-
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Piotra M. i Annę P. w związku ze śledztwem dotyczącym Polskiej Fundacji Narodowej.
-
Zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, która prowadzi postępowanie w sprawie nieprawidłowości w PFN.
-
Piotr M. i Anna P. byli związani z kampanią 'Sprawiedliwe Sądy’ realizowaną przez Polską Fundację Narodową.
-
Śledztwo obejmuje między innymi zarzuty nadużycia uprawnień oraz wyrządzenia szkody majątkowej Fundacji w kwocie ponad 8 mln zł podczas finansowania kampanii.
-
W lipcu Maciejowi Ś. i Cezaremu J. przedstawiono zarzuty nadużycia uprawnień, niedopełnienia obowiązków oraz nielegalnego przekazania wartości niepieniężnych na rzecz partii politycznych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Dzisiaj rano w Warszawie na polecenie Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie agenci CBA zatrzymali Piotra M. i Annę P.” – poinformował rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Jak czytamy, zatrzymanych przewieziono do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, prowadzącej śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Polskiej Fundacji Narodowej.
Śledztwo ws. Polskiej Fundacji Narodowej. Piotr M. i Anna P. zatrzymani
„Na tym etapie są to jedyne informacje, które mogę przekazać” – zaznaczył Dobrzyński we wpisie zamieszczonym na platformie X.
Dziennikarze Onetu podają, że Piotr M. jest komentatorem TV Republika, a Anna P. to dyrektorka Biura Wydarzeń Prezydenta.
Informację w sprawie zatrzymania zamieściła również Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. „Funkcjonariusze CBA zatrzymali dziś kolejne dwie osoby w śledztwie dotyczącym kampanii 'Sprawiedliwe Sądy’„.
Jak czytamy w komunikacie, Anna P. i Piotr M. to byli członkowie spółki Solvere, którzy na podstawie umowy z Polską Fundacją Narodową zrealizowali kampanię.
Z ustaleń Onetu wynika, że zatrzymani są byłymi PR-owcami Beaty Szydło. W czasie sprawowania władzy przez PiS zajmowali stanowiska w Centrum Informacyjnym Rządu -Piotr M. jako dyrektor, a Anna P. jako dyrektorka departamentu obsługi medialnej.
Nieprawidłowości w PFN. Sprawa kampanii „Sprawiedliwe Sądy”
Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w PFN dotyczy między innymi podejrzenia nadużycia uprawnień i przekroczenia obowiązków przez członków jej zarządu w 2017 r.
Jedną ze spraw badanych w postępowaniu jest mechanizm sfinansowania kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. W ramach organizowanej przez PFN akcji, której celem – według inicjatorów – miało być przybliżenie polskiej i zagranicznej opinii publicznej reformy sądownictwa w Polsce, na ulicach miast pojawiły się związane ze zmianami billboardy.
„Tak jest: sędziowie o sobie 'nadzwyczajna kasta’. Tak będzie: sędziowie, jak wszyscy obywatele – gdy łamią prawo, ponoszą odpowiedzialność” – głosiło jedno z haseł.
Jednym z oskarżeń, jakie pojawiały się w związku z kampanią, był stawiany PFN zarzut, że w ramach akcji za państwowe pieniądze prowadzi kampanię PiS.
Kiedy w 2024 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo, rzecznik prok. Piotr Antoni Skiba informował, że „wyrządzono Fundacji szkodę majątkową w wielkich rozmiarach, w kwocie nie mniejszej niż 8 mln 428 tys. zł„.
Sprawa została następnie przejęta przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie, która zajmuje się również innymi wątkami działalności PFN. Wśród nich znalazła się kwestia zakupu i sprzedaży jachtu „I Love Poland” za 900 tys. euro w 2018 r.
Sprawa PFN. Maciej Ś. i Cezary J. z zarzutami. Grozi im do dziesięciu lat więzienia
W lipcu zarzuty w sprawie nieprawidłowości w PFN przedstawiono byłemu szefowi KRRiT Maciejowi Ś. oraz byłemu członkowi zarządu Fundacji Cezaremu J. Rzeszowska prokuratura przekazała wówczas, że chodzi o „popełnienie – wspólnie i w porozumieniu – przestępstwa polegającego na nadużyciu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków„.
„Jednocześnie – wbrew przepisom ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych – przekazano na rzecz partii politycznych 'Prawo i Sprawiedliwość’ oraz 'Solidarna Polska’ wartości niepieniężne wycenione na ww. kwotę (nie mniejszą niż 8 428 542,74 zł – red.” w postaci usług marketingu politycznego” – poinformowała Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.
Obaj mężczyźni nie przyznają się do winy. Grozi im kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności.