W skrócie
-
Donald Trump, jego rodzina i firmy otrzymali dożywotni immunitet w sprawach związanych z ewentualnymi nieprawidłowościami podatkowymi.
-
Opublikowano dokument departamentu sprawiedliwości potwierdzający trwały zakaz prowadzenia oraz kontynuowania dochodzeń przeciwko Trumpowi oraz utworzono fundusz rekompensacyjny o wartości 1,8 mld dolarów.
-
Decyzja o przyznaniu immunitetu i powołaniu funduszu spotkała się z krytyką ze strony różnych polityków i ekspertów w Stanach Zjednoczonych.
Dokument departamentu sprawiedliwości został opublikowany we wtorek, nie został jednak w żaden sposób nagłośniony. Ma on jedną stronę i zakłada, że rząd zostanie „na zawsze pozbawiony prawa do dochodzenia lub kontynuowania trwających dochodzeń” przeciwko Trumpowi, członkom jego rodziny oraz jego firm. Widnieje pod nim podpis prokuratora generalnego Todda Blanche.
Już wcześniej doszło również do stworzenia funduszu o wartości 1,8 mld dolarów, który ma kompensować straty związane z procesami sądowymi wobec sojuszników Trumpa, związanymi z nieprawidłowościami podatkowymi.
Ustanowienie funduszu na rzecz osób, które według Trumpa są bez powodu ścigani sprawiło, że prezydent USA wycofał pozew o 10 mld dolarów odszkodowania od amerykańskiego urzędu skarbowego.
USA. Trump i jego bliscy z dożywotnim immunitetem
Wprowadzenie funduszu oraz dożywotniego immunitetu dla Donalda Trumpa i jego bliskich spotkało się z duża krytyką w Stanach Zjednoczonych. Część ekspertów zaznacza, że nowe przepisy mogą być niezgodne z prawem.
„New York Times” informuje, że przepisy federalne zakazują prezydentowi USA, wiceprezydentowi i innym członkom rządu nakazywania urzędowi skarbowemu wszczęcia lub zakończenia audytów. Jednak nie dotyczą one najprawdopodobniej prokuratora generalnego.
Sam fundusz spotkał się z krytyką zarówno ze strony demokratów, jak i republikanów. Lider partii Trumpa w Senacie John Thune stwierdził, że nie widzi celu w jego wprowadzeniu. Z kolei senator demokratów Chris Van Hollen stwierdził, że prokurator generalny zachowuje się jak „osobisty prawnik Trumpa”.
Sam departament sprawiedliwości broni decyzji o utworzeniu funduszu. Jak zaznaczono, pieniądze z niego nie będą wypłacane ani Trumpowi, ani członkom jego rodziny.
Źrodło: „New York Times”