-
Podczas obchodów na Westerplatte Donald Tusk powiedział, że nadchodząca jesień i zima mogą mieć kluczowe znaczenie dla wojny w Ukrainie.
-
Premier zaakcentował, że trzeba wyciągnąć lekcję solidarności i jedności z historii II wojny światowej.
-
Tusk stwierdził, że odpowiedzialnością Zachodu jest uznać los Ukrainy za swój własny w najbliższej przyszłości.
-
Podkreślił, że NATO nie powinno ograniczać się do sojuszu na papierze i nie można dopuścić do odrodzenia fali nienawiści.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Z ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności i jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata – mówił Donald Tusk na Westerplatte.
Szef rządu wraz z między innymi prezydentem Karolem Nawrockim i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, wziął udział we wtorek rano w obchodach 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte.
Jak zaznaczył Tusk, Polska swoją historią „świadczy o tym, że jak zło zagraża nam, naszym dzieciom, to stajemy w obronie wolności, prawdy, uczciwości”.
87. rocznica wybuchu II wojny światowej. Nawrocki i Tusk na Westerplatte
Ofiara polskich żołnierzy z Westerplatte i innych starć II wojny światowej „poszłaby na marne, gdybyśmy pozwolili dziś na odrodzenie się faszyzmu, pogardy i nienawiści” – tłumaczył Tusk.
Premier przypomniał „bardzo groźną, ale oczywistą prawdę, że agresor, który rozpoczął kolejną okrutną wojnę, to Rosja”. – Odpowiedzialnością całego Zachodu jest powiedzieć: los Ukrainy to jest także nasz los w najbliższej przyszłości – powiedział.
– Tu, na Westerplatte musimy to głośno powiedzieć: najbliższe miesiące, ta jesień i zima, które są przed nami, mogą być kluczowe dla niepodległości Ukrainy, ale także bezpieczeństwa Polski, całego wolnego świata – zaznaczył Tusk.
– Mając w pamięci 80 milionów ofiar II wojny światowej, sześć milionów ofiar obywateli Polski, mając w pamięci wymordowanie prawie wszystkich Żydów w Europie przez ogarniętych obłędem nazistów (…), dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni, musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów, nie może się powtórzyć Monachium, ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu – podkreślił szef rządu.
Tusk na Westerplatte: NATO nie może być sojuszem na papierze
Premier wskazywał, że „lekcja II wojny światowej dzisiaj musi wpłynąć na decyzję i postawę wszystkich przywódców wolnego świata”.
– My z tej ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, o jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata – Europy i Ameryki, Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze – mówił Tusk.
– Nie możemy też pozwolić nikomu, ani tu w naszym domu w Polsce, ani w Europie, ani w Stanach Zjednoczonych na dopuszczenie do recydywy brunatnej fali agresji i pogardy. Bohaterstwo naszych żołnierzy tu, na Westerplatte, na Helu, Armii Krajowej, tych którzy szturmowali Monte Cassino, poszłoby na marne – ocenił szef rządu.