Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Aż 280 koni nadal będzie wozić turystów nad Morskim Okiem. Wbrew aktywistom

Przez Pokój Prasowy12 lipca, 20265 min odczytu

  • Komisja weterynaryjna dopuściła 280 koni do przewozu turystów na trasie do Morskiego Oka, odrzucając dwa konie z powodu kulawizn, a jeden wymaga dodatkowych badań kardiologicznych.

  • Wyniki badań wykazały, że konie pracujące na trasie do Morskiego Oka znajdują się w dobrej kondycji i nie odnotowano u nich przewlekłych przeciążeń układu ruchu.

  • Badania koni zostały w 2025 r. zbojkotowane przez organizacje prozwierzęce, które twierdzą, że ich głos w sprawie jest notorycznie ignorowany.

  • 68 proc. ankietowanych Polek i Polaków opowiada się za zakazem przewozów konnych na tej trasie. Alternatywą zaproponowaną przez resort klimatu mają być elektryczne busy. Kontrowersyjna jest jednak cena biletów – za przejazd trzeba zapłacić prawie 100 zł.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Badania koni pracujących na trasie z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy przed Morskim Okiem są prowadzone corocznie przez komisję powoływaną przez Tatrzański Park Narodowy (TPN). Obejmują ocenę kliniczną, ortopedyczną i kardiologiczną zwierząt przed rozpoczęciem letniego sezonu turystycznego oraz badania parametrów wysiłkowych. Jak podkreśla TPN, konie pracujące na trasie do Morskiego Oka są objęte jednym z najbardziej rygorystycznych systemów nadzoru weterynaryjnego w kraju. Badania odbyły się w dwóch terminach – pod koniec czerwca i na początku lipca.

Konie nadal będą jeździć do Morskiego Oka


– Każdy koń został poddany szczegółowej ocenie przez komisję. Braliśmy pod uwagę m.in. ruch konia, tętno przed i po wysiłku. Tam, gdzie pojawiły się jakiekolwiek wątpliwości, natychmiast podjęto odpowiednie decyzje. Dwa konie definitywnie nie zostały dopuszczone do pracy z uwagi na kulawizny, a jeden koń ma przejść dodatkowe badania – powiedział PAP badający konie lekarz weterynarii Piotr Szpotański.

Jak ocenił, konie pracujące na trasie do Morskiego Oka są w bardzo dobrej kondycji. Dodał, że z roku na rok poprawia się jakość podkuwania koni, jednak komisja zwróciła uwagę na nadwagę niektórych zwierząt. Jak zauważył lekarz weterynarii, może to być efektem nadmiernego żywienia zwierząt w okresie zimowym.

Z kolei przewodniczący komisji lekarz weterynarii dr Marek Tischner badający parametry wysiłkowe koni powiedział, że ze zgromadzonych danych wynika, iż tętno zwierząt po pokonaniu trasy w zdecydowanej większości przypadków nie przekracza 130 uderzeń na minutę, a średnio utrzymuje się między 80 a 100. – Oznacza to, że konie pracują w bezpiecznych granicach wysiłku tlenowego i nie wchodzą w tzw. dług tlenowy, który mógłby prowadzić do uszkodzenia mięśni – ocenił.

Dr Tischner dodał, że jednym z podstawowych wskaźników oceny wydolności organizmu jest tempo regeneracji po zakończeniu wysiłku. – Już po dziesięciu minutach odpoczynku u niemal wszystkich badanych koni tętno spada poniżej 60 uderzeń na minutę, czyli do wartości zbliżonych do spoczynkowych. Jak wskazały analizy biochemiczne krwi, w tym poziomu kwasu mlekowego i kinazy kreatynowej, nie ma odchyleń od norm charakterystycznych dla zdrowych, regularnie trenowanych koni roboczych – zaznaczył dr Tischner.

Według lekarza coroczne badania nie potwierdzają również występowania przewlekłych przeciążeń układu ruchu. – Specjalistyczne badania kliniczne, próby zginania, diagnostyka radiologiczna oraz ocena koni w ruchu nie wykazały u pracującej grupy zwierząt cech chronicznego przeciążenia aparatu ruchu. Jeżeli którykolwiek koń wykazuje predyspozycje do problemów ortopedycznych, jest natychmiast wycofywany z licencjonowanej pracy – zaznaczył specjalista.

