Sprawdzanie służbowej poczty z leżaka przez lata było traktowane jako dowód zaangażowania i odpowiedzialności.Obecnie pracodawcy coraz częściej odchodzą od takiego podejścia. Jak wynika z raportu World of Work Trends 2026 Top Employers Institute, aż 82 proc. organizacji zniechęca do sprawdzania pracowniczej skrzynki poza godzinami pracy. To o 22 punkty procentowe więcej niż średnia globalna.
Praktyki ograniczające nadgodziny wdraża 75 proc. organizacji, co oznacza wzrost o 8 punktów procentowych rok do roku. Podobną przewagę widać w obszarze codziennej organizacji pracy. 66 proc. Top Employers w Polsce pozwala pracownikom samodzielnie decydować o godzinach i miejscu jej wykonywania, o 14 punktów procentowych więcej niż u globalnych odpowiedników. Odsetek organizacji z polityką pracy zdalnej jest o 12 punktów procentowych wyższy niż średnia globalna i obejmuje niemal wszystkie badane firmy, a 90 proc. badanych umożliwia dopasowanie grafiku do obowiązków związanych z opieką nad dziećmi.
Kiepsko u nas z „embargiem urlopowym”
Jest jednak jeden obszar, w którym polskie organizacje wciąż mają przestrzeń do poprawy. Chodzi o zasadę tzw. „embarga urlopowego”. Polega ona na niekontaktowaniu się z pracownikami podczas ich urlopu i pozostawieniu im czasu na pełny odpoczynek. Z raportu wynika, że wdrożyło i stosuje je jedynie 45 proc. polskich firm. To poziom zbliżony do średniej globalnej i europejskiej.
– Sama polityka firmy nie wystarczy, jeśli codzienne zachowania liderów wysyłają przeciwny sygnał. Pracownik nie uwierzy, że może odpocząć, jeśli w czasie urlopu nadal otrzymuje wiadomości od przełożonego albo czuje presję, żeby być dostępny. Dlatego ochrona czasu i energii pracowników musi być elementem sposobu zarządzania, a nie tylko zapisem w dokumencie – komentuje Katarzyna Konieczna-Michałek, Senior HR Auditor w Top Employers Institute.