Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

W USA zapanowała gerontokracja. Młodzi są wściekli

Przez Pokój Prasowy17 lipca, 20267 min odczytu

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu „Interia bliżej świata” publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych gazet. Brytyjski „The Economist”, z którego pochodzi poniższy artykuł, ukazuje się nieprzerwanie od 1843 r. i należy do najpopularniejszych na świecie magazynów poświęconych tematyce politycznej i biznesowej. Ma opinię jednego z bardziej wpływowych tytułów prasowych na świecie. Tygodnik od samego początku niezmiennie trzyma się liberalnego kursu.

Porozmawiajcie z młodymi ludźmi z jakiegokolwiek bogatego kraju, a usłyszycie podobne narzekania. Mieszkania „nie są w ogóle przystępne cenowo” – mówi 20-letni Elijah Edwards uczący się na Uniwersytecie w Waszyngtonie. Ceny „rosną szybko i nie wydaje się, by miały spaść”. Młodzi ludzie chcą domów blisko pracy. Jednak budowy idą na tyle opornie, że rzesze 20-latków muszą tkwić w piwnicach swoich rodziców, gotując się z gniewu. Czy winnymi tego stanu rzeczy są… starsi ludzie?

– Przyjdź na jakiekolwiek spotkanie komisji planistycznej i bez problemu zobaczysz przepaść pokoleniową – mówi Joh Gehlbach, działacz YIMBY (Yes, In My Back Yard – tak, na moim podwórku; potoczne określenie osób, które zgadzają się na inwestycje w swoim sąsiedztwie, potrzebne dla dobra wspólnego, mimo że dla nich samych są one niekorzystne – red.) w Wirginii.

Siwi zwolennicy NIMBY (Not In My Back Yard – przeciwieństwo do YIMBY – red.) sprzeciwiają się jakimkolwiek nowym budowlom, które mogłyby zniszczyć ich widok czy nieco utrudnić parkowanie. Młodzi zazwyczaj nie pojawiają się w ogóle.

– Jeśli wysłuchanie publiczne odbywa się we wtorek o 16, to łatwiej jest przyjść na nie emerytowi niż 35-letniemu pracownikowi, który ma dziecko w domu – twierdzi Gehblach.

Stany Zjednoczone to gerontokracja


Ameryką rządzą starzy ludzie – twierdzi profesor uniwersytetu Yale Samuel Moyn w książce „Gerontokracja w Ameryce”.

To nie tylko 80-letni Donald Trump czy jego poprzednik, który opuścił biuro w wieku 82 lat i był wyraźnie niesprawny umysłowo. Moyn widzi społeczeństwo, które faworyzuje starsze osoby, blokuje młodych i „bardziej nastawia się na zachowanie tego, co jest, niż odnowę”.


Były prezydent USA Joe Biden odszedł ze stanowiska w wieku 82 latScott OlsonGetty Images


Gdy chodzi o politykę, ma rację. Amerykańscy kongresmeni z wiekiem rosną w siłę i nie ma dobrego mechanizmu, który pozwalałby się ich pozbyć, gdy już dłużej nie są w stanie pełnić funkcji. Deputowana z Teksasu Kay Granger służyła w Kongresie, mimo że przebywała w domu starców i cierpiała na demencję. Senator z Kalifornii Dianne Feinstein zmarła w wieku 90 lat, pełniąc nadal funkcję, chociaż często nie rozumiała, co się wokół niej dzieje.

W większości zawodów ludzie osiągający pewien wiek stopniowo oddają odpowiedzialność młodszym, a całkowicie rezygnują, gdy nie są już w stanie wypełniać obowiązków. Jednak nie w polityce. Przewodniczącym pro tempore Senatu, który jest trzeci w kolejce do zastąpienia prezydenta, tradycyjnie zostaje członek, mający najdłuższy staż. Obecnie jest nim senator Chuck Grassley z Iowy, który ma 92 lata.

Nawet młodsi politycy muszą kłaniać się starszym wyborcom, ponieważ głosują oni znacznie częściej niż młodzi. Średni wiek wyborcy w USA to 52 lata. Co więcej, średnia wieku wyborców w prawyborach wynosi 65 lat.

