Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Wilk padł ofiarą dezinformacji. Już Czerwony Kapturek nie mówił prawdy

Przez Pokój Prasowy16 czerwca, 20266 min odczytu

  • Postać wilka jest od wieków przedstawiana w negatywnym świetle, czego źródłem były mity, bajki i dezinformacja.

  • Relacje człowieka z wilkiem kształtowały się od tysięcy lat i miały złożony charakter, a fałszywe przekazy doprowadziły do niemal całkowitego wytępienia tego gatunku w Polsce pod koniec XX wieku.

  • Obecnie, mimo odrodzenia populacji wilków dzięki ochronie, zwierzę pozostaje obiektem czarnego PR i dezinformacyjnych historii.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Nie ma bodaj w dziejach polskiej fauny zwierzęcia, które miałoby tak czarny PR, jaki ma wilk. Łączone z wampirami i wiedźmami nietoperze, kruki i wrony, szczury, cokolwiek byśmy nie znaleźli, nie dorównają wilkowi w nieprawdzie na jego temat, która w Polsce omal go nie pogrążyła. Pod koniec XX wieku mieliśmy bowiem na terenie Polski zaledwie 200 wilków. Głównie na skutej fejków, które prowadziły do lęku, a on prowadził do ich tępienia.

To one kreowały obraz zwierzęcia siejącego grozę. Obraz, który nie jest wcale wytworem naszych czasów, nie jest nawet wytworem naszej przestrzeni. Wszak już Rzymianie udający się na północ, ku Morzu Bałtyckiemu po bezcenny bursztyn przynosili opowieści, od których cierpła skóra. Tereny wybrzeży bałtyckich, na których można było zebrać bursztyn, wprawiały ich w panikę. Miały tam rosnąć nieprzebrane lasy, a w nich – żyły watahy krwiożerczych wilków. Ba, nie tylko wilków – także ludzi, którzy nocami w owe wilki mieli się zamieniać.

Już Rzymianie produkowali fejki na temat wilkołaków


Początki legend o wilkołakach sięgają czasów starożytnych i kontrastowały z obrazem wilka, jaki Rzymianie mieli w swoich mitach, chociażby o Romulusie i Remusie, założycielach miasta wykarmionych przez opiekuńczą i dobrą wilczycę. Opowieści z północy Europy, która Rzymian przerażała i w której tracili oni wiele swojej chwały, jak choćby w Lesie Teutoburskim w Germanii, wyparły kult wilka łączony z Apollinem i skojarzeniami takimi jak liceum – mało kto pamięta, że pierwsze licea, czyli szkoły platońskie, nazwano właśnie na cześć wilków (liceum – likeus). Mit o Zeusie Likajosie był dość interesująca konstrukcją, która utożsamiała wilki z ludożerstwem.

Opowieść o strasznych wilkach poruszała zatem najbardziej delikatną strunę ludzkich lęków pierwotnych, jakim był lęk przed tym, że zostanie się pożartym przez zwierzę. Dzisiaj wiemy o wilku już sporo, także to, że ludzkie mięso nie jest jego przysmakiem i celem.


Wilki ucierpiały z powodu mitów o wilkołakach123RF.com123RF/PICSEL


Te wszystkie przerażające opowieści o wilkach czatujących na ludzi i ludziach zmieniających się w wilkołaki w dzikim szale wyparły pierwotne historie na styku relacji człowieka z wilkiem, które przecież wcale takie nie musiały być. Wilk jest najstarszym zwierzęciem udomowionym przez człowieka, jeszcze być może 40 tysięcy lat temu. Pochodziły on pod dawne obozowiska ludzie, aż związał się z ludźmi jako najpotężniejszy drapieżnik w dziejach świata – połącznie człowieka i psa/ wilka. To jednak, że od zarania nie było to relacje gładkie, wiemy dopiero od niedawna, dzięki odkryciom tego typu jak jaskinia Baume Traucade we Francji. To szczątki drapieżnika psowatego sprzed 16 tys. lat. To samica o szacowanej masie ciała 26 kg i wysokości 62 cm. To mniej więcej rozmiary wyżła, nieco mniejsze niż owczarka niemieckiego i – rzecz jasna – mniejsze niż w wypadku dorodnego wilka. Szczątki zawierają ślady gojenia się ran, a zatem ludzie opiekowali się tym drapieżnikiem. Jednocześnie ślady wskazują, że został zabity.

Jak to wyjaśnić? Być może pies był związany z ludźmi, pomagał im i sam mógł liczyć na opiekę, ale z jakichś powodów został jednak przez nich zgładzony. Możliwe, że powodem były braki pożywienia lub inny kryzys, a możliwe że pies stał się agresywny.

To najstarszy znany dowód na to, że relacje człowieka z wilkiem są być może najstarszymi jakie istnieją na styku ludzkości i przyrody, a zarazem najtrudniejszymi. Wilk był największym pomocnikiem człowieka, ale i jego obsesją. Także na punkcie dezinformacji i fałszu, którego korzenie tkwiły nie tylko w strachu przed wilkiem, ale i w jego doskonałych predyspozycji do tego, by stać się metaforą.

