Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Rajd Ptasiarski 2026 i nowy rekord Polski. Znaleźli 171 ptaków

Przez Pokój Prasowy17 maja, 20264 min odczytu

Rajd Ptasiarski w maju 2026 stał się przełomowy w historii polskiej edycji tego światowego ornitologicznego eventu. 9 maja, jak corocznie na całym świecie pod hasłem Global Big Day (u nas jako Rajd Ptasiarski) odbyło się całodobowe obserwowanie ptaków.

Celem tej imprezy jest przede wszystkim popularyzacja idei obserwowania ptaków w Polsce oraz przeżycie wyjątkowej przygody z ptakami i przyjaciółmi z zespołu.

Sposób na taki rajd jest prosty – obserwujemy ptaki od północy do północy na terenie jednego województwa w grupie od trojga do pięciorga ptasiarzy i ptasiarek. Szczegółowe zasady rajdowe zawarte są w regulaminie, którego każda grupa powinna przestrzegać.


Pliszka żółtaJacek BetlejaINTERIA.PL


Pogoda sprzyjała ptasiarskim rajdowcom


Odmianą rajdu jest Setka Ptasiarska, polegająca na tym, że obserwacji nie prowadzi się w grupie, tylko pojedyncza osoba notuje wszystkie widziane i słyszane ptaki z wybranego, stałego miejsca o promieniu 100 m.

Tegoroczny rajd 9 maja był szczególnie łaskawy z pogodą. Zwykle rajdy organizowane nieco później, w połowie maja, trafiały na załamanie pogody z deszczem i ochłodzeniem. W woj. śląskim, gdzie startowałem w tym roku nie było zbyt ciepło, ale nie padało i nie było nieprzyjemnego wiatru. Choć niebo było zachmurzone przez cały dzień w całej Polsce, to obserwacje przebiegały bez problemów i żadna grupa nie narzekała na trudne warunki pogodowe.

Przełomowość tegorocznej, już 17., edycji tej imprezy związana jest z drobną korektą nazwy polskiego rajdu. Teraz to jest Rajd Ptasiarski, bo ta nazwa lepiej pasuje do osób uczestniczących w obserwacjach ptaków w tej formule.


Dwie osoby stoją przy drewnianym stole piknikowym wśród drzew, jedna trzyma otwarty zeszyt, druga telefon, na stole leży torba oraz mapa.

Rajdowe nasłuchiwanie ptaków w lesie o porankuJacek BetlejaINTERIA.PL


Dolny Śląsk po raz drugi z ptasiarskim rekordem Polski


Decyzja o zmianie zapadła u głównego organizatora, czyli w Ogólnopolskim Towarzystwie Ochrony Ptaków, który jest nim nieprzerwanie od 2016. Startowało rekordowo dużo, bo aż 70 zespołów, w tym aż 33 zgłoszenia w kategorii „Setka Ptasiarska”. No i co najważniejsze, padł nowy rekord widzianych ptaków, bo to aż 171 gatunków.

Rekordowy wynik uzyskano, podobnie jak w zeszłym roku, w woj. dolnośląskim, ale tym razem inna doświadczona grupa przebiła nieosiągalny dotąd poziom 170 gatunków. Choć to wynik wyjątkowy w całej historii, bo poprawiony od zeszłorocznego aż o cztery gatunki, to możliwości kolejnych rekordów w następnych latach nadal są duże.

Zwycięska drużyna składała się z czterech osób. Kapitanem był Tomasz Maszkało, a pozostali to Paweł Grochowski, Marcin Dec i Marcelina Poddaniec. Startowali pod oryginalną nazwą zespołu „Mongolska Armia Pogan”.

Nazwy drużyn to osobna ciekawostka, bo tutaj dowolność nazywania od dawna daje upust ptasiarskiej fantazji. Mnie szczególnie urzekły takie nazwy: „Kszyk wołającego na puszczyk”, „Rozpełzłe pełzacze”, „Siemieniakowszczyźnianie” czy „Wysoce zjadliwa ptasia grupa” albo opisująca trudy decyzyjne „To jaką nazwę wpisujemy ostatecznie”.


Szaroskrzydły ptak drapieżny stoi na ziemistej drodze, otoczony rozmytą zielenią po bokach.

Samiec błotniaka łąkowego na polnej drodzeJacek BetlejaINTERIA.PL


W Ptasiarskim Rajdzie wynik nie jest najważniejszy


Moja trzyosobowa grupa nie zanotowała szczególnego rezultatu w tabeli wyników, choć 110 gatunków widzianych w dobę uznaję za rezultat przyzwoity. Zabrakło wielu gatunków leśnych, sikor i dzięciołów. Za to mieliśmy wspaniałe obserwacje krążącego nad głowami jastrzębia, dwóch bielików i błotniaków łąkowych.

W trzcinach zaś pokazały się młode wąsatki, które można było sfotografować. Słyszeliśmy też zaganiacza, który dopiero co przyleciał z afrykańskich zimowisk. Także rybitwa białoczelna i kuropatwa to gatunki, których nie było w liście gatunków przewidywanych do zobaczenia. Choć widziane krótko i z daleka, to były gatunkami szczególnymi na naszej liście rajdowej.

Ale tak właśnie jest podczas rajdu, ale też właściwie podczas każdego wyjścia na obserwacje ptaków. Element zaskoczenia i niepewności towarzyszy zawsze ptasiarzom w czasie wycieczki na ptaki niezależnie od pory roku i miejsca obserwacji.

To jest właśnie urok obserwowania ptaków zawsze i wszędzie, a w ramach corocznego rajdu te emocje się tylko potęgują. Rajdowa presja czasu i aspekt rywalizacji stwarza w ten wyjątkowy dzień okazję do szczególnego podejścia do ptasiarskiej pasji i przebywania w terenie w kontakcie z przyrodą.

Jacek Betleja

Obserwuje ptaki już ponad 40 lat. Pracuje jako ornitolog w Dziale Przyrody Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu. Prowadzi badania naukowe na stawach i zbiornikach Górnośląskiego Pojezierza Antropogenicznego. Jest autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych i rozdziałów w monografiach.

Szczególnie interesuje się mewami, rybitwami i czaplami. Podróżuje za ptakami po całym świecie. Był już na wszystkich kontynentach i ma na koncie obserwacje gatunków należących do wszystkich 45 rzędów ptaków. Opowiada o nich na łamach Zielonej Interii w autorskim cyklu „Z lotu ptaka”.

Czytaj Dalej

Uwaga na rysie w lasach Polski. WWF rozwiesił specjalne tablice

Ślimaki jej nienawidzą, ogrodnicy kochają. Ta bylina robi furorę

Australia. Żarłacz biały zaatakował w Perth. Nie żyje mężczyzna

Ten surowiec nadal sprowadzamy z Rosji. Recykling może nam pomóc

Wieloryb Timmy z Bałtyku nie żyje. Niemcy potwierdzili śmierć humbaka

Czy dźwięki z wiatraków są szkodliwe dla ludzi? Nowe badania

Kontakt z naturą poprawia obraz ciała. Badania na 50 tys. osób

Nietypowy pomysł na magazynowanie energii. Nadwyżki zamieniają w gaz

Bagna i torfowiska kontra Rosja. Polska i Litwa robią zielone tarcze

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.