-
Donald Tusk wyraził niezadowolenie wobec ministrów za ograniczenie się do regulacji najmu krótkoterminowego zgodnych z przepisami Unii Europejskiej, bez zapewnienia lepszej ochrony praw lokatorów i samorządów.
-
Premier zaapelował do ministrów o ponowne podjęcie prac nad rozwiązaniami prawnymi dotyczącymi najmu krótkoterminowego, aby lepiej chronić interesy turystów, samorządów i lokatorów.
-
Donald Tusk poprosił ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka o zbadanie doniesień o potencjalnym lobbingu wiceministra Ireneusza Rasia oraz podkreślił potrzebę transparentności.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Zwracam się do ministrów bezpośrednio zaangażowanych w problem najmu krótkoterminowego, czyli kwestii praw lokatorów, samorządów, ludzi, którzy chcą skorzystać z Airbnb, kiedy jadą na wczasy. Kiedy pierwszy raz to stanęło na rządzie sugerowałem, żeby szukać rozwiązania, które nie zrujnuje możliwości korzystania z mieszkań jako miejsca docelowego turystów, ale równocześnie, żeby skutecznie zadbać o prawa lokatorów – powiedział we wtorek Donald Tusk.
Premier zwrócił uwagę na początku posiedzenia rządu, że w sprawie toczyły się negocjacje między ministrem sportu i turystyki Jakubem Rutnickim, a szefową resortu funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, jednak nie byli oni w stanie dojść do porozumienia w sprawie proponowanych przepisów. Zakończyło się to przyjęciem rozwiązań przewidzianych w przepisach Unii Europejskiej.
– Poszliście po linii najmniejszego oporu (…). Oczekiwanie było, że jednak umożliwimy samorządom i przede wszystkim lokatorom skuteczniejszą ochronę swoich praw. Tego efektu nie mamy, nie oszukujmy się – stwierdził szef rządu.
Najem krótkoterminowy. Premier apeluje do ministrów
Tusk zaapelował do ministrów, by ponownie spróbowali zająć się sprawą rozwiązań prawnych dotyczących najmu krótkoterminowego.
– Będę prosił, tym razem bardzo stanowczo, aby jeszcze raz usiąść i znaleźć (odpowiednie – red.) rozwiązania (…), żebyśmy mieli poczucie, że skutecznie chronimy zarówno prawa turystów do taniego i fajnego miejsca pobytu, gdy jadą gdzieś nad morze czy w góry, dajemy narzędzia samorządowi, żeby mógł logicznie zarządzać tego typu zasobami i chronimy prawa lokatorów, kiedy najem krótkoterminowy zamienia ich życie w koszmar – stwierdził.
– Bardzo proszę, wykażcie maksimum dobrej woli i poszukajcie rozwiązań, które uwzględnią te skonfliktowane interesy. To nie jest proste, ale podejdźcie do tego z jak najlepszą wolą – podkreślił premier.
Lobbing wiceministra w sprawie najmu krótkoterminowego? Premier zabrał głos
Tusk odniósł się również do zarzutów kierowanych w stronę wiceministra sportu i turystyki Ireneusza Rasia, który współtworzył projekt ustawy dotyczącej regulacji najmu krótkoterminowego.
Aktywista Jan Śpiewak zarzucił Rasiowi, że jego była żona Marta Porębska-Raś pracuje w branży nieruchomości, a jego brat ksiądz Dariusz Raś zarządzał parafią mariacką w Krakowie, która „ma majątek w nieruchomościach warty setki mln zł i ogromne interesy w branży turystycznej”.
„Czy to tłumaczy pana wielka sympatię do branży najmu krótkoterminowego?” – pytał Śpiewak we wpisie na platformie X.
Do kwestii potencjalnego lobbingu jednego z wiceministrów odniósł się Donald Tusk. Według niego spekulacje w tej sprawie są „niesłuszne”. – My to jeszcze bardzo dokładnie sprawdzimy, chociaż na tym etapie mogę powiedzieć, że są to delikatnie mówiąc, bardzo niesprawiedliwe oceny – stwierdził.
Premier zwrócił się również do ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka o zbadanie sprawy. – Proszę bardzo dokładnie sprawdzić, jak wyglądały poprawki, żeby to wszystko było transparentne. (…) Chciałbym móc zameldować Polakom, że wszystko jest ok – powiedział szef rządu.
-
Tusk przestrzega polityków. „Nie igrajcie z ogniem”
-
„Donald nie ma skrupułów”. Minister zdrowia walczy o swoje być albo nie być