-
Prezydent Donald Trump przyznał w wywiadach dla mediów, że konflikt z Iranem przyczynił się do porażki republikanów we wtorkowych wyborach.
-
Donald Trump zapowiedział, że będzie wetował projekty ustaw przesyłane przez demokratów, które w jego ocenie będą szalone.
-
Partia Demokratyczna przejmie kontrolę nad Senatem, zdobywając według CNN 51 miejsc, oraz zyska przewagę w Izbie Reprezentantów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Trump przyznał w rozmowie z dziennikiem „The Wall Street Journal”, że konflikt z Iranem miał wpływ na wyniki wtorkowych wyborów uzupełniających.- Iran był jednym z czynników – powiedział amerykański prezydent, odnosząc się do przyczyn porażki kandydatów swojej partii.
Trump powiedział, że jego zdaniem to wzrost cen ropy naftowej – a nie sama wojna – stanowi największy polityczny balast dla jego administracji. W wyniku konfliktu z Iranem wzrosły ceny benzyny i oleju napędowego, co wywołało niezadowolenie amerykańskich wyborców.
W podobnym tonie wypowiedział się w wywiadzie dla telewizji Fox News. Trump potwierdził, że wojna z Iranem odegrała rolę w wyborczych niepowodzeniach republikanów. Jednocześnie zapowiedział, że zaakceptuje wyniki głosowania.
Przekazał, że nie zamierza przeprowadzać zmian personalnych w swojej administracji. Wyraził przekonanie, że wyniki wyborów do Kongresu nie świadczą o niezadowoleniu Amerykanów z jego prezydentury.
– Nie odbieram tego jako ciosu wymierzonego we mnie – powiedział Trump. – Mamy najlepsze dwa lata w historii prezydentury, jeśli chodzi o gospodarkę i wszystkie działania, które podjęliśmy – dodał.
Trump odniósł się do możliwej współpracy z nowym układem sił w Kongresie. W rozmowie z Fox News stwierdził, że demokraci będą przesyłać do jego biura projekty ustaw, które uzna za „szalone”. Zapowiedział, że w takiej sytuacji skorzysta z prawa weta.
Wybory w USA. Demokraci przejmują Kongres
Według wyliczeń amerykańskiej stacji CNN na godz. 6.10 demokraci zdobyli już 51 miejsc w Senacie. Oznacza to, że niezależnie od wyników wyborów w pozostałych stanach,Partia Demokratyczna przejmie kontrolę nad tą izbą. Republikanie mogą liczyć na 39 mandatów. Los pozostałych miejsc rozstrzygnie się po przeliczeniu wszystkich głosów.
CNN podało także, że demokraci uzyskali 194 miejsc w Izbie Reprezentantów. Licznik przy Partii Republikańskiej wskazuje na 110. Według analizy stacji NBC News Partia Demokratyczna zdobędzie ostatecznie 255 mandatów, przy 180 republikańskich. Większość wynosi 218.
Amerykanie wybierają członków Izby Reprezentantów (liczącej 435 miejsc), jedną trzecią składu Senatu (33 miejsca ogólnodostępne i 2 w ramach wyborów uzupełniających) oraz licznych urzędników na szczeblu lokalnym (w tym m.in. 36 gubernatorów stanowych).
-
Trump wyjaśnia niepowodzenie w wyborach. Jest pierwszy komentarz
-
Ostatnie godziny kampanii w USA. Demokraci z kluczową przewagą