-
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska nie prowokuje Rosji, a wszelkie działania wojskowe mają na celu wyłącznie budowanie bezpieczeństwa i obronę kraju.
-
Przedstawiciele Litwy i Estonii zaprzeczyli otrzymaniu wniosków z Pentagonu o zmianę retoryki i zapowiedzieli, że nadal będą informować opinię publiczną zgodnie z faktami.
-
Agencja Reutera doniosła, że Pentagon miał sugerować niektórym państwom Europy łagodzenie wypowiedzi o Rosji, co wywołało zaskoczenie wśród europejskich sojuszników NATO.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo, my nikogo nie prowokujemy. Robimy to tylko i wyłącznie po to, żeby nikt nigdy Polski nie zaatakował. My się szkolimy, żeby mieć bezpieczeństwo. W żaden sposób nie mamy zamiarów wywoływać żadnych wojen, to nie o to chodzi – stwierdził szef MON podczas briefingu prasowego w 12. Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu.
– Polska prowadzi jasną politykę bezpieczeństwa, odstraszania, a jeżeli by przyszło to obrony, a nie ataku na kogokolwiek – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier zaznaczył również, że „to nie Ukraina zaatakowała Rosję, tylko Rosja Ukrainę„. – Więc gdzie są wrogowie, a gdzie są państwa, które naprawdę chcą pokoju i spokoju – ten podział jest na świecie bardzo jasny – stwierdził. Powiedział, że nie usłyszał od nikogo wezwania do złagodzenia tonu wobec Rosji.
Państwa bałtyckie. „Nie prowokujemy Rosji, mówimy o faktach”
Prowokowaniu Rosji zaprzeczyły również państwa bałtyckie. – To, co mówimy, jest zawsze oparte na faktach. Jeśli wlatuje rosyjski dron, to mówimy, że wleciał rosyjski dron. Jeśli wleci ukraiński dron, to mówimy, że w związku z wojną wywołaną przez Rosję, wleciał ukraiński dron – stwierdził litewski minister obrony Robertas Kaunas.
– Nie próbujemy, ani nie chcemy nikogo prowokować. Mówimy o faktach i będziemy to robić nadal – dodał. Zaznaczył jednocześnie, że nic nie wie o tym, by Pentagon prosił władze litewskie o złagodzenie tonu względem Rosji.
Głos zabrał również premier Estonii Kristen Michal. On również stwierdził, że Estończycy nie otrzymali żadnej podobnej prośby od USA. Zaznaczył jednak, że nawet gdyby tak było, to nie zamierzaliby łagodzić narracji.
– Nie będę się powstrzymywał. Putin jest dyktatorem, który zabija kobiety i dzieci. Będzie to robił, dopóki nie zmusimy go, by zmienił kurs. Zadowalanie dyktatorów może prowadzić jedynie do upokorzenia, a wolność tak czy owak zostanie utracona – stwierdził.
Media: Pentagon zwrócił się do państw NATO. „Nie prowokujcie”
Agencja Reutera przekazała w piątek, że Pentagon miał wyrazić zaniepokojenie ostatnimi wypowiedziami europejskich polityków, sugerującymi m.in. że Rosja ma problemy i ucieka się do coraz bardziej desperackich kroków, a jej inwazja na Ukrainę spowolniła. Według Amerykanów niektóre tego typu wypowiedzi względem Moskwy mogą podważać bezpieczeństwo Europy.
Przeciwnikiem takich oświadczeń miał być przede wszystkim dyrektor ds. polityki Pentagonu Elbridhe Colby. Według Reutera miał on zwrócić się do jednego z urzędników państw bałtyckich, aby ten „nie drażnił” Rosjan. Podobny apel Pentagon miał wystosować niedawno do delegacji estońskiej.
Reuters zaznaczył, że rada Pentagonu miała zostać przekazana Europejczykom w przyjaznym tonie. Mimo to sojusznicy mieli wyrazić nią spore zaskoczenie.
-
Rosja grozi NATO. Polskie MSZ reaguje na pismo z Moskwy. „Cyniczna próba”
-
Putin zabrał głos ws. relacji z Europą, padła deklaracja. „Zareagujemy”