Od ubiegłego sezonu na trasie funkcjonuje również monitoring obciążenia termicznego koni – tzw. wskaźnik WBGT (Wet-Bulb Globe Temperature). Uwzględnia on temperaturę powietrza, wilgotność i nasłonecznienie. W przypadku osiągnięcia wartości granicznych przewozy konne są wstrzymywane.


Alternatywą dla koni w Tatrach mają być elektryczne busy. Bilet kosztuje prawie 100 zł za osobęPawel MurzynEast News


Aktywiści protestują. Bojkotują badania koni


Mimo monitoringu dobrostanu koni, organizacje prozwierzęce domagają się całkowitej likwidacji transportu konnego na trasie do Morskiego Oka, wskazując na przeciążanie zwierząt. Według wyników corocznych badań weterynaryjnych i ortopedycznych prowadzonych na zlecenie Parku większość badanych zwierząt jest w dobrej kondycji.

Twierdzeń o przeciążeniu koni nie potwierdziły postępowania prokuratorskie. Według Głównego Lekarza Weterynarii przewozy zaprzęgami są legalne przy zachowaniu przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt.

Organizacja prozwierzęca Viva w 2025 r. zbojkotowała badania koni i wycofała się z nich. Jak twierdzą aktywiści, głos współpracującej z nimi lekarki weterynarii był ignorowany, a „badania wciąż nie są prowadzone tak, by rzetelnie przebadać zwierzęta pracujące na trasie ponad siły”.

Dane TPN wskazują, że na trasie do Morskiego Oka nie odnotowano przypadków padnięcia konia z powodu przeciążenia. Upadki zwierząt kończyły się ich powrotem do pracy. Na tej trasie padły natomiast trzy konie, ale – zdaniem TPN – nie było to spowodowane wysiłkiem, tylko nagłym zachorowaniem – pęknięciem aorty i kolką żołądkową – oraz zdarzeniem związanym ze spłoszeniem konia przez nisko przelatujący śmigłowiec ratowniczy.

Polacy nie chcą koni na trasie do Morskiego Oka. Bilety na e-busy kosztują nawet 89 zł


W badaniach sondażowych 68 proc. Polek i Polaków opowiedziało się za zakazem wykorzystywania koni do transportu turystów na trasie do Morskiego Oka. List w tej sprawie podpisały aż 103 organizacje walczące o prawa zwierząt.

O koniach z Morskiego Oka zrobiło się głośno w 2024 r. za sprawą kontrowersyjnych nagrań pokazujących zachowanie fiakrów w stosunku do zwierząt. Na jednym z filmów widać było woźnicę, który uderza konia w pysk, aby zwierzę się podniosło.

W odpowiedzi na te doniesienia Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponowało, aby na trasie uruchomić elektryczne busy. Pierwsze kursy ruszyły w maju 2025 r. Problemem okazała się jednak cena – za bilet trzeba było zapłacić nawet 100 zł. Aktualne ceny biletów normalnych wynoszą od 58 do 89 zł, w zależności od długości przejazdu i kierunku podróży.

Czytaj Dalej

Niemcy pobiły kolejny rekord energii. Prawie 60 proc. z odnawialnych źródeł

Uchodzą za zdrowe, ale w nadmiarze mogą szkodzić. Mało znana pułapka

Rolnik zabił młodą sarnę podczas prac w polu. Zapłaci 4 tys. euro kary

Mieszkańcy dostają specjalne pakiety. Co jest w środku?

Niewyobrażalna liczba ofiar trzęsienia w Wenezueli. Nie żyją 4333 osoby

Zagrajmy w quiz jak "państwa-miasta". Przypisz węże i jaszczury do kraju

Leśnicy żegnają wyjątkowy, umierający las. Pokazali smutne zdjęcia

Niechciane pojezierze zamiast drogi. Woda zalała nową obwodnicę w Polsce

Warszawa chce wyciąć 200 drzew. Ptasi Zakątek jest bezcenny

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.