-
Mateusz Morawiecki w liście do członków stowarzyszenia Rozwój Plus podsumował ostatnie tygodnie, motywował działaczy i skrytykował postawę członków Prawa i Sprawiedliwości.
-
W treści listu były premier zwrócił uwagę na krytykę obecnej narracji w PiS oraz wskazał wpływ dawnej Solidarnej Polski na kierunek partii.
-
Morawiecki podkreślił konieczność pełnego zaangażowania w kampanię wyborczą i wskazał na cel, jakim są nadchodzące wybory parlamentarne, samorządowe i europejskie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
List z datą 5 września 2026 r., wysłany został do członków stowarzyszenia, którego liderem jest Mateusz Morawiecki. „Drogie Przyjaciółki, Drodzy Przyjaciele Rozwoju Plus” pisze były szef rządu, rozpoczynając kilkustronnicowy tekst.
„Weszliśmy w nowy sezon polityczny w zupełnie nowej rzeczywistości. Nie zakładaliśmy, że znajdziemy się w tym miejscu. Nie my stworzyliśmy te okoliczności” – czytamy we wstępie.
„Jednak bardzo szybko udowodniliśmy, że jesteśmy poważnym środowiskiem politycznym, które może być realną alternatywą dla złych rządów Donalda Tuska i jego ekipy, nazywającej samą siebie koalicją 15 października” – dodaje Morawiecki.
Jak przekonuje parlamentarzysta, zbliżające się wybory będą „zderzeniem dwóch wizji naszego państwa”. „Z jednej strony Polski rozwoju, bezpieczeństwa i ambicji. Opartej o silną tożsamość. Z drugiej koalicji lenistwa, nieudolności i bankructwa. Nie będzie to jedno wydarzenie. Będzie to maraton 15 października” – podkreśla.
Wewnętrzny list do członków Rozwój Plus. Otwarta krytyka PiS
W dalszej części tekstu nie brakuje pośrednich i bezpośrednich odniesień do dotychczasowej narracji panującej wokół stowarzyszenia i historii jego postawania.
Jak twierdzi Mateusz Morawiecki, zadaniem członków jest przypominanie o sukcesach, która udało się osiągnąć za jego rządów.
„Chcę powiedzieć to bardzo jasno: nie pozwolę, żeby dorobek ośmiu lat naszych rządów był dzisiaj pomniejszany, przepisywany albo przedstawiany jako ciężar” – stwierdza, dodając jednocześnie, że „nie wszystko zrobiliśmy idealnie”, ale nadal pozostaje „dumny z tych ośmiu lat„.
Taki wstęp akapitu jest wprowadzeniem do otwartej krytyki Prawa i Sprawiedliwości. Były premier stwierdza wprost, że „po utracie władzy w części kierownictwa Zjednoczonej Prawicy coraz silniejsza stała się inna kalkulacja”. Mateuszowi Morawieckiemu chodzi o odcinanie się o lat 2017-2023, kiedy był szefem rządu.
„Uznano, że sposobem na odbudowę poparcia ma być odcięcie się od dorobku naszych wspólnych rządów. Przyznawanie racji naszym przeciwnikom politycznym. Najbardziej otwarcie wyraził tę logikę prof. Karol Karski, rzecznik dyscyplinarny PiS, mówiąc: 'PiS uwolnione od Mateusza Morawieckiego niczym spławik wyskoczy do góry w sondażach’ (…) Ta wypowiedź dobrze pokazuje sposób myślenia części ludzi, którzy po 2023 roku zaczęli wyznawać kierunek komunikacyjny i polityczny PiS-u” – podkreśla były premier.
PiS przejęty przez Solidarną Polskę? Morawiecki o „osłabianiu jego pozycji”
Lider stowarzyszenia Rozwój Plus wskazuje także, jego zdaniem, kolejnych winnych rozpadu w partii. W tym przypadku mowa o działaczach Solidarnej Polski.
„PiS został w dużej mierze przejęty przez sposób myślenia i język środowiska dawnej Solidarnej Polski. Zamiast poszerzać poparcie i bronić własnego dorobku, zaczęto przesuwać partię w stronę przekazu, który zamyka ją w coraz węższym elektoracie” – czytamy w liście.
„A część ludzi, chcąc osłabić moją pozycję wewnątrz PiS, zaczęła używać wobec naszych rządów argumentów wcześniej formułowanych przez naszych politycznych przeciwników. Bez oglądania się na to, że w ten sposób szkodzi się nie tylko mnie, ale całemu dorobkowi naszej formacji i całej prawicy. Ten etap zostawmy jednak za sobą. Idziemy dalej z dumnie podniesioną głową” – zauważa Morawiecki.
Stowarzyszenie Rozwój Plus. Lider o głównym celu
Kolejne akapity listu to podkreślanie potrzeby pełnego zaangażowania w zbliżającą się kampanię wyborczą. Były premier zauważa, że obecni członkowie dają stowarzyszeniu ogromny kapitał w postaci „sprawczości” i doświadczenia, które będzie można wykorzystać ponownie.
„W czasie, kiedy byłem premierem, mimo pandemii, wojny za naszą granicą i największych kryzysów od dziesięcioleci, potrafiliśmy jednocześnie finansować wielkie programy społeczne, obniżać podatki, wygospodarować środki na rekordowe inwestycje, bezpieczeństwo państwa i ograniczać relację długu publicznego do PKB. To jest doświadczenie, którego dzisiaj Polsce bardzo potrzeba” – wymienia parlamentarzysta.
„Najważniejsze polskie sprawy rozstrzygną się w wyborach parlamentarnych w 2027 roku. To one zdecydują o kierunku, w którym Polska będzie zmierzać w kolejnych latach. Dlatego musimy być do tych wyborów przygotowani programowo, organizacyjnie” – wyjaśnia Morawiecki, podkreślając jednocześnie, że celem są nie tylko wybory parlamentarne, ale także samorządowe i europejskie, które odbędą się w 2029 roku.
Ostatnie strony listu to głównie krytyka rządów Donalda Tuska i całej koalicji rządzącej, która odpowiedzialna jest za „zjazd po równi pochyłej” poprzez m.in. zadłużanie kraju i niszczenie potencjału gospodarczego.
Na zakończenie Mateusz Morawiecki ponownie, jako lider stowarzyszenia, wzywa działaczy do aktywnego działania w budowaniu „środowiska, które ma trwać, rozwijać się, budować pomosty polityczne, przyciągać kolejnych ludzi i wychowywać następne pokolenie ludzi gotowych służyć Polsce”.
„Chcemy państwa ambitnego, bezpiecznego, sprawczego i dobrze rządzonego. Państwa, które nie przejada swojej przyszłości, ale inwestuje w nią. Przed Polską jest wybór. Rozwój albo krach. My wybieramy rozwój. My wybieramy wielką Polskę. I do takiej wspólnej pracy dla takiej Polski Was zapraszam” – podsumowuje.