-
Odkryte w Hell Creek odciski stóp tyranozaura pozwoliły oszacować jego rzeczywistą prędkość poruszania się.
-
Nowe ślady wskazują, że dorosły tyranozaur poruszał się z prędkością porównywalną do szybkiego chodu człowieka, czyli około 5,6-7,2 km/h.
-
Filmowa prędkość 60 km/h przypisywana tyranozaurowi została uznana za nieprawdziwą na podstawie badań śladów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Znana w paleontologii formacja Hell Creek w południowo-zachodniej Dakocie Północnej w Stanach Zjednoczonych to miejsce ze skałami datowanymi na 66,5 mln lat temu. To zatem okres tuż przed wymarciem dinozaurów, w tym tyranozaurów. Znajdowane tu szczątki i tropy to ostatnie ślady, jakie te zwierzęta pozostawiły po sobie zanim zniknęły po uderzeniu wielkiej asteroidy.
Znajdują się tu również tropy tyranozaura. Ich odkrycie było sensacją paleontologiczną tego roku, bo to pierwsze takie odciski dorosłego t-rexa w dziejach. Pisaliśmy o nich w Zielonej Interii. To trójpalczasty odcisk stopy, który został przypisany dorosłemu dinozaurowi. Jak czytamy w opisie, dotąd znajdowane w Ameryce Północnej tropy kojarzone z drapieżnikami podobnymi do tyranozaurów nie dawały pewności, że mamy faktycznie do czynienia z dorosłym t-rexem. Nowa ścieżka tropów o długości ok. 7 m, składająca się z czterech dużych, trójpalczastych śladów, wskazuje właśnie na to zwierzę.
Duży rozmiar i trójpalczasty charakter śladów są zgodne z anatomią dorosłego tyranozaura i opisami jego kończyn, a liczne elementy szkieletu i szkielety t-rexów znajdowane w okolicy wzmacniają identyfikację tropu.
Tropy pozwalają zobaczyć wymarłe zwierzę w ruchu
Tak dobrze zachowane odciski ogromnego drapieżnika pozwalają oszacować nie tylko wagę i rozmiary dinozaura, ale również prędkość zwierzęcia. Jest to możliwe tylko w sytuacji zachowanej dłuższej ścieżki tropów, a tak jest właśnie w wypadku Hell Creek. „Skamieniałe kości mówią nam bardzo wiele o dinozaurach, ale ślady stóp utrwalają moment ich zachowania” – powiedział Tyler Lyson, starszy kustosz paleontologii kręgowców w Denver Museum of Nature & Science. „Dzięki ścieżce tropów możemy śledzić ruch zwierzęcia w terenie. To niezwykle rzadkie zjawisko w przypadku t-rexa”.
Dlatego tak ważne było przeprowadzenie pomiarów tych tropów. Naukowcy zbadali każdy odcisk za pomocą skanera 3D o wysokiej rozdzielczości. 7-metrowa ścieżka odciśniętych stóp obejmuje dwa lewe i dwa prawe ślady. Każdy z nich ma około 0,91 metra długości.
Naukowcy szacują, że ten tyranozaur z Dakoty Północnej poruszał się z prędkością około 5,6 do 7,2 kilometra na godzinę. To porównywalna z szybkim chodem człowieka. Dla tak dużego zwierzęcia oznacza jednak, że dinozaur nie spieszył się za bardzo. Nie uciekał ani nie gonił nikogo. To być może standardowa prędkość poruszania się tyranozaura.
Jak szybko potrafił poruszać się tyranozaur?
Paleontologowie uważają, że szybki albo bardzo szybki bieg w wypadku tyranozaura raczej nie wchodził w grę z uwagi na dużą masę drapieżnika. Jack Horner wykluczał nawet możliwość biegu tego zwierzęcia, gdyż przewrócenie się olbrzyma przy skarlałych krótkich przednich łapach mogłoby sprawić mu problemy przy wstawaniu. To zresztą owocowało obalonymi już tezami, że t-rex w ogóle nie polował i był tylko wielkim padlinożercą. Dzisiaj wiemy, że polował, ale możliwe, że z zasadzki. Nie był typem pościgowca.
W 2002 r. paleontologowie wykazali np. że przy dużej masie tyranozaura bieg wymagałby nierealistycznie dużej masy mięśni nóg. W 2007 r. model komputerowy oszacował maksymalną prędkość t-rexa na 28,8 km/h, a zatem znacznie niższą niż zakładano przed laty. Przypomnijmy, że w „Parku Jurajskim” pada teza, że tyranozaur osiągał 60 km/h. To nierealne.