Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Niemcy. Wybory w Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Polski wątek

Przez Pokój Prasowy20 września, 20264 min odczytu

Największy paradoks tej niedzieli polega na tym, że zwycięzca wcale nie musi dostać władzy. AfD może zająć pierwsze miejsce w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i pozostać w opozycji. Lewica może wygrać w Berlinie i nie przejąć Czerwonego Ratusza. W Niemczech rządów landowych nie tworzy automatycznie najsilniejsza partia, lecz większość wyłoniona później w parlamencie.

Dlatego 20 września rozstrzygnie się znacznie więcej niż podział mandatów w dwóch landach. Interia rozmawiała w ostatnich dniach z Manuelą Schwesig, Leif-Erikiem Holmem, Elif Eralp i Kristin Brinker. Każdy z rozmówców patrzy na tę samą niedzielę inaczej, ale wszyscy mówią o wyborach jak o początku większej zmiany.

Meklemburgia: Jeden punkt i dwie wizje państwa


Tu nie ma już wyraźnego faworyta. Ostatni sondaż Politbarometer ZDF dawał SPD 37 proc., a AfD 36 proc.; inne badania odwracały tę kolejność. Co piąty ankietowany nie był jeszcze pewien swojej decyzji. Równie ważne jest to, które z mniejszych partii przekroczą pięcioprocentowy próg, bo obecna koalicja SPD i Lewicy według sondażu traci większość.

Manuela Schwesig próbuje więc zamienić głosowanie w plebiscyt: ona albo AfD. W rozmowie z Interią premier landu mówiła: – Wybory 20 września są dla nas wyborem kierunku. Czy uda się nadal tworzyć demokratyczny, stabilny rząd?”.

Dodała też: – Nie jest obojętne, czy drugi land przypadnie AfD.

Leif-Erik Holm, kandydat AfD na szefa rządu, chce najchętniej samodzielnej władzy, ale jeśli zabraknie większości, zapowiada rozmowy z innymi ugrupowaniami. Najmocniej uderza przy tym w chadeków. W rozmowie z Interią powiedział: – Nie, CDU niszczy się sama swoim postępowaniem. Zamurowała się za zaporą ogniową.

Brandmauer, czyli polityczna zapora wykluczająca współpracę z AfD, po wyborach może zostać wystawiona na najcięższą próbę: partia Holma może wygrać, ale bez partnera nadal nie utworzy rządu.

Polski wątek nie jest tu dopiskiem. Meklemburgia-Pomorze Przednie graniczy z województwem zachodniopomorskim, a wysokie ceny paliwa wypychają część mieszkańców na zakupy za Odrę. Schwesig mówiła Interii, że sama jeździła kiedyś tankować do Polski, gdy nie mogła pozwolić sobie na pełny bak w Niemczech. Teraz domaga się od władz federalnych limitu cen paliw.

Berlin: Zwycięstwo może mieć kolor czerwony albo czarny


W stolicy sytuacja jest jeszcze bardziej poplątana. Ostatni sondaż ZDF dawał Lewicy 22 proc., CDU 20 proc., a AfD 18 proc. Obecny Senat CDU i SPD nie zachowałby większości. Realne są dwa bloki: Lewica z Zielonymi i SPD albo CDU z tymi samymi partnerami. O tym, kto zostanie burmistrzem, zdecydują więc nie tylko wyborcy, lecz także późniejsze negocjacje.

Elif Eralp, kandydatka Lewicy, próbuje połączyć lęk przed wzrostem AfD z codziennym kryzysem mieszkaniowym. W rozmowie z Interią mówiła: – Już po Saksonii-Anhalcie powiedziałam: jestem odpowiedzią na Saksonię-Anhalt.

Jej odpowiedzią mają być zamrożenie czynszów w lokalach miejskich, mocniejsza ochrona lokatorów i uspołecznienie mieszkań należących do największych koncernów. Gdyby Lewica wygrała i zbudowała koalicję, po raz pierwszy mogłaby stanąć na czele berlińskiego rządu.

AfD nie ma dziś w Berlinie partnera do utworzenia Senatu, ale może osiągnąć inny przełom. Kristin Brinker, przewodnicząca partii w stolicy i jej kandydatka na burmistrza, zapowiadała w rozmowie z Interią, że AfD „podwoi wynik”. W 2023 roku partia zdobyła 9,1 proc.; dziś walczy o około dwa razy więcej. Brinker liczy też na pierwsze miejsce w części wschodnich dzielnic i stanowiska w ich władzach. Jeśli normalizacja AfD ma zacząć się w Berlinie, to niekoniecznie od Czerwonego Ratusza. Może zacząć się w urzędzie dzielnicy.

Na końcu chodzi także o kanclerza


Dla Friedricha Merza ten wieczór może być rachunkiem za dwa kryzysy jednocześnie. CDU grozi utrata pierwszego miejsca w Berlinie, a w Meklemburgii-Pomorzu Przednim partia balansuje tuż nad progiem. Po klęsce w Saksonii-Anhalt kolejny słaby wynik natychmiast wzmocni pytania o kurs kanclerza, jego przywództwo i przyszłość zapory wobec AfD.

Dla AfD zwycięstwo na północnym wschodzie i podwojenie wyniku w liberalnej stolicy byłyby dowodem, że sukces sprzed dwóch tygodni nie był jednorazowym buntem. Dla SPD wygrana Schwesig pokazałaby, że silny kandydat regionalny wciąż potrafi zatrzymać AfD. Dla Lewicy pierwsze miejsce w Berlinie oznaczałoby wejście z protestu mieszkaniowego do walki o realną władzę.

O godz. 18 pojawią się pierwsze prognozy. Wtedy pytanie nie będzie brzmiało wyłącznie, kto wygrał. Ważniejsze będzie, kto potrafi zamienić pierwsze miejsce w większość i czy zapora przeciw AfD wytrzyma, gdy wyborcy naciskają na nią z dwóch stron.

Czytaj Dalej

USA: Donald Trump nagle wrócił do Białego Domu. Wrze na Bliskim Wschodzie

Rosja ogłasza rzekome sukcesy w wojnie na Ukrainie. „Znacznie wyolbrzymia”

Włochy. Antonio Tajani w ogniu krytyki. „Godny najgorszego patriarchatu”

Wizyta prezydenta w USA. Będzie spotkanie Nawrocki – Erdogan

Wojna na Ukrainie. Kijów apeluje do świata. „Całkowite ich zamknięcie”

Niemiecka gazeta zwróciła uwagę na Donalda Tuska. „Ostrzega przed Rosją”

Admirał odpowiada Rosji, jednoznaczne zapewnienie. „NATO jest gotowe”

USA. Karol Nawrocki z małżonką w Nowym Jorku. Oddali hołd ofiarom zamachów z 11 września

Turcja. Propozycja dla Ukrainy i Rosji. Wskazali na priorytet na Morzu Czarnym

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.