Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Atak w Jarosławiu. NASK alarmuje, „szerzenie fałszywej narracji”

Przez Pokój Prasowy25 września, 20264 min odczytu


  • W sieci pojawiły się wpisy sugerujące, że zatrzymany po ataku w Jarosławiu Ihor M. nie został zakuty w kajdanki ze względu na swoją narodowość.

  • NASK informuje, że zdjęcia Ihora M. są wykorzystywane do szerzenia fałszywej narracji o uprzywilejowaniu Ukraińców przez polskie służby.

  • Ekspertka NASK uważa, że atak w Jarosławiu przyczynił się do nasilenia antyukraińskich narracji.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Zdjęcie zatrzymanego Ihora M., podejrzanego o zaatakowanie nożem pięciu osób, wykorzystano do szerzenia nieprawdziwej narracji o faworyzowaniu Ukraińców – informuje NASK.

Ekspertka z Zespołu Analizy Trendów Narracyjnych i Fact-checkingu Małgorzata Szumna wyjaśniła, że „atak w Jarosławiu jest wykorzystywany do szerzenia fałszywej narracji o uprzywilejowaniu Ukraińców przez polskie służby.

Według niej przykładem takiej narracji są wpisy sugerujące, że zatrzymany obywatel Ukrainy rzekomo nie został zakuty w kajdanki ze względu na swoją narodowość.

Atak nożownika w Jarosławiu. Dyskusja w sieci na temat zatrzymania podejrzanego


Szumna wyjaśniła, że o doborze środków przymusu bezpośredniego wobec zatrzymanego decydują służby mundurowe, biorąc pod uwagę m.in. agresję podejrzanego, ryzyko jego ucieczki czy zagrożenie dla otoczenia.

W szczególnych sytuacjach, np. w przypadku osób z obrażeniami ciała lub zaburzeniami psychicznymi, o sposobie zabezpieczenia współdecyduje lekarz lub prokuratura. Kraj pochodzenia zatrzymanego nie odgrywa przy tym żadnej roli. Zasady stosowania kajdanek oraz wykaz osób uprawnionych do wydawania poleceń ich użycia określa ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej z 24 maja 2013 r.

Zestawiają zdjęcie Ihora M. z fotografiami Polaków. NASK wprost: Manipulacja


Ekspertka zwróciła uwagę, że wspólnym mianownikiem dezinformacji po ataku w Jarosławiu było przekonywanie odbiorców o rzekomym wzroście przemocy ze strony obywateli Ukrainy. W jej opinii narracje te jednocześnie fałszywie sugerują, że państwo polskie pozostaje wobec tego zagrożenia całkowicie bierne i bezradne.

– W tym kontekście formułowane są zarzuty o łagodniejsze traktowanie obywateli Ukrainy przez służby i wymiar sprawiedliwości oraz o celowe przemilczanie przez media informacji o przestępstwach z ich udziałem. W rezultacie niechęć wobec Ukraińców zostaje powiązana z podważaniem zaufania do państwa i przekonaniem, że nie zapewnia ono Polakom odpowiedniej ochrony – wyjaśniła analityczka.

Jednym z przykładów takiej manipulacji są wpisy na platformie X zestawiające zdjęcie zatrzymanego Ihora M., prowadzonego przez policjantów z zabandażowanymi dłońmi i bez widocznych kajdanek, z fotografiami zatrzymanych Polaków zakutych w kajdanki. W ten sposób zasugerowano, że policja stosuje nierówne środki i faworyzuje obywatela Ukrainy.

Mówią o podwójnych standardach. „Nasilenie antyukraińskich narracji”


W sieci wskazywano również, że media rzekomo celowo nie nagłaśniały sprawy ataku w Jarosławiu. Przekaz ten miał wzmacniać fałszywą tezę o istnieniu podwójnych standardów w relacjonowaniu przestępstw oraz o rzekomym chronieniu wizerunku obywateli Ukrainy przez polskie redakcje.

Jednocześnie na Facebooku, TikToku oraz platformie X pojawiły się wpisy fałszywie przedstawiające pojedyncze zdarzenie kryminalne z Jarosławia jako dowód na rzekome zagrożenie ze strony Ukraińców. Aby uwiarygodnić tę manipulację, autorzy postów odwoływali się do tragicznych wydarzeń historycznych, takich jak zbrodnia wołyńska, czyli czystka etniczna na ludności polskiej na Kresach Wschodnich przeprowadzona przez ukraińskich nacjonalistów w okresie 1943-1945.

