-
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę ratyfikującą traktat obronny między Polską a Wielką Brytanią.
-
Dokument podpisany 27 maja przez premiera Donalda Tuska i ówczesnego premiera Keira Starmera zobowiązuje oba państwa do wzajemnej pomocy wojskowej w razie napaści.
-
Traktat rozszerza współpracę w obszarze cyberbezpieczeństwa, przemysłu zbrojeniowego, walki z nielegalną migracją oraz ochrony infrastruktury krytycznej.
-
Państwa zadeklarowały również zacieśnienie współpracy w dziedzinie energetyki, w tym rozwoju energetyki jądrowej oraz dążenia do neutralności klimatycznej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ustawa, uchwalona przez Sejm 18 września, wyraża zgodę na dokonanie przez prezydenta ratyfikacji traktatu. Zgodnie z art. 89 ust. 1 konstytucji ratyfikacja umów dotyczących sojuszy oraz układów politycznych lub wojskowych wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie.
Aby traktat wszedł w życie, konieczna jest jego ratyfikacja przez prezydenta, a obie strony muszą wymienić notyfikacje.
Traktat obronny z Wielką Brytanią. Ustawa ws. ratyfikacji podpisana przez prezydenta
Dokument podpisali 27 maja w bazie lotniczej Northolt w Londynie premier Donald Tusk i ówczesny premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.
Traktat obejmuje współpracę m.in. w dziedzinie obronności, przemysłu zbrojeniowego, cyberbezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa gospodarczego i energetycznego.
Strony zobowiązały się w nim do udzielenia wzajemnej pomocy w razie napaści zbrojnej. Dokument rozszerza polsko-brytyjski traktat o współpracy w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa z grudnia 2017 r.
Ustawa wchodzi w życie dzień po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
W podpisanym w maju Traktacie oba państwa potwierdziły „głębokie zaangażowanie we wzajemną obronę oraz w przypadku napaści zbrojnej na którąkolwiek ze stron, zobowiązały się do udzielenia wzajemnej pomocy, w tym przy zastosowaniu środków wojskowych zgodnie z Artykułem 5. Traktatu Północnoatlantyckiego”.
Oświadczono, że strony „działają wspólnie, wraz z pozostałymi sojusznikami z NATO, w celu wzmocnienia odstraszania i obrony wschodniej flanki NATO, uznając jej strategiczną rolę i koordynując swoje siły i działania w możliwym zakresie”.
Wielka Brytania i Polska zobowiązali się do wzajemnej pomocy w razie napaści zbrojnej
Traktat obejmuje kwestie dotyczące szeroko pojmowanego bezpieczeństwa. Oba kraje zobowiązały się do współpracy przy zwalczaniu zagrożeń dla bezpieczeństwa wewnętrznego, w tym zorganizowanej przestępczości transgranicznej i zagrożeń dla infrastruktury krytycznej (w tym infrastruktury lądowej i morskiej).
Współpraca ma też dotyczyć walki z nielegalną migracją, wymiany informacji o zagrożeniach cybernetycznych oraz wymiany doświadczeń w zakresie walki z sabotażem oraz wrogim wykorzystywaniem sztucznej inteligencji i dronów.
Ponadto Polska i Wielka Brytania zadeklarowały potrzebę ochrony strategicznych sektorów gospodarki i rozwoju infrastruktury podwójnego zastosowania (cywilno-wojskowej). Mają też pogłębiać wymianę handlową i współpracę w dziedzinie nauki i technologii.
Współpraca między Polską a Wielką Brytanią ma być też zacieśniona w obszarze energetyki, w tym transformacji energetycznej, dążeniu do neutralności klimatycznej do 2050 roku, rozwoju energetyki jądrowej i odnawialnej.
Do dokumentu dołączono listę 14 projektów, które mają być realizowane w ramach wypełnienia zapisów Traktatu. To m.in. współpraca nad „bronią przyszłości”, współpraca na rzecz wzmocnienia wschodniej flanki Europy w obliczu zagrożenia ze strony Rosji czy walka z zagrożeniem ze strony dronów.
Nieporozumienia między premierem i prezydentem. Chodziło o traktat z Wielką Brytanią
Na podpisanie traktatu w maju zareagował Karol Nawrocki, który stwierdził, że „dobrze byłoby przed podpisywaniem zobowiązań w imieniu narodu polskiego informować kancelarię prezydenta i samego prezydenta o tym, że takie rozwiązania są przygotowywane”.
Dodał, że informacje na ten temat pozyskiwał wyłącznie „z opinii publicznej”. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz stwierdził, że treść traktatu „trafiła do Kancelarii Prezydenta 26 maja bieżącego roku na dzień przed podpisem w Northolt„.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował wtedy, że „MSZ od początku procesu regularnie informowało Kancelarię Prezydenta RP o stanie negocjacji i planowanej treści Traktatu”.
Premier Tusk stwierdził, że ratyfikacja traktatu przez prezydenta „powinna być oczywistością”. „Tu nie może być miejsca na jakiekolwiek wahania. Chyba że prezydent Karol Nawrocki inaczej definiuje zagrożenie” – stwierdził szef rządu.
-
Karol Nawrocki grzmi na RBN. „Doszło do sytuacji bez precedensu”
-
Zeznawała podczas procesu Nawrockiego z Onetem. „Można sobie dorobić”