-
Trzyletni chłopiec samodzielnie uruchomił samochód, przejechał kilkadziesiąt metrów i uderzył w skrzynkę elektryczną w Lędzinach.
-
Dziecko nie doznało poważnych obrażeń, ale zostało przewiezione do szpitala na badania.
-
Sprawą zajmie się sąd, który ustali, czy rodzice dziecka nie dopuścili się zaniedbań, a służby będą wyjaśniać, w jaki sposób trzylatek uruchomił auto z manualną skrzynią biegów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w sobotę chwilę przed godziną 16 przy ulicy Hołdunowskiej w Lędzinach. Tamtejsze służby otrzymały zgłoszenie o samochodzie, który uderzył w skrzynkę elektryczną stojącą przy drodze.
Na miejsce wysłane zostały jednostki straży pożarnej, policji oraz pogotowia energetycznego. Przybyłe na miejsce służby zastały uszkodzą skrzynkę elektryczną i samochód marki Audi. Jak się okazało, w momencie zdarzenia za kierownicą pojazdu siedział trzyletni chłopiec.
Według wstępnych ustaleń dziecko pod nieuwagę rodziców zabrało kluczyki, a następnie wsiadło do samochodu i jakimś sposobem samemu go uruchomiło. Następnie maluch przejechał autem około 20 metrów, zanim uderzył w skrzynkę elektryczną.
Lędziny. Trzylatek za kierownicą Audi. Doprowadził do wypadku
Mimo groźnie wyglądającej sytuacji, dziecko nie odniosło żadnych poważnych obrażeń. Zostało jednak przewiezione do szpitala, w celu dokładnego przebadania.
W momencie zdarzenia rodzice chłopca byli trzeźwi. Sprawa zostanie jednak przekazana do sądu, który zdecyduje, czy nie dopuścili się oni zaniedbań podczas sprawowania opieki nad małoletnim dzieckiem.
Służby jednocześnie będą próbowały ustalić w jaki sposób trzylatek samodzielnie odpalił samochód. Zwłaszcza, że pojazd posiadał manualną skrzynię biegów, a policjanci wykluczyli udział osób trzecich w zdarzeniu.
Źródła: Tychy24.net, 112 Tychy, TVN24
-
Niebezpieczny rajd 43-latki. Miała kuriozalne wytłumaczenie
-
Sąsiedzi zauważyli trzylatkę na parapecie. Akcja policji w Kutnie