Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Atak nożownika w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz, ranni duchowni i świeccy

Przez Pokój Prasowy24 września, 20263 min odczytu

Ksiądz Adrian jadł śniadanie, kiedy do kuchni Jarosławskiego Opactwa wszedł agresywny 31-latek, obywatel Ukrainy. Kilka chwil później mężczyzna zaatakował duchownego, raniąc go kilkukrotnie w głowę szklanymi dzbankami do herbaty. Duchowny starał się powstrzymać napastnika, tak aby w tym czasie trójka przebywających w pomieszczeniu kobiet (kucharki) mogła uciec. Kiedy duchownemu udało się oswobodzić i zobaczył, że pracownice opactwa są bezpieczne, zabarykadował się w sąsiednim pokoju.

To wtedy – jak wynika z ustaleń Interii – do kuchni miał wejść ksiądz Marek, którego napastnik ranił nożem.

Dopiero później mężczyzna miał wrócić do kościoła. Przebywający w konfesjonale ksiądz Stanisław usłyszał hałas i ruszył w stronę kościelnych krat, aby je zamknąć i ochronić przed napastnikiem wiernych gromadzących się w świątyni. Nie zdążył, 31-letni mężczyzna ranił go nożem. Duchowny został przewieziony do szpitala i zmarł.

To właśnie w kościele miały zostać zranione dwie osoby świeckie.

Tak zdaniem świadków i naszych źródeł miał wyglądać czwartkowy atak nożownika w Jarosławskim Opactwie.


Jarosławskie OpactwoDawid SerafinINTERIA.PL


Atak nożownika w Jarosławiu. „To było czyste zło”


– Nikt się tego nie spodziewał, że to miejsce, które jest tak otwarte i przyjazne stanie się miejscem takiej tragedii – opowiada Interii siostra Barbara Dendor, przełożona sióstr benedyktynek w Jarosławiu. – Kiedy wracałam do opactwa z urzędu spotkałam grupę młodzieży, która wychodziła ze środka. Była zwiedzić wnętrze. To było chwilę przed atakiem. Młodzież już wtedy mówiła, że w środku jest jakiś wariat. Kiedy weszłam do środka zobaczyłam duży chaos – mówi.

– Weszłam na teren klasztoru i zobaczyłam taką panikę, wiedziałam, że ten nożownik biega po budynku, a za parę chwil usłyszałam, że ugodził księży nożem.

– To było czyste zło. Tak po ludzku nie da się tego zrozumieć – dodaje siostra zakonna.

„Był moim spowiednikiem”


Pani Dorota, która ma widok na opactwo z okna swojego domu, podczas całej rozmowy płacze. Dopytuje czy ksiądz Adrian jest cały. – To mój spowiednik, dobry człowiek. Cała trójka księży jest wspaniałymi kapłanami. Organizują tutaj wiele zajęć dla dzieci i młodzieży – opowiada. I dodaje, że jak wybuchła wojna w Ukrainie to opactwo szeroko otworzyło drzwi dla uciekających z Ukrainy osób.


Zabytkowy klasztor z dwiema charakterystycznymi wieżami i rozległym ogrodem kwiatowym z centralnie umieszczonym pomnikiem.

Jarosławskie OpactwoDawid SerafinINTERIA.PL


– To było jedno z najbardziej spokojnych miejsc w Jarosławiu – mówi pan Leszek, który stara się regularnie uczestniczyć w mszach w opactwie. – Nie jestem w stanie tego zrozumieć.

Napastnik przyjechał z Niemiec


Z ustaleń śledczych wynika, że 31-letni Ukrainiec kilkanaście godzin przed atakiem przyjechał do Polski z Niemiec.

– Udawał się na przejście graniczne w Korczowej, jednak granicy nie przekroczył – poinformowała – mówi prokurator Bożena Harasz – Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Na razie śledczy nie wiedzą w jaki sposób mężczyzna z przejścia granicznego dostał się do Jarosławia.

– Na tę chwilę możemy powiedzieć, że ten mężczyzna wszedł tutaj na teren opactwa, wszedł na teren pomieszczeń kuchni. Tam doszło do pierwszych spotkań z osobami, które uczestniczyły w tym zdarzeniu. Później zdarzenie przeniosło się na teren kościoła, który znajduje się tu w opactwie – dodaje prokurator.

Narzędziem ataku był nóż, który według śledczych 31-latek wziął z kuchni znajdującej się na terenie klasztoru.


Policyjna taśma odgradzająca teren, kilka radiowozów zaparkowanych na trawie w pobliżu chodnika, funkcjonariusze pracujący w otoczeniu drzew i budynku.

Atak nożownika w Jarosławskim OpactwieDawid SerafinINTERIA.PL


Świadkowie, do których dotarła Interia, relacjonują, że ich zdaniem napastnik mógł być pod wpływem środków odurzających.

– Została pobrana od niego krew i będzie badana na zawartość środków odurzających. Nie mamy żadnych informacji, jeśli chodzi o motywy, które kierowały tą osobą – wyjaśnia prokurator.

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: [email protected] 

Czytaj Dalej

Akcja służb na Dolnym Śląsku. Postrzelony policjant

Jedlinka. Zwrot ws. podłożenia bloków na torach. Służby ustaliły winnego

Atak w klasztorze, nowe informacje o sprawcy. „Wjechał do Polski z Niemiec”

Atak nożownika w Jarosławiu. Interia poznała kulisy tragedii w klasztorze

Jarosław. Atak nożownika na jarosławskie opactwo. Obywatel Ukrainy zaatakował pięć osób, są poszkodowani

Wola Krobowska. Stacja bazowa Starlink w płomieniach. Akcja służb

Poznań: Awantura w autobusie miejskim. Reaguje MPK

Była małopolska kurator oświaty Barbara Nowak skazana. Sąd uznał ją za winną zniesławienia

O której godzinie odbędą się wybory na prezydenta Krakowa? Lista kandydatów

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.