Szumna przyznała, że „atak w Jarosławiu przyczynił się do nasilenia antyukraińskich narracji dezinformacyjnych, które od dłuższego czasu funkcjonują w polskiej infosferze”. – NASK obserwuje obecnie wyraźny wzrost natężenia mowy nienawiści wobec Ukraińców, które osiągnęło najwyższy poziom od pierwszej połowy lipca 2026 r. – dodała.

NASK o wpisach polityków. „Najważniejsze jest zachowanie dystansu”


Fałszywe treści dotyczące ataku w Jarosławiu publikowały m.in. anonimowe profile znane z szerzenia dezinformacji oraz sympatycy i politycy związani z Konfederacją oraz Konfederacją Korony Polskiej, którą kieruje Grzegorz Braun.

Zapytana, jak reagować na pojawiające się niezweryfikowane informacje dotyczące ataku w Jarosławiu, analityczka z NASK podkreśliła, że „najważniejsze jest zachowanie dystansu, zwłaszcza wobec treści, które natychmiast wywołują silne emocje i zachęcają do szybkiej reakcji”.

– Warto zatrzymać się, sprawdzić źródło informacji i zobaczyć, czy potwierdzają ją również inne wiarygodne źródła. Jeśli mamy wątpliwości, możemy skorzystać z serwisów fact-checkingowych, które zawodowo zajmują się weryfikowaniem pojawiających się w przestrzeni informacyjnej twierdzeń – zaznaczyła.

– Sugerujemy również zachowanie szczególnej ostrożności wobec kolejnych doniesień o podobnych zdarzeniach w innych częściach Polski. Duże zainteresowanie jednym wydarzeniem może być wykorzystywane do rozpowszechniania fałszywych lub niezweryfikowanych informacji, które mają wzmacniać wrażenie, że zagrożenie ma charakter powszechny i narastający – przewiduje rozmówczyni.

Atak w Jarosławiu. Prokuratura stawia zarzuty


W czwartek 31-letni Ihor M. zaatakował na terenie klasztoru w sumie pięć osób: czterech mężczyzn i kobietę. Jedna z nich zmarła, dwie w stanie ciężkim przebywają w szpitalu w Jarosławiu, a jedna ranna kobieta leży w szpitalu w Przeworsku. Jedna z poszkodowanych osób opuściła szpital w Przemyślu w czwartek wieczorem.

W piątek przed południem prokuratura sformułowała wobec Ihora M. zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała.

Biegli psychiatrzy stwierdzili u podejrzanego Ihora M. ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne. Uniemożliwia to jego przesłuchanie i postawienie mu zarzutów. Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu skieruje do sądu wniosek o jego aresztowanie na trzy miesiące w warunkach szpitalnych.

W piątek przewodniczący Rady KEP ds. Migrantów i Uchodźców biskup Krzysztof Zadarko zaapelował, „aby wydarzenia w Jarosławiu nie stały się paliwem do podsycania nienawiści i agresji do Ukraińców”. Dodał, że nienawiść jest nie do pogodzenia z chrześcijaństwem.

Czytaj Dalej

Marcin Dobski z Telewizji Republika pisał o szefie policji. Jest zawiadomienie do prokuratury

Nie żyje policjant postrzelony w Kraśniku Górnym. Sierż. Natan Sieroń miał 29 lat

Członkowie komisji wyborczej staną przed sądem. Źle przeliczyli głosy w wyborach

Atak w Jarosławiu. Biskup i Episkopat apelują. „Nie do pogodzenia”

Prezydent Karol Nawrocki chce dyskusji o broni. „Przechodziłem całą procedurę”

Pożar stacji Starlinków w Woli Krobowskiej. Prokuratura wszczęła śledztwo

Jakub Wiech w cieniu oskarżeń. Ośrodek Studiów Wschodnich zarzuca mu plagiat

Nowy ruch Michała Moskala ws. Zondacrypto. „W poczuciu odpowiedzialności”

Wybory w Krakowie. Łukasz Gibała prowadzi w sondażach. Kto prezydentem?

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.