Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Żołnierze z USA o służbie w Polsce. Znamy nastroje armii po decyzji Trumpa

Przez Pokój Prasowy25 maja, 20264 min odczytu

  • Żołnierze amerykańscy służący poza granicami kraju mogą liczyć na płacę bez podatku i dietę zagraniczną, a relokacja to często ich pierwsza zagraniczna przygoda.

  • Wśród amerykańskich żołnierzy za misje o niskim poziomie zagrożenia uznaje się pobyty w Polsce, Korei, Kuwejcie i Jordanii, które mimo to dają finansowe benefity.

  • Decyzja o wysłaniu kolejnych amerykańskich żołnierzy do Polski spotkała się z różnymi reakcjami, a niektórzy komentatorzy wyrażają obawy co do konsekwencji zmiennej polityki Waszyngtonu wobec sojuszu z NATO.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

„Misja w Polsce to nie misja” – można usłyszeć teraz wśród amerykańskich żołnierzy. Jak wyjaśnia źródło Interii w armii USA, taka ocena sytuacji to dla Polaków dobra wiadomość.

– Z powodu niskiego poziomu zagrożenia kraje takie jak Polska, Korea, Kuwejt oraz Jordania nie są powszechnie uważane za tzw. misje. Ryzyko militarne jest minimalne, więc służba w takim państwie jest łatwiejsza i mniej stresująca – wyjaśnia nasze źródło. – Ale i tak liczą się jako „deployment” (misja – red.), więc wiążą się z pensją bez podatku – dodaje.

Jak wyjaśnia nam żołnierz proszący o anonimowość, większość personelu wojskowego w Stanach Zjednoczonych stanowi „ekipa w wieku 18-25 lat, która nigdy nie miała okazji wyjechać za granicę„. W przydziale takim, jak ten, który obiecał Polsce w czwartek Donald Trump, widzą zatem szansę na żołd bez podatku i zagraniczną dietę.

Żołnierze USA w Polsce. Tak wygląda relokacja wojska od kulis


W dużym uproszczeniu służba amerykańskich żołnierzy poza przebywaniem w stałych bazach przybiera trzy główne formy. Pierwsza z nich to TDY (Temporary Duty). Oznacza czasowe oddelegowanie poza stałą bazę (PDS), po którym w zależności od rozkazów żołnierz wraca do swojej jednostki lub jedzie dalej. Ten rodzaj przydziału trwa od kilku dni do kilku miesięcy. Wśród jego głównych celów są szkolenia, kursy, ćwiczenia, konferencje i szeroko rozumiane wsparcie innej jednostki, czyli – w żołnierskim żargonie – „backfill”.

PCS (Permanent Change of Station) to z kolei stałe przeniesienie do nowej bazy. Może oznaczać przeprowadzkę za granicę lub w obrębie USA. W przypadku PCS często wraz z żołnierzem przenosi się jego rodzina. Nie jest to jednak reguła. Czasami przeprowadzkę bliskich ograniczają np. trudne warunki w lokalizacji nowej bazy.

Trzecia forma to właśnie deployment, czyli operacyjne wysłanie jednostki lub pojedynczych żołnierzy na konkretną misję. Na liście kierunków znajdują się tradycyjnie: Bliski Wschód, Róg Afryki, Bałkany, a także Europa w ramach operacji rotacyjnych. Od pewnego czasu to również Polska.

Zagraniczne misje oczami amerykańskich żołnierzy. „Na to nie ma się wpływu”


– Deployments zależą od specjalności – mówi żołnierz. – Znam osoby, które są w wojsku od 15 lat i nigdy nie wyjechały, jak i osoby, które wyjechały dwa razy w ciągu czteroletniego kontraktu. Na to się nie ma wpływu – wyjaśnia nasz rozmówca. Jego zdaniem wzmocnienie amerykańskich sił w Polsce odbędzie się raczej w ramach PCS. I może stanowić atrakcyjną ofertę.

