-
Radosław Sikorski poinformował, że Jarosław Kaczyński złożył skargę kasacyjną od wyroku dotyczącego wypowiedzi o Lechu Kaczyńskim i katastrofie smoleńskiej.
-
Postępowanie cywilne rozpoczęło się po komentarzu Sikorskiego na temat Lecha Kaczyńskiego, na który zareagował Jarosław Kaczyński, zarzucając naruszenie dóbr osobistych.
-
W marcu 2026 roku Sąd Apelacyjny oddalił pozew Jarosława Kaczyńskiego, uznając wypowiedź Sikorskiego za dopuszczalną w ramach debaty publicznej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Otrzymałem z Sądu Apelacyjnego informację o tym, że Jarosław Kaczyński złożył skargę kasacyjną od prawomocnego wyroku potwierdzającego, że miałem 'subiektywne i obiektywne’ powody, aby stwierdzić, że prezydent Lech Kaczyński przyczynił się do katastrofy smoleńskiej” – napisał Radosław Sikorski na X.
Minister spraw zagranicznych przypomniał, że chodzi o postępowanie dotyczące jego wypowiedzi na temat Lecha Kaczyńskiego. Zwrócił przy tym uwagę na argumentację wykorzystaną w procesie przez Jarosława Kaczyńskiego.
„Przypominam, że jest to sprawa, w której Kaczyński złożył w sądzie jako dowód raport Komisji Millera, który potwierdził zaistnienie wypadku i wykluczył zamach” – podkreślił Sikorski.
Polityk odniósł się również do rozbieżności, które – w jego ocenie – pojawiają się w podejściu do katastrofy smoleńskiej w zależności od sytuacji. „Na potrzeby polityki są urojenia o zamachu a na potrzeby odszkodowania i pozwu, jest wypadek” – napisał. Wpis zakończył słowami: „Dziw, że ktokolwiek jeszcze wierzy tym krętaczom”.
Informację o złożeniu takiej skargi kasacyjnej potwierdziło PAP w środę biuro prasowe warszawskiego sądu apelacyjnego. Zgodnie z przepisami skargi kasacyjne kieruje się do Sądu Najwyższego za pośrednictwem sądu, który wydał prawomocne orzeczenie.
Sprawa katastrofy smoleńskiej wraca. Spór wokół wpisu Radosława Sikorskiego
Sprawa, o której poinformował Sikorski, ma swój początek w styczniu 2021 roku. Wtedy europoseł Radosław Sikorski skomentował pomysł upamiętnienia Lecha Kaczyńskiego, m.in. poprzez nadanie jednej z warszawskich ulic imienia zmarłego prezydenta.
„Lech Kaczyński był miernym prezydentem i walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej. Ma już Wawel i samowolkę budowlaną na Placu Piłsudskiego. Dość budowania kultu, do którego nie ma podstaw” – napisał wówczas Sikorski.
Na tę wypowiedź zareagował Jarosław Kaczyński, który skierował sprawę na drogę cywilną. Prezes PiS powołał się na naruszenie dóbr osobistych w postaci kultu pamięci osoby zmarłej.
W marcu 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok korzystny dla Jarosława Kaczyńskiego. Nakazał Radosławowi Sikorskiemu opublikowanie przeprosin oraz pokrycie kosztów procesu.
Szef MSZ odwołał się od tego rozstrzygnięcia. W marcu 2026 roku Sąd Apelacyjny zmienił wyrok i oddalił pozew Jarosława Kaczyńskiego przeciwko Radosławowi Sikorskiemu w sprawie ochrony dóbr osobistych. Orzeczenie było prawomocne i zakończyło kilkuletni spór między politykami.
Sąd zmienia zdanie, „mieściła się w granicach dopuszczalnej debaty”
Sąd uznał, że wypowiedź Sikorskiego dotycząca Lecha Kaczyńskiego mieściła się w granicach dopuszczalnej debaty publicznej. W ocenie sądu opinia, że były prezydent „walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej”, była elementem uprawnionej oceny jego prezydentury.
Sikorski informował po wyroku, że zgodnie z uzasadnieniem jego wypowiedź miała „wystarczające podstawy faktyczne”, zarówno w sensie subiektywnym, jak i obiektywnym. Tym samym sąd apelacyjny uznał, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych, którego domagał się Jarosław Kaczyński.
-
Śledztwo przeciwko Wałęsie umorzone. W uzasadnieniu o „wtórnym analfabetyzmie”
-
RPO interweniuje w sprawie Piotra Niemczyka. Wniosek o kasację wyroku