Samodzielny Szpital Wojewódzki w Piotrkowie Trybunalskim poinformował, że w 2025 roku przeznaczył na pensje lekarzy aż 69 mln zł, co stanowiło niemal 28 proc. całego budżetu szpitala (248 128 717,63 zł).
W 2025 roku szpital przyjął 51 207 pacjentów. Zestawiając tę liczbę z budżetem placówki można wyliczyć, że, średni koszt funkcjonowania szpitala przypadający na jednego pacjenta to około 4 845 zł. Narodowy Fundusz Zdrowia oszacował, że w 2025 roku leczenie statystycznego Polaka kosztuje około 5 250 zł rocznie.
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski tłumaczył posłom co to jest medycyna dwóch prędkości – chodzi o nierówny dostęp do badań i nowoczesnych terapii, który zależy w Polsce od miejsca zamieszkania i zamożności chorego.
Miesięczne pensje lekarzy w Piotrkowie wahają się między skrajnościami
Najwyższe miesięczne wynagrodzenia lekarzy przekraczały w Piotrkowie 100 tys. zł, a rekordzista otrzymywał nawet 129,6 tys. zł. Na etaty, wraz ze składkami ZUS, szpital przeznaczył zaledwie 12,78 mln zł, natomiast na kontrakty lekarskie – ponad 56,3 mln zł.
W pierwszym kwartale 2026 roku rekordowa pensja nieco zmalała – do 116 520 zł miesięcznie. Średnie miesięczne wynagrodzenia lekarzy kontraktowych wahały się najczęściej między 20 a 24 tys. zł miesięcznie.
Szpital ujawnił „Gazecie Trybunalskiej” również strukturę zatrudnienia lekarzy. Na etatach pracowało zaledwie 49 lekarzy, czterech wybrało umowy zlecenia, a na kontraktach pracowało aż 232 lekarzy. 277 medyków z Piotrkowa to Polacy, sześciu jest obywatelami Białorusi, a dwóch – Ukrainy.
Kosztowna diagnostyka ludzkich tkanek. Rezonans i tomografia
Z danych przedstawionych przez szpitał łatwo wydedukować które specjalizacje lekarskie są najbardziej kosztowne. Największe koszty kontraktów lekarskich odnotowano w:
-
6,45 mln zł w Zakładzie Diagnostyki Obrazowej, -
5,64 mln zł na Oddziale Kardiologicznym, -
4,44 mln zł u anestezjologów, -
2,84 mln zł na SOR, -
2,69 mln zł na Oddziale Neurologicznym, -
2,5 mln zł w Nocnej i Świątecznej Opiece Zdrowotnej.
Okazuje się, że radiologia to obecnie jedna z najbardziej prestiżowych dziedzin medycyny. Z jednej strony to lata nauki precyzyjnego rozpoznawania zmian w ludzkich tkankach są barierą w dostępie do lekarzy tego typu specjalności. Z drugiej – szpitale i prywatne centra medyczne muszą między sobą konkurować stawkami, często oferując kilkaset złotych za godzinę dyżuru lub wycenę pojedynczego opisu. Z trzeciej – lawinowy wzrost badań typu rezonans magnetyczny czy tomografia wynikający ze zleceń lekarzy.
W porównaniu do 2019 roku szpitale wykonują o 87 proc. więcej rezonansów magnetyczych (RM) i o 74 proc. więcej tomografii komputerowej (TK). Bardzo wzrósł także koszt wykonywania tych badań – o 64 proc. w ostatnich czterech latach. Rezonans jest średnio dwukrotnie droższy w wykonaniu od badania TK.
Aby zapanować nad budżetem, Narodowy Fundusz Zdrowia zmienił zasady rozliczania tzw. nadwykonań. Od 1 kwietnia płaci tylko 50 proc. stawki za rezonans magnetyczny i tomografię wykonane ponad określony w umowie ze szpitalem limit. Wcześniej było to 100 proc. Ograniczenia nie dotyczą tylko dzieci do 18. roku życia, pacjentów onkologicznych z kartą DiLO oraz wybranych programów profilaktycznych.
Odpowiadając w Sejmie na pytania posłów, wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski ocenił, połowa placówek nie ogranicza przyjęć na badania RM i TK, a problemem jest nadużywanie przez przychodnie kategorii pilnych skierowań.