Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Wojna na Ukrainie a ataki na obiekty energetyczne. Donald Trump ogłasza

Przez Pokój Prasowy14 września, 20263 min odczytu


  • Donald Trump oznajmił, że Ukraina i Rosja uzgodniły powstrzymanie się od atakowania wzajemnych obiektów energetycznych, przy czym żadna ze stron tego nie potwierdziła.

  • Trump zwrócił uwagę, że jego zdaniem główną przyczyną wzrostu cen oleju napędowego jest wojna rosyjsko-ukraińska, a nie sytuacja w Iranie.

  • Ukraińskie drony zaatakowały rosyjską rafinerię i magazyn paliw w Sławiańsku nad Kubaniem mimo wcześniejszego apelu amerykańskiego prezydenta.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

„Ukraina zgodziła się nie atakować rosyjskich obiektów energetycznych. Rosja zgodziła się postąpić tak samo” – przekazał Donald Trump na platformie Truth Social.

Amerykański przywódca odniósł się przy tym do sytuacji na światowym rynku paliw, przekonując, że za gwałtowny wzrost cen oleju napędowego odpowiada przede wszystkim wojna rosyjsko-ukraińska, a nie sytuacja wokół Iranu.

Trump apelował do Zełenskiego. „Jest wiele innych celów”


Deklaracja Trumpa pojawiła się dzień po jego apelu do Wołodymyra Zełenskiego o zaprzestanie ukraińskich uderzeń w rosyjską infrastrukturę paliwową.

Prezydent USA mówił w niedzielę, że ataki na rafinerie powodują problemy z dostawami rosyjskiego diesla i wpływają na ceny paliwa na świecie. – Jest wiele innych celów. Nie uderzajcie w olej napędowy – przekonywał.

W poniedziałek ukraińskie drony uderzyły jednak w rafinerię i magazyn paliw w Sławiańsku nad Kubaniem w Rosji, doprowadzając do uszkodzenia dwóch zbiorników. Tym samym apel aperykańskiego przywódcy został zignorowany.

Ukraina w ostatnich miesiącach nasiliła ataki dronowe na rosyjskie rafinerie i inne elementy infrastruktury naftowej.

Kijów argumentuje, że w ten sposób chce ograniczyć dochody i dostawy paliwa wykorzystywane przez Rosję do prowadzenia wojny. Uderzenia przyczyniły się jednocześnie do spadku produkcji paliw i niedoborów na rosyjskim rynku.

Rosja uderza w ukraińskie elektrownie. Ataki tuż przed sezonem grzewczym


Jeszcze w poniedziałek rano Kreml jedynie pozytywnie oceniał wcześniejszy apel Trumpa skierowany do Ukrainy. Rzecznik Dmitrij Pieskow mówił o potrzebie ochrony infrastruktury gospodarczej, ale Moskwa nie ogłaszała wówczas, że zobowiązała się do analogicznego wstrzymania własnych ataków na ukraińską energetykę.

Rosja regularnie atakuje ukraińskie elektrownie, sieci przesyłowe i inną infrastrukturę energetyczną. Ukraina z kolei uznaje rosyjskie rafinerie za uzasadnione cele, wskazując, że rosyjski sektor paliwowy dostarcza środki i paliwo potrzebne do prowadzenia działań wojennych.

Trump przekonuje przy tym, że obecne problemy na rynku diesla nie wynikają przede wszystkim z konfliktu na Bliskim Wschodzie. Z taką oceną nie zgadza się Moskwa. Pieskow stwierdził w poniedziałek, że niestabilność na światowym rynku energetycznym jest związana głównie z eskalacją w rejonie Zatoki Perskiej.

Kryzys na światowym rynku energii a sytuacja na Bliskim Wschodzie


Na sytuację na rynku paliw znacząco wpływa to, co dzieje się w cieśninie Ormuz i Arabii Saudyjskiej. Międzynarodowa Agencja Energetyczna wskazuje, że w sierpniu eksport oleju napędowego i gasoil z państw Zatoki Perskiej spadł do zaledwie około jednej czwartej poziomu sprzed wojny, przede wszystkim z powodu poważnych ograniczeń żeglugi przez cieśninę Ormuz.

Łączny eksport tych paliw z państw Zatoki i Rosji był o około 1,6 mln baryłek dziennie niższy niż w lutym.

Napięcia dodatkowo wzrosły po uderzeniach w infrastrukturę energetyczną Arabii Saudyjskiej. Atak dronowy doprowadził do czasowego zamknięcia strategicznego rurociągu Wschód-Zachód, pozwalającego transportować saudyjską ropę z pominięciem cieśniny Ormuz. W poniedziałek ropa Brent drożała w reakcji na te wydarzenia o ponad 3 proc., do około 108 dolarów za baryłkę.

Na sytuację wpływ ma także ofensywa sprzymierzonych z Iranem Hutich w rejonie Morza Czerwonego, którzy chcą przejąć pełną kontrolę nad równie kluczową cieśniną Bab al-Mandab.

Czytaj Dalej

Intensywne ulewy i podtopienia w USA. Trzy stany walczyły z wielką wodą

Rosja może użyć pułapek na radary NATO. „Z pozoru absurdalne”

Wojna na Ukrainie. Ukraińcy nie posłuchali Trumpa, uderzyli w rosyjską rafinerię

Rosyjski gnerał Siergiej Milczakow miał zginąć w Ukrainie. „Wydany przez swoich”

Poseł Rene Springer uderza w Ukraińców. Zarzuca, że nie garną się do pracy

Niemcy. W Nadrenii Północnej-Westfalii ma powstać ośrodek deportacyjny

Szkocja, Walia i Irlandia Północna za prawem do samostanowienia. Oświadczenie

Bliski Wschód. Ropociąg Wschód-Zachód nie działa. Opublikowano zdjęcia

Szwajcaria: Włosi zebrali 30 kg grzybów. Wpadli na granicy

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.