Rafał Brzoska w piątek 14 sierpnia w mediach społecznościowych zarzucił Mecie, czyli właścicielowi Facebooka, że „nieustająco toleruje fake newsy na jego i wiele innych publicznych osób temat”. Założyciel InPostu w ostrych słowach uderzył w polski zarząd firmy. Brzoska przypomniał o wyrokach polskiego sądu. W środę w rozmowie Business Insider Polska biznesmen był pytany, jakie zasoby chce przeznaczyć na walkę z Metą.
Brzoska o walce z właścicielem Facebooka. „To nie jest kwestia mnie, Glapińskiego czy Stanowskiego”
– Nie mam ustalonego budżetu ani kwoty, przy której powiem: dalej nie idę. Ale nie zamierzam ścigać się z amerykańską korporacją na liczbę prawników, lobbystów czy miliardy dolarów. To nie o to w tym chodzi. Powiedzmy sobie jasno, to nie jest moja wojna z Metą – przekonywał Brzoska. Założyciel InPostu tłumaczył, że „to nie jest kwestia jego wizerunku, czy Adama Glapińskiego, lub Krzysztofa Stanowskiego, którzy padają ofiarą tych fake’ów”.
– Mój wizerunek jest tylko jednym z narzędzi, których przestępcy używają, aby wykorzystywać ludzi. Mówimy o tysiącach osób, które zostały oszukane, bo zobaczyły twarz kogoś, komu ufali. Fake’i to też treści, które mogą popychać dzieciaki do autoagresji, to też polityczny hejt i toksyczne kampanie – kontynuował Brzoska. Biznesmen podkreślił, że „czuje społeczne poparcie w tym, co robi, bo ten problem wykracza poza jego sprawę”.
Rafał Brzoska wściekły na Metę. Założyciel InPostu ma propozycję w sporze z właścicielem Facebooka
Brzoska chce „zaproponować nowe SprawdzaMy – społeczną i apolityczną inicjatywę dla wszystkich, którzy sami zostali tym dotknięci lub po prostu nie są obojętni”. – Możemy ją nazwać dowolnie (nie ma to znaczenia), aby pokazać, że przyzwolenie na przestępstwa i zarabianie na nich jest destrukcyjne i że ofiarą może być każdy z nas. I dlatego razem musimy coś w tym zrobi – zaznaczył założyciel InPostu. Brzoska ostrzegł, że zamiast jego twarzy może pojawić się wizerunek każdego polityka.
– Musimy skutecznie i systemowo walczyć z mechanizmami, które dają naszym wrogom możliwość, aby w chwili kryzysu wojennego wizerunek np. prezydenta Nawrockiego lub premiera Tuska będzie apelował do ucieczki z kraju, co wywoła panikę – wyjaśniał biznesmen. Brzoska przyznaje, że „na razie czuje frustrację”. Zastrzegł jednocześnie, że „nie jest kimś, kto się poddaje”. Założyciel InPostu zakończył, że „domaga się szacunku od big techów i oczekuje poparcia całej klasy politycznej”.