Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Brygada USA nie trafi do Polski. Amerykanie tłumaczą. „Najlepsza opcja”

Przez Pokój Prasowy15 maja, 20266 min odczytu

  • Dowództwo amerykańskich sił lądowych uznało anulowanie wysłania brygady pancernej do Polski za „najlepszy sposób” redukcji wojsk w Europie.

  • Pentagon zdecydował o rezygnacji z rozmieszczenia czterech tysięcy żołnierzy amerykańskich w Polsce i planuje wycofanie pięciu tysięcy z Niemiec.

  • Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że nie ma decyzji o ograniczeniu obecności wojsk USA w Polsce, a relacje między Polską i Stanami Zjednoczonymi pozostają silne.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Dowódca amerykańskich sił lądowych (US Army) generał Christopher LaNeve został zapytany w piątek w Izbie Reprezentantów o kwestię odwołania planowanego wysłania pancernej brygadowej grupy bojowej (ABCT) do Polski.

Generał podczas wysłuchania na temat budżetu US Army powiedział, że dowództwo otrzymało instrukcję redukcji sił i uznało, że anulowanie wysłania brygady pancernej do Polski było „najbardziej sensowną opcją”.

USA anulowały wysłanie brygady do Polski. Część była już w kraju


– My, szef dowództwa bojowego Dowództwa Europejskiego, generał Alexus Grynkewich otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. Współpracowałem z nimi, ściśle konsultując i uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań – powiedział LaNeve.

– Konsultowałem się z generałem Grynkewichem na temat różnych elementów znajdujących się w Europie, w sprawie tego, który byłby najrozsądniejszy, by to wstrzymać – mówił generał.

LaNeve, przepytywany przez członków komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów, potwierdził w Kongresie, że część brygady, przerzucanej do Polski, była już w kraju, a sprzęt był w tranzycie.

Pytani o termin podjęcia decyzji LaNeve i występujący obok niego sekretarz ds. sił lądowych Dan Driscoll odpowiadali raz, że zapadła ona „w ciągu ostatnich kilku dni”, a potem, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

„Policzek wymierzony Polsce”. Republikanin wprost o ruchu armii USA


LaNeve zapytany też został, czy Polska została poinformowana o podjęciu przez szefa Pentagonu decyzji o wstrzymaniu planowanego przerzutu brygady pancernej. – Nie wiemy – przyznał LaNeve. Nie potrafił też odpowiedzieć na pytanie, czy istnieją plany zastąpienia brygady w Polsce.

– Cóż, ja już znam odpowiedź, bo dzwonili do mnie wczoraj. Nie wiedzieli. Zostali zaskoczeni – odparł kongresmen republikanów Don Bacon. – To jedni z naszych najlepszych sojuszników i nie mieli pojęcia – irytował się.

– Nadal nie wiedzą, dlaczego brygada została wstrzymana. Nie wiedzą, czy to tylko zawieszenie, czy na stałe. Jesteśmy winni Polsce i naszym bałtyckim przyjaciołom, którzy są bardzo narażeni przez tę decyzję, lepsze wyjaśnienie – dodał.

Polityk – emerytowany generał US Army – ocenił, że jest to „policzek” wymierzony Polsce, ale też Kongresowi, bo decyzja sprzeczna jest z przepisami nakładającymi restrykcje dotyczące wycofania wojsk USA z Europy. Ocenił też, powołując się na własne doświadczenie, że decyzja została podjęta wbrew opinii dowódcy sił USA w Europie.

„Okropny sygnał”. Oburzenie w Kongresie po decyzji Pentagonu


Przepytujący urzędników kongresmeni – szef komisji Mike Rogers (republikanin), wiceszef Adam Smith (demokrata) i Austin Scott (republikanin) zgodnie krytykowali decyzję i sposób jej podjęcia. Scott kwestionował też tłumaczenia Pentagonu, że nie była to decyzja podjęta w ostatniej chwili. – Nie widzę, jak to stwierdzenie może być prawdziwe – powiedział Scott.

– Poza szerszymi szczegółami, o których mówi generał LaNeve, jesteśmy w stałym kontakcie z OSW (biurem ministra wojny) i dowódcami polowymi (…) tego typu rozmowy trwają przez cały rok, każdego roku, a armia jest zawsze gotowa do przesunięć ludzi i rzeczy w oparciu o preferencje dowódców polowych i ministra wojny – odparł Driscoll.

Szef komisji Rogers zarzucił Pentagonowi, że po raz kolejny decyzję podjął wbrew prawnemu obowiązkowi konsultacji z Kongresem.

