Na koniec września kwiaty na kasztanowcach były takie same jak w maju. Nie zwiastowały jednak radosnej jesieni. To wołanie o pomoc.
– W tej chwili kasztanowce powinny zrzucać liście, powinny być brązowe, powinniśmy tak naprawdę cieszyć się tymi owocami, a dokładniej nasionami kasztanowców. Te, które kwitną to są bardzo osłabione kondycyjnie drzewa – wyjaśnia Agnieszka Papis z Zarządu Zieleni m. st. Warszawy.
Polskie kasztany kwitną jesienią zamiast wiosną
Kwitnące kasztanowce zdaniem dendrologów cierpią z powodu warunków siedliskowych oraz szkodników. To nie są nasze rodzime drzewa. Pochodzą z terenów Bałkanów, dokładniej z dolin górskich.
– On potrzebuje świeżych żyznych i wilgotnych gleb. To, co mu oferujemy w mieście, to zdecydowanie nie jest po jego myśli. Oprócz tego, że te gleby sa bardzo przesuszone, zbite, skompaktowane, do tego dochodzi jeszcze bardzo wysoka temperatura w okresie wegetecyjnym – tłumaczy Agnieszka Papis.
Wszystkie te elementy powodują, że drzewa przedwcześnie tracą liście i wchodzą w stan spoczynku. Gdy tylko temperatura spadnie, nadejdą jesienne deszcze, u kasztanowców rusza błędnie uruchomiona wegetacja.
Część pąków interpretuje to jako wiosnę – zauważa Katarzyna Misiak z Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie. – To jest trochę rozpaczliwa próba drzewa – dodaje. Kasztany nie są w stanie zawiązać owoców i pąki są stracone aż do kolejnej wiosny.
Kasztany kwitną jesienią. To znak, że mogą nie przetrwać
To nie jest dobry objaw. To groźna pułapka. Na wytworzenie pąków, a potem kwiatów, drzewa zużywają wiele cennych substancji, które pomagają im przetrwać zimę. Ich deficyt może spowodować przemarazanie, a w konsekwencji – śmierć drzewa.
– Jest to nienajlepszy sygnał biochemiczny, który się rozporowadza po całej roślinie – tłumaczy Katarzyna Misiak. – Liczmy na to, że drzewa sobie poradzą. Jeśli jest to raz na kilka lat, to nie jest problem. Niestety obserwujemy, że jest to kolejny rok, kiedy to zjawisko następuje.
Dendrolodzy zauważyli, że problem jesiennego kwitnienia dotyczy zazwyczaj kasztanowców w miastach. To drzewa rosnące głównie przy drogach. Tam sytuacja glebowa jest najgorsza. Los kwitnących kasztanowców jest prawdopodobnie przesądzony. Z każdym rokiem będą coraz bardziej tracić siły.
Jesienne kwitnienie jest smutną konsekwencją życia w mieście i postępujących zmian klimatycznych. Piękny kwiat, choć przypomina wiosnę, zwiastuje nieuchronnie zbliżający się koniec drzewa.
Reportaż Marcina Szumowskiego opracowany dla serwisu Zielona Interia.