Szymon Hołownia był w środę gościem programu “Tłit” Wirtualnej Polski. Były marszałek Sejmu został zapytany podczas rozmowy o charakterystyczną opaskę, którą otrzymał od przedstawiciela Ukrainy. Polityk przez długi czas ją nosił, jednak ostatnio zniknęła z jego nadgarstka.
Hołownia tłumaczy, co stało się z bransoletką z Buczy
Prowadzący wywiad Tomasz Żółciak zapytał byłego lidera Polski 2050, czy rezygnacja z noszenia opaski jest jakimś gestem wobec Ukrainy.
– To jest dużo prostsza rzecz. Zamek mi się w niej popsuł, a tam jest taki na “klik”, już mówiąc dokładnie. To jest unikatowy projekt robiony przez jedną z ukraińskich firm. Jak będę się z merem Buczy widział, to poproszę, żeby mi taki duplikat sporządził, bo ja naprawdę bardzo chętnie będę ją nosił – zapowiedział.
Hołownia podkreślił także, że nie dążył do żadnej demonstracji. Przypomnijmy, w ostatnim czasie m.in. politycy PiS-u zadeklarowali, że oddadzą ordery, które otrzymali od władz Ukrainy.
Były marszałek otrzymał bransoletkę w 2024 roku, podczas wizyty w Buczy. Miała mu przypominać o tym, co wydarzyło się w mieście, o ludziach, którzy „zostali praktycznie na naszych oczach, na oczach całego świata, tak bestialsko pozbawieni życia”.
– Żeby była dla mnie takim sygnałem: „nigdy nie zapomnij i zawsze pamiętaj, że wszystkie decyzje, jakie podejmujesz, jako polityk, muszą być podporządkowane temu, żeby nikt nie ginął, żeby był pokój, nie wojna. Pokój nie za wszelką cenę, ale pokój sprawiedliwy”. Nie zapomnijmy nigdy, ja będę się starał nigdy nie zapomnieć o tych wszystkich ofiarach, które tuż za naszą granicą oddały życie. Zawsze będą w moim sercu i właśnie o tym jest ta bransoletka.
Hołownia zwróci Ukrainie order?
Polityk otrzymał też od ukraińskich władz Order Księcia Jarosława Mądrego. Jak zapowiedział, nie zamierza ostentacyjnie go oddawać. – Uważam tego rodzaju demonstracje za puste i nieprzynoszące niczego Polsce, a wyłącznie budujące krajowe sondaże przez chwilę tym, którym daje to chwilową satysfakcję – ocenił Hołownia.
Jednocześnie ocenił, „Zełenski popełnia błąd, że Ukraińcy robią głupotę, próbując grać ponad naszymi głowami, ponad Polski głowami z – wydaje im się – gwarantami wejścia do Unii Europejskiej”. Nawiązał w ten sposób do ostatnich decyzji ukraińskich władz dotyczących m.in. imienia jednej z jednostek wojskowych.