dotąd jedynie po łebkach – świat przyrody.


David Attenborough i książę William na Światowym Forum Ekonomicznym w DavosFABRICE COFFRINIAFP


David Attenborough zaczął od czarno-białego „Zoo Quest”


Brytyjski przyrodnik realizował filmy przyrodnicze od lat pięćdziesiątych. Od czarno-białej jeszcze serii „Zoo Quest”, którą tworzył wraz Jackiem Lesterem z londyńskiego zoo. Poznali się wcześniej, podczas realizowanego w zoo programu „Zwierzęta w kamuflażu”. Jack Lester zaprosił młodego, zdolnego filmowca do pracy przy „Zoo Quest”, w ramach którego jeździli po świecie, by znaleźć zwierzęta do ogrodu zoologicznego. A zarazem filmowali je w naturalnym środowisku.

Tego nikt dotąd nie robił. W 1954 r., gdy powstał pierwszy odcinek tej serii, była to absolutna nowość telewizyjna. Ludzie zwierzęta mogli dotąd oglądać jedynie na rysunkach, zdjęciach i w ogrodach zoologicznych, ale nie w telewizji i to w naturalnym środowisku. Przyrodnicy odwiedzili m.in. Sierra Leone, Zambię (wtedy Rodezję Północną) i Madagaskar w Afryce, Paragwaj, Indonezję czy Nową Gwineę. I pokazali je.

Czarno-biała seria podbiła telewizję, ale dopiero kolor dał Davidowi Attenborough możliwość rozwinięcia skrzydeł. Była nią wielkoskalowa seria „Życie na Ziemi”, w której porwał się na przedstawienie ewolucji zwierząt i ich przystosowań do życia w ich środowisku. Przekazać wiedzę, jakiej nie przekazywały nawet ogrody zoologiczne, które nie mogły tego w pełni pokazać.

„Życie na Ziemi” zamachnęło się na pokazanie całej ewolucji


Producentem wykonawczym był Christopher Parsons, a muzykę skomponował Edward Williams. Każdy z 13 odcinków zrealizowanych dla BBC miał niespełna godzinę i dotykał innego tematu. Mieliśmy zatem odcinek o nieskończonej różnorodności zwierząt, o budowie ich ciał, o powstaniu pierwszych lasów na Ziemi, o narodzeniu się niezwykłej relacji między roślinami a owadami, o rozwoju życiu w wodzie, o wyjściu organizmów na ląd, o władcach przestworzy, o powstaniu i rozwoju ssaków, o życiu na drzewach, o myśliwych i ofiarach, o komunikacji. Wszystko poparte zdjęciami w plenerze na skalę, jakiej dotąd nie widziano i przy zaangażowaniu nowoczesnych technik filmowania.


Golec piaskowy jedzący kawałek pożywienia, ukazany z bliska z widocznymi dużymi siekaczami i dłońmi trzymającymi pokarm, na tle brązowego podłoża.

Golec piaskowy gatunek gryzonia żyjący na pustynnych obszarach Afryki WschodniejRights ManagedEast News


To film przyrodniczy przecierał technologiczne ssaki związane chociażby z miniaturyzacją kamer czy filmowaniem w nietypowy sposób. Powstały najlepsze kolorowe ujęcia zwierząt, jakie kiedykolwiek zrobiono. Wymagało to masę pracy i sztabu ludzi. Jeden z operatorów spędził setki godzin czekając na ulotny moment, gdy gardłoród Darwina – unikalny płaz z Ameryki Południowej – wychowa swe młode trzymane w pysku i w końcu je wypluje. Zbudowano repliki tuneli podziemnych zwierząt takich jak golce, aby pokazać ludziom przekrój ich podziemnego życia. Aby zilustrować ruch skrzydeł nietoperzy w locie, nakręcono sekwencję w zwolnionym tempie w tunelu aerodynamicznym.

Najbardziej pamiętne były jednak zdjęcia z siedlisk goryli górskich zrealizowane w górach Rwandy, jeszcze za życia Dian Fossey – zamordowanej w 1985 r. bojowniczki o przetrwanie tych małp w Afryce.

W 1999 roku w głosowaniu na 100 Najwspanialszych Momentów Telewizyjnych widzowie umieścili sekwencję z gorylem z tego serialu na 12. miejscu. Wyprzedziły one koronację królowej Elżbiety II i ślub Karola z Dianą .

Serial powstał w 1979 r. w latach osiemdziesiątych trafił do Polski. Pokazywała go Telewizja Polska i szybko stał się on sensacją. Mieliśmy w Polsce Ludowej nieco programów przyrodniczych. Było słynne „Z kamerą wśród zwierząt” Hanny i Antoniego Gucwińskich z wrocławskiego zoo, był „Zwierzyniec” Michała Sumińskiego i kilka innych, ale z małymi wyjątkami były to programy stacjonarne, opowiadane, przeplatane czasem kadrami z pleneru. „Życie na Ziemi” (nie mylić z późniejszym „Życiem na planecie Ziemia”) to było kompletnie co innego.

Czegoś takiego nikt dotąd w Polsce i na świecie nie oglądał. Pamiętam, jak zasiadam przed kolorowym telewizorem Rubin z bijącym sercem w oczekiwaniu na czołówkę z niebieską kulą ziemską i bijącymi potokami lawy, aby z rozdziawioną gębą oglądać ten niesamowity serial i słuchać spokojnej angielszczyzny Davida Attenborough. Jak rozbudza on we mnie zainteresowanie światem przyrody i zwierzętami, przez co zaczynam sięgać po książki. A widzący to rodzice podrzucają mi wciąż nowe i nowe.

A ja dzięki temu mogę pisać dzisiaj w Zielonej Interii tekst o Davidzie Attenborough i tym, co zrobił z głowami ludzi oglądających jego filmy.

Zasiadł

Czytaj Dalej

Zakaz wstępu do Roztoczańskiego Parku Narodowego. Wszystko przez pożary

Strata w chorzowskim zoo. „Nie umiemy wyrazić smutku, jaki nam towarzyszy”

Mieszkańcy regionu Bośni mają ołów we krwi. To po uruchomieniu kopalni

Wykryto pierwszy raz niewidoczne toksyny. Unoszą się w powietrzu

Odkrycie w Tatrach. Znany bóbr z Morskiego Oka wcale nie jest osamotniony

Posadź przy ogrodzeniu. Kleszcze i krety przestaną odwiedzać twój ogród

Genialny trik z octem i sodą. Mrówki znikną z ogrodu w jeden dzień

Grzyby „wyleczyły” agresywną rybę. U ludzi efekt jest niemal identyczny

Znaleźli tyranozaura, który był dotkliwie pogryziony. Wiemy, kto to zrobił

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.