– Pamiętam czasy, kiedy ekipa w służbie czynnej dostawała pierwsze przydziały jednostek. Ludzie byli wtedy gotowi „dać w łapę”, żeby zamienić się z kimś na bazę poza USA – zdradza wojskowy.

Pytanie o to, który rodzaj przydziału – krajowy czy zagraniczny – wolą przedstawiciele amerykańskiej armii pojawia się do dzisiaj, także na internetowych forach dla żołnierzy.

Komentarze pokazują zdecydowane przesunięcie zainteresowania w stronę OCONUS (Outside the Continental United States), czyli służby poza kontynentalnymi Stanami Zjednoczonymi.

Silniejsze poczucie wspólnoty, misja jest zazwyczaj jaśniej określona, a po pracy jest więcej rzeczy do zrobienia


– wskazują zalety takiego rozwiązania amerykańscy żołnierze. Inni zwracają uwagę, że służba za granicami ojczyzny jest apolityczna i pozbawiona zgrzytów na tym tle.

Relokacja amerykańskich żołnierzy. Zwrot w Białym Domu


O zamiarze wysłania do Polski dodatkowych pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy poinformował pod koniec ubiegłego tygodnia sam Donald Trump. Chwilę wcześniej świat obiegła decyzja Pentagonu o odwołaniu relokacji 4 tysięcy członków tamtejszej armii. Karol Nawrocki i polski rząd rozpoczęli wówczas starania o zmianę stanowiska amerykańskiej administracji.

– Informację o utrzymaniu amerykańskiego zaangażowania rząd dostał przed komunikatem prezydenta Trumpa, ale do momentu ostatecznego potwierdzenia nie była ona publiczna – zdradził później w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Cezary Tomczyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. W ubiegłym tygodniu złożył on w tej sprawie wizytę w Waszyngtonie.

Były ambasador USA w Polsce o niepokojących sygnałach dla NATO


Ten nagły zwrot administracji Donalda Trumpa z pewnością uspokoił nastroje, jednak zdaniem niektórych komentatorów, radość może być przedwczesna.

„Polacy i przyjaciele poradzili sobie z wycofaniem sił USA do Polski. Ale inne amerykańskie wypowiedzi i działania są niepokojące dla sojuszników NATO najbardziej narażonych na rosyjską agresję” – ocenił we wpisie na X były ambasador USA w Polsce Daniel Fried.

„Niepewne zachowanie Waszyngtonu, tylko częściowo złagodzone przez zapowiedź Trumpa dotyczącą wysłania większych sił do Polski, wzbudziło wątpliwości wśród niektórych z jego najlepszych przyjaciół, w tym sojuszników, którzy wysłali żołnierzy na odległe wojny prowadzone przez USA w Iraku i Afganistanie, ponieważ wierzyli w Sojusz” – zauważają Fried wraz Torrey Taussig we wspólnym artykule w „Atlantic Council”.

„Parafrazując znany polski wiersz, udany sojusz jest jak dobre zdrowie: doceniasz go dopiero wtedy, gdy go nie ma” – podsumowali.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Prezydent Brazylii choruje na nowotwór. Lekarze zabrali głos

Wirus Ebola. WHO: Liczba ofiar epidemii w środkowej Afryce sięgnęła 220

Kremlowski ideolog z nowym pomysłem dla Rosjan. Chce internetu w częściach

Wojna na Ukrainie. Wymiana ciosów między wojskami. Zacharowa grzmi

Wojna na Ukrainie. Zełenski podsumował ataki na Kijów. Wielu rannych

Czechy. Generał ostrzega przed próbą ataku Rosji na państwo NATO

Watykan. Papież Leon XIV zaprezentował encyklikę „Magnifica Humanita”

Zbigniew Ziobro w USA. Wpłynie na relacje z Polską? Jest nowy sondaż

Wojna na Ukrainie. Sybiha żąda pilnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.