-
Łotewska Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła, że partia Zjednoczona Lista zdobyła 35,3 procent głosów, wygrywając sobotnie wybory.
-
W wyborach parlamentarnych na Łotwie frekwencja wyniosła 51,8 procent.
-
Komentatorzy telewizji LTV wskazują, że premier Andris Kulbergs może utworzyć rząd we współpracy z Sojuszem Narodowym i Nową Jednością.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Centrowe ugrupowanie premiera Andrisa Kulbergsa – Zjednoczona Lista – odniosło zdecydowane zwycięstwo, mimo że w sobotnich wyborach odnotowano najniższą od lat 90. frekwencję – podaje agencja LETA. W wyborach parlamentarnych na Łotwie wzięło udział 51,8 proc. osób uprawnionych do głosowania.
Wyniki wyborów parlamentarnych na Łotwie
Zjednoczona Lista (AS) otrzymała 35,3 proc. głosów, dzięki czemu wprowadzi do łotewskiego Sejmu 41 posłów. To najlepszy wynik uzyskany wyłącznie przez jedną siłę polityczną od 1993 roku.
Na drugiej pozycji z wynikiem 13,1 proc. (17 mandatów) uplasowała się prawicowo-populistyczna Łotwa na Pierwszym Miejscu (LPV) – opowiadająca się za tradycyjnymi wartościami chrześcijańskimi.
Trzecie miejsce (11,7 proc. – 15 mandatów) zajął konserwatywny sojusz Suwerennej Władzy oraz Związku Młodych Łotyszy (SV/AJ), uznawany za partię wspierającą rosyjskojęzyczną mniejszość na Łotwie.
Czwartą partią jest Sojusz Narodowy (NA), który poparło 8,9 proc. głosujących (10 mandatów). Do izby wchodzą też Postępowcy z wynikiem 7,9 proc. (10 mandatów) i Nowa Jedność (JV) byłej premier Eviki Siliny, która wywalczyła siedem mandatów – 6,3 proc. głosów.
Premier Kulbergs spróbuje uformować rząd
Według komentatorów telewizji LTV najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest to, że obecny premier Łotwy przystąpi do współpracy rządowej z Sojuszem Narodowym i Nową Jednością.
Kulbergs objął urząd na około cztery miesiące przed wyborami po tym, jak po incydencie z ukraińskimi dronami, które wtargnęły w przestrzeń Łotwy, upadł rząd Eviki Siliny.
-
NATO uczy się wojny od Ukrainy. „Doktryna wojskowa stała się przestarzała”
-
Bałtyckie kraje pod presją Rosji. Wiadomo, co sądzi o tym NATO