Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Ekonomia

Informacje o przetargach są publiczne. Firmy i tak muszą płacić – Biznes Wprost

Przez Pokój Prasowy15 lipca, 20263 min odczytu


Polskie firmy od lat słyszą, że udział w zamówieniach publicznych ma być prostszy i bardziej dostępny. W teorii wszystko wygląda wzorowo – informacje o przetargach są jawne, publikowane zgodnie z przepisami i dostępne dla każdego.


W praktyce przedsiębiorca, który chce znaleźć odpowiednie postępowanie, często trafia do labiryntu serwisów, platform i dokumentów. A żeby nie przeszukiwać ich ręcznie, nierzadko musi zapłacić.

Jawne informacje, ale za paywallem


Według danych Urzędu Zamówień Publicznych wartość rynku zamówień publicznych w Polsce przekroczyła w 2024 roku 600 mld zł. To ogromny rynek, do którego teoretycznie każdy przedsiębiorca ma równy dostęp. Problem w tym, że samo dotarcie do interesujących postępowań bywa czasochłonne i kosztowne.

– Prawo mówi jasno: informacje o postępowaniach przetargowych są jawne. W praktyce zderzamy się jednak z rynkowym absurdem — dostęp do tych danych stał się produktem premium, ukrytym za systemami logowania i paywallami. Za samo wyszukanie ogłoszeń i weryfikację dokumentacji wielu przedsiębiorców musi płacić komercyjnym pośrednikom – zauważa Jędrzej Anuszkiewicz-Michałek, strateg i współtwórca OpenNexus.


Skąd wziął się taki model? Zdaniem ekspertów problem nie wynika z braku przejrzystości przepisów, lecz z rozproszenia informacji.


– Ogłoszenia publikowane są w wielu miejscach naraz — w europejskim serwisie TED, na rządowym portalu e-Zamówienia, na platformach zakupowych poszczególnych instytucji. Formalnie wszystko jest jawne. Praktycznie nikt nie ma czasu codziennie przeglądać kilkunastu serwisów, więc płaci temu, kto zrobi to za niego. Jawność bez dostępności okazała się towarem – dodaje ekspert.


Jak podkreśla, największym problemem jest to, że koszty dostępu do informacji najmocniej uderzają w małe firmy.

– Tak być nie powinno. Nie można pobierać opłat za dostęp do informacji, która ustawowo należy do każdego obywatela i każdego przedsiębiorcy chcącego stanąć do przetargu. Informacja o dystrybucji publicznych środków powinna być dostępna na równych zasadach — niezależnie od skali działalności firmy – zauważa współtwórca OpenNexus.

Nie tylko pieniądze. Firmy płacą też swoim czasem


Samo znalezienie przetargu to dopiero początek. Drugim problemem pozostaje analiza dokumentacji. Specyfikacja Warunków Zamówienia liczy często kilkadziesiąt stron, a jej dokładne przeczytanie i wyłapanie najważniejszych zapisów zajmuje nawet 45 minut.


– Skala robi wrażenie dopiero po przemnożeniu. Firma, która poważnie monitoruje rynek i przegląda dziesięć postępowań tygodniowo, na samo czytanie specyfikacji poświęca ponad siedem godzin — pełny dzień pracy specjalisty, co tydzień. W efekcie decyzja „startujemy czy odpuszczamy” zapada później, niż powinna. Albo nie zapada wcale – mówi Jędrzej Anuszkiewicz-Michałek.

AI na ratunek


Odpowiedzią na ten problem ma być sztuczna inteligencja, która potrafi w krótkim czasie wyłuskać z dokumentacji najważniejsze informacje.

– Algorytmy potrafią przeanalizować skomplikowaną dokumentację przetargową w 90 sekund i wyciągnąć z niej najważniejsze dane: przedmiot postępowania, warunki udziału, wymogi dokumentacyjne oraz kluczowe informacje o wadium. Czas potrzebny na decyzję o udziale w postępowaniu skraca się z trzech kwadransów do półtorej minuty — trzydziestokrotnie – wyjaśnia Anuszkiewicz-Michałek.

Dostęp do przetargów bez dodatkowych barier


Zdaniem specjalistów przyszłość rynku zamówień publicznych będzie zależała nie tylko od zmian w prawie, ale również od ułatwienia przedsiębiorcom dostępu do informacji i automatyzacji najbardziej czasochłonnych zadań. Z tego powodu w OpenNexus zdecydowano się udostępnić bezpłatnie wyszukiwarkę przetargów i narzędzie do analizy SWZ.


– Deklarujemy jasno: dostęp do wiedzy o przetargach i analiza SWZ pozostaną darmowe. Nie pobieramy też żadnych prowizji od wygranych postępowań. Nasz model biznesowy opieramy na usługach dodatkowych i narzędziach automatyzujących pracę — nie na barierach informacyjnych – podkreśla Anuszkiewicz-Michałek.

Czytaj Dalej

7 odpowiedzi technologiczno-cywilizacyjnych tygodnia – Biznes Wprost

Polacy ukrywają przed partnerem wydatki. Zaskakujący raport – Biznes Wprost

Sensacja w Europie. Skarby Wikingów znalezione w trzech europejskich krajach – Biznes Wprost

Podatek od zebranych grzybów. W tych sytuacjach musimy go zapłacić – Biznes Wprost

Budowa Portu Polska ma kłopoty. Polimex Mostostal i Hochtief rezygnują z budowy terminala – Biznes Wprost

Kryzys w rolnictwie. Co trzeci rolnik planuje porzucić zawód – Biznes Wprost

PESEL przy zakupach od 2027 roku. Nowe przepisy AMLR i limit 10 tys. euro – Biznes Wprost

Gdzie oddać przeterminowane leki i stare farby? Wracają objazdowe zbiórki odpadów – Biznes Wprost

Fundusz alimentacyjny 2026. Nowy próg dochodowy od 1 października – Biznes Wprost

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.