-
Jarosław Kaczyński zapowiedział utworzenie zespołu parlamentarnego do spraw rozliczenia zamachu na konstytucyjny organ państwa i zamachu stanu.
-
Prezes PiS nazwał sędzię Annę Korwin-Piotrowską uzurpatorką i stwierdził, że jej decyzje w sensie prawnym nie mają żadnego znaczenia.
-
Przemysław Czarnek podczas wystąpienia w Sejmie zaapelował do większości rządowej o przeprowadzenie przedterminowych wyborów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas czwartkowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński zapowiedział powstanie zespołu parlamentarnego „do spraw rozliczenia zamachu zamachu na konstytucyjny organ państwa i zamachu stanu”.
– Podjęliśmy inicjatywę, która powinna być zrealizowana w najbliższych dniach, może nawet już jutro – rozpoczął przemówienie prezes PiS. Kaczyński podkreślił, że w zespole będą uczestniczyć posłowie oraz senatorowie.
– Chcemy zaprosić ludzi, którzy zajmują się prawem, prawników, najlepiej z różnych państw. Nadać temu wymiar międzynarodowy. Nie można w tej chwili przejść nad tym to porządku dziennego – podkreślił Kaczyński.
Prezes PiS wypowiedział się także o sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej. – Jest tam jakaś pani, która jest uzurpatorką. Ona podejmuje decyzje, które w sensie prawnym nie mają żadnego znaczenia, ale są realizowane przy pomocy przemocy – wskazywał.
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Powstanie zespół parlamentarny
Obecny na konferencji Przemysław Czarnek dodał, że zespół zajmie się zbieraniem dowodów, przygotowywaniem projektów oraz aktów oskarżenia „które będą proponować już wtedy, kiedy wróci praworządność”.
Czarnek zaznaczył jednak, że nie chodzi tylko o wydarzenia sprzed Trybunału Konstytucyjnego, ale także o „inne zamachy”. – Wszystko to będzie zbierane – zapowiedział poseł PiS.
– Zespół będzie zajmować się też tym, co gdzieś umyka opinii publicznej, a jednak jest niezwykle ważne. Chcę przypomnieć, że tysiące policjantów zostało w piątek ściągniętych do Warszawy podstępem – mówił Czarnek.
– Policjanci są trzymani w tragicznych warunkach. Z dnia na dzień są dalej przytrzymywani w Warszawie, przynajmniej byli do wczoraj. Policyjne związki, które zwracały uwagę na tę tragiczną sytuację policji, dzisiaj stawiane są w stan oskarżenia przez organy policji, jeśli chodzi o postępowanie dyscyplinarne – wskazywał.
Jego zdaniem służbami posługuje się w taki sposób, żeby „usunąć organ konstytucyjny państwa„.
Prawo i Sprawiedliowść zapowiada powstanie specjalnego zespołu. To pokłosie sytuacji w TK
Czarnek zaprosił do zespołu przedstawicieli innych formacji politycznych. – Zespół jest otwarty, ponadpartyjny. Nie może ujść na sucho to, co wydarzyło się na oczach całego świata. Nie może ujść na sucho to, co zostało zrobione w sposób prymitywny, można powiedzieć radziecki – zaznaczał Czarnek.
– To wszystko musi mieć swój koniec w sądzie, dlatego że tego wymaga nie tylko sprawiedliwość, ale elementarna zasada zaufania obywatela do państwa i prawa. Polacy dzisiaj nie mają już żadnego zaufania do prawa i państwa, skoro prawnicy, mieniący się być profesorami, konstytucjonalistami, próbują wmówić ludziom, że dwa plus dwa to nie jest cztery tylko pięć albo trzy – zakończył polityk PiS.
Czarnek w Sejmie: Zróbmy przeterminowe wybory
Także w czwartek Czarnek ocenił, że reset konstytucyjny oznacza „dogadanie się z zamachowcami”. – Reset w tej izbie oznacza 'grubą kreskę’ na wzór 1989 roku. Reset w tej izbie oznacza zdradę stanu, rest w tej izbie oznacza przywrócenie prawideł nauki radzieckiej – oświadczył w Sejmie.
Według niego, większość rządowa chce „zagarnąć Sąd Najwyższy, żeby przejąć funkcję I prezesa SN, żeby przejąć funkcję przewodniczącego Trybunału Stanu, żeby wciągnąć nas w strefę euro”.
– Wszystko po to, żeby zdjąć z urzędu prezydenta, żeby ten człowiek radziecki był pełniącym obowiązki prezydenta – powiedział Czarnek wskazując na marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który prowadził obrady.
– Zróbmy wybory przedterminowe, wtedy będziemy robić resety – dodał poseł PiS.