-
Huragan Simon spowodował śmierć jednej osoby oraz liczne zniszczenia w południowo-zachodniej części Meksyku.
-
W wyniku przejścia burzy Rachel na północno-zachodzie kraju zginęły co najmniej cztery osoby, w tym dwoje dzieci, a kilka osób nadal uznaje się za zaginione.
-
Eksperci wskazują, że jednoczesne wystąpienie dwóch burz tropikalnych na Pacyfiku miało związek z silnym tegorocznym zjawiskiem El Niño.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Simon przybierał w ostatnich dniach na sile i w ubiegły piątek osiągnął kategorię 4. – drugą pod względem mocy w pięciostopniowej skali. W poniedziałek osłabł do kategorii 2. i wciąż nie uderzył w wybrzeże Meksyku, ale przyniósł na lądzie ulewy i silne wiatry.
Gubernatorka stanu Guerrero Evelyn Salgado potwierdziła tego dnia, że z powodu huraganu zginął 71-letni mężczyzna, na którego przewrócił się mur. Władze informowały też o osunięciach ziemi, zalanych domach, powalonych drzewach i uszkodzeniach sieci elektrycznej. Na dotknięte żywiołem obszary skierowano ekipy z ciężkim sprzętem.
Koordynatorka obrony cywilnej Laura Velazquez Alzua przekazała, że zgodnie z prognozami Simon uderzy w wybrzeże stanu Sinaloa, ale do tego czasu osłabnie do kategorii 1.
Burza tropikalna Rachel uderzyła w Kalifornii
Natomiast przez stan Kalifornia Dolna, na północnym zachodzie Meksyku, przeszła w niedzielę burza Rachel, która wcześniej osiągnęła kategorię huraganu, ale przed dotarciem do wybrzeży osłabła.
Stanowa prokuratura poinformowała w nocy z poniedziałku na wtorek, że potwierdzono śmierć czworga osób z jednej rodziny. Według meksykańskich mediów są wśród nich 13-letnia dziewczynka i czteroletni chłopiec. Portal Baja News przekazał, że pięć osób jest wciąż uznawanych za zaginione.
Eksperci, cytowani przez hiszpańskojęzyczną stację CNN, oceniali, że prawdopodobieństwo jednoczesnego wystąpienia dwóch burz tropikalnych na Pacyfiku wzrosło z powodu silnego w tym roku fenomenu pogodowego El Nino