Decyzję krytykował też Joe Courtney z Partii Demokratycznej. – Nasi przeciwnicy zwracają na to uwagę i doceniam tę odpowiedź, ale szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby to odpowiadało obecnej sytuacji w Europie. I szczerze mówiąc, nie tylko nasi przeciwnicy zwracają na to uwagę, ale także nasi sojusznicy. Polska, gdzie miały zostać rozmieszczone siły, jest sojusznikiem, który wydaje 4,8 proc. PKB na obronność – powiedział kongresmen.

– Biorąc pod uwagę fakt, że administracja również odwołała lub wycofuje pięć tysięcy żołnierzy z Niemiec, przepraszam, ale uważam, że to okropny sygnał, bo nasi przeciwnicy i sojusznicy zwracają na to uwagę – dodał Courtney.

Brygada USA nie trafi do Polski. Mowa o czterech tysiącach żołnierzy


Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski.

Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie pięciu tysięcy żołnierzy z Niemiec.

Szef MON: Nie ma decyzji o ograniczeniu sił USA w Polsce


Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniał w piątek, że „nie ma żadnych decyzji ograniczających obecność sił i środków amerykańskich w Polsce”.

Jak dodał, sojusz między Polską a USA „jest naprawdę silny”. – Polska na swoim terytorium ma zarówno stałą, jak i rotacyjną obecność wojsk amerykańskich – zaznaczył wicepremier.

– Wysunięte dowództwo V Korpusu w Poznaniu, dowództwo dywizji w Bolesławcu, bazy logistyczne we Wrocławiu, magazyny w Powidzu, czy bazy lotnicze w Łasku i w Powidzu, batalionowa grupa w Orzyszu, Redzikowo i tarcza antyrakietowa, to trwałe symbole obecności wojsk amerykańskich na polskiej ziemi. Nic w tej sprawie się nie zmienia – zapewniał Kosiniak-Kamysz.

Szef MON dodał, że polski rząd jest „w stałym kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie”, a „rotacje, które następują, nie zmieniają strategii polityki państwa polskiego”.

– Te decyzje, które państwo obserwujecie, wynikają z decyzji prezydenta Donalda Trumpa. Jasno wskazał o zmniejszeniu kontyngentu o pięć tysięcy w Niemczech. Żeby to wykonać, Pentagon podejmuje różnego typu działania. Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna. One dotyczą zmniejszania nie obecności w Polsce, ale u innych partnerów europejskich – podkreślał.

Deklaracja Trumpa wobec Polski. Chodzi o żołnierzy z Niemiec


Kosiniak-Kamysz był pytany na późniejszym briefingu, czy nie obawia się, że Polska „oberwie rykoszetem” wobec polityki wycofywania wojsk amerykańskich z Europy. – Polska jest modelowym sojusznikiem. To jest bardzo często podkreślane – odparł szef MON.

Zauważył, że Polska w przeciwieństwie do innych państw w Europie współfinansuje utrzymanie żołnierzy amerykańskich na swoim terytorium. – To jest około 15 tys. dolarów na każdego żołnierza. Niektórzy każą płacić sobie za obecność amerykańskich żołnierzy na ich terytorium – zaznaczył szef MON.

– Prezydent Trump w obecności prezydenta Karola Nawrockiego powiedział, że nie zmniejsza się obecność amerykańska w Polsce, a możemy nawet rozmawiać o zwiększeniu. To jest ta wypowiedź sprzed tygodnia – zauważył szef MON.

Prezydent Karol Nawrocki informował wcześniej, że rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem o relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Mówił wtedy, że – jeśli taka będzie decyzja Trumpa – Polska jest gotowa ich przyjąć. Również premier podkreślił wcześniej, że jeżeli pojawi się jakakolwiek szansa na zwiększenie obecności amerykańskiej w Polsce, rząd i prezydent będą ze sobą w tej kwestii współpracować.

Prezydent USA Donald Trump jeszcze w miniony piątek mówił, że „mógłby” przerzucić wycofywane z Niemiec wojska do Polski.

  • Karol Nawrocki przestrzega NATO. „Działanie w interesie Rosji”
  • Karol Nawrocki rozmawiał z Donaldem Trumpem. „Jesteśmy gotowi”

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Silny wiatr i burze w Polsce. WOT w podwyższonej gotowości, IMGW ostrzega

Sondaż. Co z obietnicami prezydenta? Polacy wskazali, kto zawinił

Wichury w Polsce. Liczne zniszczenia i starty, tysiące interwencji służb

Jak otrzymać rentę szkoleniową? Zasady, wysokość, kursy i procedura

Śmierć Damiana Sobóla. Ambasada Izraela odpowiada na krytykę Radosława Sikorskiego

Szukają męża i żony na pielgrzymce. Alternatywa dla aplikacji randkowych?

Burze nad Polską. Ostrzeżenia przed gwałtownymi zjawiskami pogodowymi

Gwałtowne burze nad Polską. Najwyższy stopień zagrożenia na południu kraju

Antyukraińskie treści zalały polski internet. Wzrost o 345 proc.

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.