-
W okolicach Malborka prowadzone są prewencyjne poszukiwania obiektu latającego zaobserwowanego w systemach wojskowych, którego trajektoria była zgodna z kierunkiem i prędkością wiatru.
-
Działania poszukiwawcze prowadzą żołnierze WOT, policja oraz strażacy w rejonie, gdzie zarejestrowano ostatni sygnał, a podejrzewany obiekt mógł być balonem, zjawiskiem metrologicznym lub stadem ptaków.
-
Wcześniej Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało także o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec Mi-8, co skutkowało poderwaniem myśliwców.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jako pierwsze o sprawie informowało radio RMF FM. Z jego relacji wynikało, że w okolicach Malborka (woj. pomorskie) prowadzone są poszukiwania obiektu latającego. W rozmowie z Interią działania te potwierdził rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski.
– Są prowadzone działania poszukiwawcze, ale są to działania prewencyjne. Związane jest to z procedurami, jakich musimy dopełnić – podkreślił.
Malbork. Żołnierze WOT prowadzą poszukiwania obiektu latającego
Podpułkownik Goryszewski wyjaśnił, że w systemach pojawił się zapis obiektu, który „poruszał się z kierunkiem oraz prędkością wiatru”. Jak doprecyzował, wojsko podejrzewa, że mógł być to balon, zjawisko metrologiczne, a nawet stado ptaków.
– Wymaga to weryfikacji, więc prewencyjnie – z uwagi na to, że nasze myśliwce nic nie zaobserwowały – prowadzone są poszukiwania żołnierzy WOT – wytłumaczył.
Rzecznik prasowy DORSZ ujawnił, że działania prowadzone są w „rejonie zaniku sygnału”, a żołnierze sprawdzają, czy rzeczywiście mogło dojść do „upadku jakiegokolwiek obiektu”.
– Nie było to definiowane jako zagrożenie z uwagi na prędkość i kierunek tego obiektu. Stąd też takie, a nie inne decyzje i zapobiegawczo sprawdzamy teren – zaznaczył ppłk Jacek Goryszewski.
Dodajmy, że w akcję poszukiwawczą zaangażowani są również funkcjonariusze policji oraz strażacy.
Rosyjski śmigłowiec w polskiej przestrzeni powietrznej. Doszło do naruszenia
Przypomnijmy, że wcześniej Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało komunikat, w którym przekazało, że w środę o godz. 11.08 doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, otwiera się w nowym oknie.
W komunikacie podano, że incydent miał miejsce na północ od miejscowości Braniewo. „(…) Doszło do krótkotrwałego naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej” – przekazano.
„Śmigłowiec wykonywał lot z Obwodu Królewieckiego. Naruszył polską przestrzeń powietrzną na maksymalną głębokość ok. 300 m i przebywał w niej przez 42 sekundy” – podkreślało Dowództwo Operacyjne RSZ.
Wojsko zaznaczyło w wydanym komunikacie, iż lot maszyny był obserwowany przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. „Poderwane zostały samoloty myśliwskie, a naziemne siły i środki pozostawały w stanie gotowości” – dodano.
„Charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja po raz kolejny testuje gotowość naszej obrony powietrznej” – podkreślało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Jednocześnie zapewniono, że obsady systemów obrony powietrznej RP „prowadzą całodobową obserwację i pozostają w pełnej gotowości, aby zapewnić bezpieczeństwo„.