– Im nudniejsze wybory, tym starsi wyborcy – zauważa Moyn.

– Starsi obywatele to w zasadzie jedyne osoby, które głosują w lokalnych wyborach. Jeśli więc chcesz wygrać, to musisz zdobyć głosy siwych – tłumaczył jeden z bohaterów serialu „Parks and Recreation”.

Starsi nie przejmują się przyszłością. „Mnie już wtedy nie będzie”


W całym bogatym świecie politycy zdają się faworyzować interesy starszych nad interesy młodszych. Ma to miejsce od Brazylii po Francję i sprawia, że reforma systemów emerytalnych jest niezwykle trudna. W Ameryce każdy przywódca, który próbuje to robić, szybko pokazywany jest na plakatach jako osoba spychająca z klifu babcię.

Starsi mają mniej do stracenia w przyszłości, więc wolą niższe podatki od dobrych szkół czy inwestycji w infrastrukturę – twierdzi Moyn. Zazwyczaj nie martwi ich dług publiczny, ponieważ ciężar jego spłaty spadnie na kogoś innego. W 2016 roku Trump po pięciu minutach zakończył briefing na temat amerykańskich perspektyw finansowych, które ostatecznie doprowadzą do kryzysu, twierdząc: – Mnie już wtedy nie będzie.

Trump zwiększył dług publiczny bardziej niż jakikolwiek inny prezydent w historii.


Starsza kobieta siedzi przy stole z tabliczką „Mrs. Feinstein”, z poważnym wyrazem twarzy, za nią stoi czworo ludzi w eleganckich ubraniach, niektórzy klaszczą.

Senator z Kalifornii Dianne Feinstain zmarła w wieku 90 lat, pełniąc nadal funkcjęDrew AngererGetty Images


Według sondaży w polityce zagranicznej młodzi ludzie jako najważniejsze postrzegają problemy długoterminowe, takie jak zmiany klimatu. Starsze osoby obawiają się terroryzmu. Obecny rząd amerykański uważa zmiany klimatu za oszustwo, a dużo mówi o „terroryzmie”, czasem nawet przyklejając taką łatkę podejrzanym o przemyt. To dobrze wygląda w telewizji, którą oglądają starsze osoby, ale nie ma wyraźnego wpływu na poziom przestępczości.

Przymusowy wiek emerytalny?


Młodzi wyborcy są coraz bardziej rozczarowani. Badanie przeprowadzone przez Alonso Amaralesa z uniwersytetu Bocconi w Mediolanie pokazuje, że gdy przywódcy polityczni są znacznie starsi od populacji, którą reprezentują, zwykle cierpi na tym zaufanie do samej demokracji. Moyn ma więc rację, gdy narzeka na nieproporcjonalny zwrot polityczny w kierunku starszych osób.

Starsi dominują w korporacjach – twierdzi ponadto. Monopolizują szanse, a młodszych trzymają na niżej płatnych stanowiskach. Nazywa to „Gerontokracja spółka z o.o.”.

Jednak najbardziej wyraźnym przykładem, który podaje, jest nietypowa branża akademicka. Dzięki stałemu zatrudnieniu wielu profesorów nie można zwolnić, więc trzymają się oni swoich wygodnych stołków przez długi czas, nawet jeśli już nie radzą sobie dobrze. W innych miejscach pracy gdy pracownicy się starzeją, a ich produktywność spada, to maleją również ich pensje. Na najwyższe zarobki mogą liczyć głównie osoby na przełomie 40 i 50 lat, czyli pracownicy doświadczeni, ale nadal energiczni. Później, wraz ze zbliżaniem się do emerytury, ich zarobki maleją.

Moyn opowiada się za obowiązkowym wiekiem emerytalnym. Ma to sens w przypadku sędziów, którzy dysponują ogromną władzą, a których niemal nie da się zwolnić, czy pilotów, którzy mogą narazić życie ludzi wraz z utratą bystrości. Jednak nie ma to sensu w przypadku wielu zawodów. Pracodawcy powinni móc zatrzymać pracowników tak długo, jak korzystają na tym obie strony.

Obowiązkowy wiek emerytalny odblokowałby miejsca pracy dla młodych – twierdzi Moyn, dając się nabrać na błędne przekonanie o „stałej podaży pracy”. Zmniejszyłby również nierówności, mówi, ponieważ starsi są bogatsi od młodych, choć głównie wynika to z tego, że przez dłuższy czas oszczędzali.


Starszy mężczyzna w garniturze i czerwonym krawacie idący przez elegancki, drewniany korytarz, w otoczeniu kilku osób zwracających na niego uwagę.

Przewodniczącym pro tempore Senatu jest 92-letni Chuck Grassley z Iowy. Graeme Sloan/Bloomberg Getty Images


Jakoś nie martwią go finansowe konsekwencje zmuszania ludzi do zakończenia pracy, gdy są oni do niej jeszcze zdolni i chętni.

Wiarygodnym sposobem na zapewnienie wypłacalności publicznych systemów emerytalnych jest na przykład rozwiązanie przewidujące podwyższanie wieku emerytalnego wraz ze wzrostem oczekiwanej długości życia.

Bzdura – uważa Moyn. Stany Zjednoczone mogą w jakiś sposób utrzymać programy socjalne, skracając jednocześnie okres aktywności zawodowej obywateli – argumentuje.

Realny problem, dziwaczne rozwiązania


A co jeśli starsi ludzie po prostu lubią pracować? Mają pecha. Ci, którzy są „uzależnieni od swojej pracy” lub „pełnienia ważnych funkcji”, powinni otrzymywać pomoc w „odnajdywaniu nowego sensu w życiu”. Przymusowa emerytura mogłaby być atrakcyjna, gdyby emerytom pomagano w znalezieniu odpowiedniego hobby lub wolontariatu. „Jestem urzędnikiem rządowym i przyszedłem nauczyć was gry w pickleball”.

Moyn nie tylko wyrzucałby starszych ludzi z pracy, ale też ograniczał ich prawa wyborcze, ponieważ wynik głosowania ma nich mniejszy wpływ. Jeden z pomysłów zakłada zmniejszenie wartości głosu osoby w wieku emerytalnym tak, by do czasu osiągnięcia 83 lat jej głos był wart jedynie 1/10 normalnego głosu. Inny pomysł zakłada, by osoby w wieku 18-25 lat dysponowały dwoma głosami. – Dlaczego wszyscy mają mieć równe prawa wyborcze? – pyta Moyn. Ponieważ tego wymaga demokratyczna przyzwoitość i konstytucja – odpowiedzieliby sędziowie. Sędziowie mówią jednak dziwne rzeczy. Może dlatego, że są starzy.

W skrócie: Moyn wskazuje realny problem, ale proponuje dziwaczne rozwiązania. Kongres może być gerontokracją, ale miejsce pracy już nie. Zakazanie siwowłosym podatnikom zarabiania nie uczyni społeczeństwa sprawiedliwszym. Jak pokazuje debata na temat AI, praca daje ludziom cel w życiu na równi z wypłatą. Zmuszanie ich do odejścia jest przepisem na nieszczęśliwą starość.

Tekst przetłumaczony z „The Economist” © The Economist Newspaper Limited, London, 2026

Tłumaczenie: Krzysztof Ryncarz

Tytuł, śródtytuły, lead oraz skróty pochodzą od redakcji.

  • „The Spectator”: Amerykańska idylla wciąż istnieje
  • Młodzi gniewni kontra starzy bogaci. Emerytalna awantura w Niemczech

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

USA-Iran a cieśnina Ormuz. Brawurowy plan USA nie wypalił

Chiny zdobyły najważniejszą maszynę świata? USA drżą z obawy

Meksyk. Josue Martinez nie żyje. Dziennikarz został zabity

Peru. Minibus runął w przepaść. Kilkanaście osób nie żyje

USA. Orędzie Donalda Trumpa. Zarzuty pod adresem Chin i tajne dane wywiadu

Ukraina. Dymisja Fedorowa i fala protestów. Ekspert o planie Zełenskiego

Ukraina. Jewhen Chmara pełniącym obowiązki ministra obrony

Zatoka Omańska. Amerykańskie wojsko weszło na pokład statku w celu „weryfikacji”

Kanada. Pożary krytyczne w Ontario. Władze ewakuują rdzenne plemiona

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.