Kiedy bracia Grimm w XIX wieku spisali baśń o Czerwonym Kapturku, który spotyka w lesie wilka, a ten ją potem konsumuje, bynajmniej przecież nie mieli na myśli zwierzęcia. Eliza Karmińska, wybitna grimolożka i badaczka twórczości braci Grimm, przypomina, że w gruncie rzeczy chodziło w tej baśni o człowieka, konkretnie – o podrywacza. – I jako podrywacz zaciąga pannę do łóżka. U Perraulta mówi wręcz do Kapturka: „rozbierz się i połóż w łóżku koło mnie”. Ta historia jest bowiem ostrzeżeniem dla młodych panien, by nie dawały się uwieść przystojnym wilkom – mówi.

Kiedy bracia Grimm w XIX wieku spisali baśń o Czerwonym Kapturku, który spotyka w lesie wilka, a ten ją potem konsumuje, bynajmniej przecież nie mieli na myśli zwierzęcia. To był człowiek, podrywacz


Grimmom nie zależało na straszeniu wilkom, zależało im na przesłaniu do młodych dziewcząt, by nie uległy bajerze amantów czatujących na ich cnotę i nie skończyły z przedwczesną ciążą. Taki był sens tej baśni, ale rozumiana dosłownie, nie oznaczała dla wilka nic dobrego.

Kiedy przyszła rewolucja przemysłowa i konieczność wyrębu lasów, produkcja fejków na temat wilków stała się wręcz taśmowa. W XIX-wiecznych Niemczech do życia powołano nawet specjalnych komisarzy ds. zwalczania wilków, zwanych Wolfmeister. Dysponowali oni funduszem na nagrody, a za odmowę udzielenia pomocy w eksterminacji zwierząt groziła nawet grzywna. To była pierwsza wojna z wilkami udokumentowana przepisami prawa. Przeniosła się na ziemie polskie, też mieliśmy wilczarzy zarządzających eksterminacją.


 Dzięki wprowadzonej w 1998 r. ochronie gatunkowej wilki osiedliły się w miejscach Polski, w których zostały wcześniej wytępione. Sytuacja była fatalna

Dzięki wprowadzonej w 1998 r. ochronie gatunkowej wilki osiedliły się w miejscach Polski, w których zostały wcześniej wytępione. Sytuacja była fatalna123RF/PICSEL


Efektem była chociażby przerażająca do dzisiaj bardziej niż jakikolwiek wilk haniebna „uchwała w sprawie tępienia wilków” z 1955 r. To nie pomyłka, rzeczywiście tak się nazywała i przypominała wcześniejsze przepisy dotyczące walki ze stonką ziemniaczaną. Wilka i inne drapieżniki też uznawano za taką stonkę, zagrażającą dobrobytowi ludzi. Uchwała przeznaczała środki na budowę pułapek na wilki, na flary do nagonki, trutki i narzędzi do zabijania wilków. Ustanawiałs też nagrody za ubicie wilków oraz wybranie szczeniąt wilczych z gniazda i ich zniszczenie. Zwierzęta nie tylko zabijano z dziką chęcią mordu. Przepisy zmierzały do ich zupełnego wytępienia.

Mało kto wie, ale ta uchwała to jeden z największych fejków w dziejach Polski i cała antywilcza kampania była jednym z największych kłamstw w historii. Aby ją uzasadnić, tworzono wiele nieprawda na temat liczby wilków, zagrożeń z ich strony, konieczności ich wymordowania. Efekt był taki, że w Polsce pod koniec XX wieku mieliśmy tylko 200 drapieżników, a bez nich ekosystemy się załamały. Wtedy przyszło opamiętanie.

Do czasu. Odrodzenie się populacji wilków na skutek ochrony wprowadzonej w latach dziewięćdziesiątych spowodowało, że zwierzęta ekstremalnie rzadkie zaczęły być tu i ówdzie znów widywane przez ludzi. Powrócił lęk, powróciło obarczanie wilki odpowiedzialnością za straty w trzodach i oskarżanie ich o krwiożercze zapędy wobec ludzi, chociaż naturalną reakcją tego zwierzęcia na człowieka jest stres i ucieczka. Powrócił czarny PR i raz jeszcze wilk jest „czarną owcą” polskiej fauny, na temat której tworzy się dziesiątki dezinformacyjnych historii, pokazujących jaki to niby jest groźny.


Wilki, niedźwiedzie, rysie prawie wymarły w Polsce. Wiesz o tym?

Wilk stojący bokiem przy pniu drzewa, uważnie spoglądający w bok, otoczony rozmytym tłem lasu.

Czytaj Dalej

Pies buntownik, kot ryzykant. Zwierzęta naprawdę mają osobowość

Wrocław ma powód do przyrodniczej dumy. Ministra klimatu ogłosiła

Znaleźli sposób, który może zmienić walkę komarami. Jest kontrowersyjny

Wiceminister staje w obronie czarnych ptaków. Wkrótce mogą lokalnie wymrzeć

Czarna plamistość niszczy róże. Zrób oprysk zanim będzie za późno

Młode bieliki wypadły z gniazda. Błyskawiczna reakcja ludzi

To nie pleśń jest największym problemem. Tak rozpoznasz jakość jedzenia

Jest większy od ogromnych wielorybów. Pozwala na to worek w harmonijkę

Widok jak po wybuchu bomby. Szokujące zniszczenie, policja szuka sprawcy

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.