-
Kalifornia przyjęła nowe przepisy dotyczące współistnienia ludzi i wilków, które mają chronić zarówno dziką przyrodę, jak i interesy rolników.
-
Powrót wilków do Kalifornii po stuletniej nieobecności spowodował protesty oraz narastające konflikty między farmerami a obrońcami przyrody.
-
Nowe regulacje wprowadzają program zarządzania zgłoszeniami szkód wyrządzanych przez wilki i mają na celu usprawnienie przyznawania odszkodowań.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał we wtorek ustawę zaproponowaną przez kalifornijskich demokratów (stoi za nią senatorka Catherine S. Blakespear) ustanawiającą w tym stanie program współistnienia ludzi z dzikimi zwierzętami oraz regulujący kwestię rekompensat za straty powodowane przez zwierzęta takie jak wilki wśród zwierząt gospodarskich. „Ustawa pomoże zapobiegać konfliktom z dzikimi zwierzętami, które mogą zranić lub zabić ludzi i zwierzęta” – czytamy w uzasadnieniu.
Przepisy te stanowią przełom, zwrot i nieoczekiwany finał kwestii powrotu wilka do Kalifornii, która wywoływała w ostatnich miesiącach tak wiele emocji. Tych drapieżników nie było tam od 100 lat. Pod koniec grudnia 2011 r. w Kalifornii zaobserwowano pierwszego osobnika. Było to wydarzenie bezprecedensowe – drapieżniki były w tym stanie widziane ostatni raz w 1924 r., otwiera się w nowym oknie Pierwsze stałe stado wilków w Kalifornii po 100 latach pojawiło się w 2015 r., po tym jak dwa dorosłe osobniki przybyły z Oregonu. Urodziło się wówczas pięć szczeniąt. Od tego czasu liczba zwierząt w Kalifornii zaczęła stale rośnąć, ale nie kolosalnie, bo pod koniec 2024 r. stwierdzono 10 watah.
Wilki wróciły do Kalifornii. Są kontrowersje
To oznacza powrót tych drapieżników do Kalifornii i szansę na odrodzenie ekosystemu, który przez całe stulecie musiał funkcjonować bez tych zwierząt. Szacuje się, że w północnej Kalifornii wilki zajmują teren ok. 60 tys. km kwadratowych (na takim obszarze może żyć ok. 500 wilków). Drapieżniki potrzebują do życia dużo miejsca – watahy nie wchodzą sobie w drogę. Tymczasem Kalifornia, chociaż ma wiele terenów pokrytych lasami i obszarów przyjaznych wilkom, jest stanem w ogromnym stopniu zmienionym przez człowieka. I przybycie drapieżników wykazało dopiero, jak bardzo. Ludzie nawet nie zdawali sobie z tego sprawy.
Efektem było to, że wilki z braku naturalnej zdobyczy, gdyż na skutek polowań i działalności człowieka zwierząt kopytnych jest tu mało, zwróciły się ku zwierzętom hodowlanym. Bydło, owce, konie, muły, świnie zaczęły padać ich ofiarami.
„Ekologiczna funkcja wilków w krajobrazach zmienionych przez człowieka pozostaje słabo poznana, co podsyca obawy o konflikty między interesariuszami obszarów wiejskich a obrońcami przyrody, dotyczące drapieżnictwa na cennych gospodarsko zwierzętach gospodarskich i dzikich” – informują przyrodnicy.
Badania resztek i odchodów wilków potwierdzają obawy – bydło stanowi główny składnik ich diety, średnio ok. 55 proc., podczas gdy mulaki i małe ssaki stanowiły znacznie mniejszy odsetek, odpowiednio 12 proc. i 15 proc. Wilki nie polowały na zwierzęta domowe z zajadłości czy lenistwa. Nie miały innego wyjścia.
Inaczej mówiąc, mieliśmy w Kalifornii konflikt. Farmerzy skarżyli się na straty, a przyrodnicy podnosili, że obecność wilka jest niezbędna, aby przyroda Kalifornii wreszcie zaczęła normalnie funkcjonować.
Uchwalone w Kalifornii przepisy stanowią przełom i puentę tej historii. Ustanawiają one Program Współistnienia Dzikich Zwierząt, który ma zarządzać systemem zgłaszania szkód powodowanych przez wilki i innych incydentów związanych z dzikimi zwierzętami. Ma on sprawdzać i kwalifikować do odszkodowań poszczególne zgłoszenia.
„Gubernator Newsom umocnił pozycję Kalifornii jako lidera w dziedzinie ochrony przyrody i współistnienia dzikich zwierząt w USA, podkreślając wagę proaktywnego minimalizowania negatywnych interakcji ludzi z nimi” – komentuje Pamela Flick, dyrektorka programu Defenders of Wildlife w Kalifornii. „Oczekujemy współpracy z rolnikami, hodowcami i społecznościami w celu wdrożenia nieszkodliwych dla zdrowia strategii współistnienia dzikich zwierząt w całym Złotym Stanie”.