-
Ministerstwo Kultury wycofało patronat nad wydarzeniem „Ambasador Pamięci Powstania Warszawskiego” po doniesieniach o udziale influencerki Moniki Laskowskiej, znanej m.in. z platformy OnlyFans.
-
Obecność Laskowskiej jako ambasadorki projektu, który objęty był patronatem ministerstwa, wzbudziła kontrowersje i krytykę w sieci, dotyczące zgodności z powagą upamiętniania Powstania Warszawskiego.
-
Stowarzyszenie Warszawa44 poinformowało, że decyzja o wybraniu Laskowskiej była samodzielna, a w związku z kontrowersjami wstrzymano jej udział w inicjatywie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Kontrowersje wokół inicjatywy Stowarzyszenia Warszawa44 wybuchły po tym, jak w sieci pojawiły się zdjęcia przedstawiające influencerkę Monikę Laskowską w koszulce upamiętniającej Powstanie Warszawskie.
Fotografia pochodziła z profilu organizacji na Instagramie. W opisie przedstawiano ją jako „ambasadorkę pamięci” o zbrojnym zrywie rozpoczętym 1 sierpnia 1944 r.
Ministerstwo Kultury zrywa współpracę ze Stowarzyszeniem Warszawa44
W akcji oprócz Laskowskiej pojawiły się także inne osoby publiczne, w tym znani sportowcy. Wśród ambasadorów wymieniono m.in. bokserów Krzysztofa Kosedowskiego, Mariusza Wacha i Krzysztofa Głowackiego, piłkarza Jacka Bąka oraz kulturystę Krzysztofa Ferenca.
To właśnie obecność Laskowskiej w kampanii dotyczącej pamięci o Powstaniu Warszawskim stała się jednak przedmiotem szczególnej krytyki. Wszystko za sprawą jej aktywności, którą prowadzi m.in. w serwisie prezentującym treści dla dorosłych OnlyFans.
W komentarzach zwracano uwagę również na fakt, że projekt został objęty patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Głos w rozmowie z „Faktem” zabrał rzecznik resortu Piotr Jędrzejowski.
Potwierdził, że projekt został objęty honorowym patronatem ministerstwa, zaznaczając jednocześnie, że resort nie finansuje ani nie wspiera organizacyjnie przedsięwzięcia. Dodał też, że lista ambasadorów nie była konsultowana ze stroną rządową.
Ostatecznie, jak ustalił w piątek Polsat News, ministerstwo zadecydowało o wycofaniu swojego patronatu. Doniesienia potwierdzono wkrótce później w oficjalnym komunikacie.
„Podjęte przez Stowarzyszenie decyzje personalne, związane z doborem ambasadorów wydarzenia, w rażący sposób naruszają powagę oraz powszechnie przyjęte standardy upamiętniania bohaterów Powstania Warszawskiego” – argumentowano.
W oświadczeniu podkreślono raz jeszcze, że ministerstwo „nie uczestniczyło ani organizacyjnie ani finansowo” w przedsięwzięciu. Zapewniono też, że dla resortu dbałość o pamięć o powstaniu warszawskim jest „przywilejem, obowiązkiem i odpowiedzialnością”.
Zamieszanie wokół Moniki Laskowskiej. Stowarzyszenie i Laskowska zabierają głos
W czwartek prezes Stowarzyszenia Warszawa44 Dariusz Michalak podkreślił, że wybór Moniki Laskowskiej był samodzielną decyzją organizacji. Jak potwierdził, ministerstwo nie wskazywało ani nie zatwierdzało ambasadorów, a honorowy patronat nie oznaczał udziału resortu w decyzjach personalnych.
Michalak wyjaśnił, że przy wyborze Laskowskiej brano pod uwagę „jej obecność w przestrzeni publicznej, zasięg w mediach społecznościowych oraz deklarowaną gotowość do promowania pamięci o Powstaniu Warszawskim„.
Jednocześnie zaznaczył, że „nadrzędnym celem Stowarzyszenia pozostaje godne upamiętnianie Powstańców Warszawskich”. W związku z „kontrowersjami dotyczącymi działalności” Laskowskiej organizacja zdecydowała o „wstrzymaniu działań związanych z pełnieniem przez nią funkcji Ambasadorki”.
Do sprawy w rozmowie z Polsat News ustosunkowała się też sama Monika Laskowska. – Cała ta sytuacja jest dla mnie absurdalna. Jak się jednoczymy, wspieramy się nawzajem, możemy dużo zdziałać – jako my, naród, Polacy. Ale widocznie komuś to bardzo przeszkadza – powiedziała.
– Nie wiem, zupełnie nie mam pojęcia, czy to jest tak, że komuś może odmówiłam i ta osoba jest u władzy i stara się za wszelką cenę pogrążyć mnie i zniszczyć mój wizerunek w oczach odbiorców – zastanawiała się influencerka.
-
Nie żyje Krystyna Kodymowska „Stokrotka”. Brała udział w Powstaniu
-
(Nie)zakazane piosenki. Prezydent i pierwsza dama na placu Piłsudskiego