Konto OKI ma przenieść Polaków w nową rzeczywistość. Ma to być przede wszystkim zachęta do przeniesienia części pieniędzy z depozytów bankowych na rynek kapitałowy. Zamiast oszczędzać mają teraz inwestować, a to duża różnica.
Oszczędzanie to głównie odkładanie pieniędzy w banku na lokacie, lub co gorsza – w skarpecie. Mamy szczęście, kiedy nie zjada ich inflacja. Inwestowanie to coś zupełnie innego. Oznacza kupowanie różnych aktywów (akcji, obligacji, udziałów) w celu pomnażenia kapitału w długim czasie, co wiąże się ze świadomym ryzykiem utraty części środków oraz z nowym podatkiem do zapłacenia. Czy Polacy są na to gotowi?
Oszczędności Polaków 2026. Nie jesteśmy bogaczami w Europie
Do oszczędzania Polacy już się przyzwyczaili. Co prawda co piąty Polak nie ma żadnej rezerwy finansowej, ale 75 – 80 proc. regularnie oszczędza. Z tej grupy około 52 proc. Polaków deklaruje chęć zwiększenia oszczędności w najbliższym czasie. Łączna wartość oszczędności gospodarstw domowych w bankach w połowie 2026 roku przekroczyła 1,5 bln zł. W gotówce Polacy trzymają w domu dodatkowo ponad 450 mld zł.
Najliczniejsza grupa oszczędzających ma na koncie około 30 tys. zł. Tylko 15 proc. gospodarstw domowych ma na koncie 100 tys. zł lub więcej.
Na tle Europy jesteśmy wciąż biedakami. Na oszczędzanie przeznaczamy tylko średnio 9,1 proc. swoich dochodów, podczas gdy średnia europejska w 2025 roku wynosiła 13,60 proc., a obywatele najbogatszych państw oszczędzali nawet 20 proc.
Z puli osób oszczędzających, tylko około 12 – 20 proc. pomnaża swój kapitał, czyli inwestuje.
Nowa podatkowa filozofia. Inwestowanie to nie oszczędzanie
Wydaje się, że Polacy są też już pogodzeni z podatkiem Belki. Wynosi 19 proc. i jest pobierany wyłącznie od czystego zysku, a nie od całej inwestowanej czy oszczędzanej kwoty. Co innego podatek od aktywów, który pojawi się wraz z decyzją o założeniu Osobistego Konta Inwestycyjnego.
OKI da zwolnienie z podatku Belki do pewnego limitu:
-
do 25 tys. zł dla lokat czy obligacji Skarbu Państwa, -
do 100 tys. zł dla aktywów inwestycyjnych (np. ETF-y, fundusze, akcje).
Ale od nadwyżek ponad te limity będzie naliczany podatek od wartości aktywów. W 2027 roku jego stawka ma wynieść 0,85 proc. i trzeba będzie go zapłacić bez względu na zysk lub stratę, jaką może przynieść dana inwestycja. W kolejnych latach ma być ona uzależniona od poziomu głównej stopy procentowej w NBP i sięgać 19 proc. jej wysokości. Jeśli dziś ta stopa wynosi 3,75 proc. to według wzoru z ustawy daje to 0,71 proc. stawki podatku.
Podatek od aktywów ma być pobierany od średniej dziennej wartości aktywów na koncie w całym roku. Aby ją wyliczyć trzeba będzie zsumować wszystkie wyceny konta na koniec dnia i podzielić je przez liczbę dni, w których podatnik posiadał w danym roku konto OKI, uwzględniając w obliczeniach także wpłaty i wypłaty dokonane w ciągu roku.
Dlaczego Polacy nie inwestują? Powodów jest kilka. Część osób nie ma nadwyżek finasowych, spora cześć obawia się ryzyka i nie jest pogoda z myślą o stratach, a część wykręca się niedostateczną wiedzą ekonomiczną.