-
Bogdan Święczkowski ocenił prowadzone przeciwko niemu śledztwa jako żenujące i stwierdził, że prokuratura przygotowuje kolejne wnioski o postawienie mu zarzutów.
-
Prawnik porównał obecne działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego do represji politycznych z czasów sanacji i stwierdził, że będzie więźniem politycznym.
-
Święczkowski wezwał osoby zasiadające obecnie w Trybunale Konstytucyjnym do opuszczenia gmachu, nazywając je uzurpatorami łamiącymi polską konstytucję.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Bogdan Święczkowski odniósł się na antenie Radia Zeto do śledztw, które wszczęła przeciwko niemu prokuratura. Prawnik stwierdził, że „lekceważy ustalenia prokuratury, bo to są żenujące śledztwa„.
– Prokuratura chce mi postawić zarzuty. Czekam na kolejne. Jest już sześć wniosków, a Waldemar Żurek sobie wymyśli jeszcze z dwadzieścia – powiedział Święczkowski.
Święczkowskiego został zapytany o zarządzenia wydawane przez Annę Korwin-Piorowską, która w piątek ogłosiła, że będzie kierować TK. – Pani Piotrowska może sobie pisać pamiętnik, a nie te wszystkie jej zarządzenia – odparł.
Święczkowski o sytuacji w TK: Urzędują na policyjnych pałach
Bogdan Święczkowski wyraził nadzieję na szybkie rozwiązanie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, jednak nie omieszkał porównać działań rządu do represji politycznych stosowanych przez rządy sanacyjne w latach 30. XX wieku.
– Będę ciekawy, gdzie założą Berezę Kartuską. Bo nie leży ona w tej chwili w granicach Polski. Będę więźniem politycznym. Przecież Waldemar Żurek marzy o tym, żeby mnie zamknąć do więzienia. No to niech mnie zamknie – powiedział Święczkowski
– Liczę jednak na to, że ta sytuacja się szybko rozwiąże, że potencjalni przestępcy, którzy urzędują w Trybunale Konstytucyjnym na pałach policyjnych i siedzą tam po nocach, opuszczą ten gmach konstytucyjnego organu państwa i wróci tam legalny prezes i wiceprezes – stwierdził prawnik.
„Będę więźniem politycznym”. Święczkowski porównał rząd do sanacji
W rozmowie poruszono kwestię zarzutów kierowanych pod adresem Święczkowskiego przez Korwin-Piotrowską. Wśród nich jest brak decyzji o zwołaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, co uniemożliwiło przyjęcie uchwały budżetowej.
– Chciałem zwołać Zgromadzenie Ogólne, zresztą poinformowałem o tym publicznie, że nie odbyło się to, które było zaplanowane, dlatego, że pan sędzia nie mógł na nie przyjechać z powodu choroby – powiedział Święczkowski, dodając, że w posiedzeniu „oczywiście nie wzięłaby udziału ta piątka uzurpatorów”.
– Uważam, że robię wszystko, jak należy. To raczej te osoby, które łamią polską konstytucję, dokonują czynów zabronionych i powinny się wstydzić. Ta cała ósemka, która siedzi w TK powinna płakać i korzyć się przed narodem – powiedział Święczkowski.
-
„Bezprecedensowy atak”. Święczkowski i Sochański z nowym oświadczeniem
-
„Zupełnie odleciał”. Pałac odpowiada Żurkowi, w tle nocne wydarzenia w TK