Do momentu wyboru nowego prezydenta władzę w mieście przejmie wybrany przez premiera Donalda Tuska komisarz. Do czasu jego powołania obowiązki prezydenta przejmie dotychczasowy sekretarz Krakowa – Antoni Fryczek.
Zgodnie z przepisami wybory nowego prezydenta miasta muszą odbyć się w ciągu 90 dni od odwołania Miszalskiego (czyli od ogłoszenia wyników referendum). Jako prawdopodobną datę wskazuje się niedzielę 23 sierpnia. Ewentualna druga tura odbyłaby się wówczas we wrześniu. Dokładny termin głosowania zostanie wskazany przez premiera w specjalnym rozporządzeniu.
Należy podkreślić, że prezydent nie rozpocznie nowej kadencji, a jedynie dokończy urzędowanie rozpoczęte przez Miszalskiego. Nowy prezydent Krakowa pozostanie na stanowisku do 2029 roku – wówczas zaplanowane są kolejne wybory samorządowe.
By zarejestrować swojego kandydata w nadchodzących wyborach, komitet wyborczy będzie musiał zebrać przynajmniej minimum trzy tysiące podpisów poparcia.
Kraków. Mieszkańcy odwołali prezydenta. Co dalej?
Mieszkańcy Krakowa odwołali w niedzielę prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. W referendum wzięło udział 176 228 Krakowian. 171 581 z nich (97,93 proc.) opowiedziało się za odwołaniem prezydenta.
Tego samego dnia odbyło się także referendum nad odwołaniem rady miasta, jednak wyniki głosowania są nieważne. Wymagana frekwencja 3/5 uprawnionych do głosowania (179 792 osób) nie została osiągnięta.
Inicjatywa referendum wyszła od grupy obywateli, której twarzą stał się przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman. Do akcji przyłączyli się także politycy opozycji, oraz wielokrotny kandydat na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała.
Przeciwnicy zarzucali prezydentowi m.in.:
-
zadłużenie miasta,
-
kolesiostwo,
-
niespełnienie wyborczych obietnic,
-
sprawowanie urzędu w sposób niegodny.
Krytykowali również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania.
Aleksander Miszalski odwołany. Są pierwsi kandydaci
W czasie tzw. akcji referendalnej Miszalski zapowiedział „wielką korektę„. Polegać ona miała m.in. na zmianach funkcjonowania Strefy Czystego Transportu, wycofaniu się z opłat dla mieszkańców za parkowanie w centrum miasta w niedziele, zmianach kadrowych w urzędzie miasta, likwidacji premii dla członków zarządów spółek miejskich i obniżeniu wynagrodzenia dla członków rad nadzorczych tych spółek.
W poniedziałek rano, zanim wywieszone zostały ostateczne wyniki, Miszalski podziękował mieszkańcom za udział w referendum i podkreślił, że ich decyzję przyjmuje z szacunkiem.
„Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem” – oświadczył.
Po informacji o odwołaniu prezydenta pojawiły się pierwsze deklaracje startu w przedterminowych wyborach. Start zapowiedział prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś oraz sekretarz Nowej Nadziei Bartosz Bocheńczyk.