-
Sąd Apelacyjny w Warszawie ponownie oddalił zażalenie obrońców Michała Kuczmierowskiego dotyczące zgody na wydanie listu żelaznego.
-
Były szef RARS jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz inne przestępstwa związane z nieprawidłowościami w agencji.
-
Michał Kuczmierowski obecnie przebywa w Wielkiej Brytanii i oczekuje na rozprawę ekstradycyjną, a sąd w Londynie wcześniej zezwolił mu opuścić areszt pod określonymi warunkami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sąd Apelacyjny w Warszawie już po raz trzeci negatywnie rozpatrzył zażalenie na odmowę wydania listu żelaznego dla Michała Kuczmierowskiego (zgadza się na podawanie nazwiska – red.).
List żelazny dla Michała Kuczmierowskiego. Jest decyzja sądu
Złożyli je obrońcy byłego szefa RARS, po tym jak wniosku o taki dokument 10 września 2025 roku nie uwzględnił Sąd Okręgowy w Warszawie.
Zarówno wtedy, jak i w przypadku poprzednich dwóch wniosków, wydaniu listu żelaznego sprzeciwiała się prokuratura.
– Ta decyzja oznacza, że w najbliższym czasie – zakładam, że mogą to być nawet dwa lata – Michał Kuczmierowski nie stanie przed prokuraturą – powiedział po czwartkowym posiedzeniu sądu obrońca byłego szefa RARS mecenas Luka Szaranowicz.
Jak wyjaśnił, czas ten wynika z toczącego się przed sądem w Wielkiej Brytanii, w której obecnie przebywa Michał Kuczmierowski, postępowania ekstradycyjnego
Do tej pory sąd pierwszej instancji nie podjął decyzji w sprawie ekstradycji – rozprawa została wyznaczona na 24 września, jednak później możliwe będzie jeszcze postępowanie odwoławcze.
Gdyby były szef RARS uzyskał list żelazny, po powrocie do kraju nie zostałby aresztowany aż do czasu prawomocnego zakończenia toczącego się przeciwko niemu postępowania.
Adwokat Kuczmierowskiego zapowiedział już, że nie będzie kolejnych wniosków ws. listu żelaznego. – Obrona w najbliższym czasie nie planuje sformułować następnych wniosków – przekazał Luka Szaranowicz.
Śledztwo ws. nieprawidłowości w RARS
Michał Kuczmierowski był prezesem RARS między 2021 a 2023 r. W sierpniu 2024 r. Prokuratura Krajowa przekazała, że w śledztwie w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów jemu i Pawłowi S. – twórcy marki Red is Bad. Chodzi o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Miejsce pobytu obu podejrzanych było wówczas nieznane.
Prokuratura bada m.in., czy w RARS – w celu ominięcia procedury zamówień publicznych – nadużywano specjalnych regulacji na podstawie ustawy o rezerwach strategicznych. Według śledczych preferencyjnie traktowano niektóre podmioty gospodarcze, akceptowano zbyt wysokie ceny towarów, m.in. agregatów prądotwórczych, maseczek ochronnych i innych towarów przeznaczonych do walki z pandemią COVID-19. Śledczy ujawnili też, że część transakcji RARS zawarła mimo negatywnego stanowiska Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Na początku września 2024 r. Kuczmierowski został zatrzymany w Londynie na wniosek polskich władz. Nakaz aresztowania był możliwy na podstawie pobrexitowej umowy między UE i Wielką Brytanią.
Początkowo sąd trzykrotnie odrzucał wnioski obrony, by Kuczmierowski mógł opuścić areszt za kaucją, ale w lutym 2025 r. zdecydował, że może on opuścić areszt w Wandsworth na południowym zachodzie Londynu po spełnieniu kilku warunków, takich jak regularne meldowanie się na komisariacie i opłacenie poręczenia majątkowego. 10 lutego 2025 r. Kuczmierowski wyszedł z aresztu. W czerwcu tego roku warunki przebywania podejrzanego na wolności zmodyfikowano tak, by mógł on wyjeżdżać do Newcastle. Nie wiadomo jednak, dlaczego taka modyfikacja była potrzebna.
Umorzone śledztwo. Rzecznik prokuratury wyjaśnia
W czwartek rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak, odpowiadając na pytania europosła Bartosza Arłukowicza poinformował, że w Prokuraturze Regionalnej w Łodzi nadal prowadzone jest postępowanie dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez pracowników Ministerstwa Zdrowia oraz Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych w związku z zawarciem i realizacją umów dotyczących zakupu respiratorów.
„Umorzona została natomiast sprawa dotycząca m. in. wprowadzenia w błąd pracowników Ministerstwa Zdrowia przy zakupie respiratorów w kwietniu 2020 r. i doprowadzenia w ten sposób Ministerstwa Zdrowia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ponad 12 mln euro” – przekazał.
„Śledztwo to zostało wszczęte w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w maju 2020 r. na skutek zawiadomienia ówczesnego Ministra Zdrowia. W lutym 2024 r. prokurator umorzył to postępowanie. Po rozpoznaniu zażalenia pokrzywdzonego Sąd Okręgowy w Warszawie w czerwcu 2025 r. utrzymał to postanowienie w mocy, uznając je za słuszne” – wyjaśnił.
„Kwestia odpowiedzialności pracowników Ministerstwa Zdrowia w związku z zawarciem tej i innych umów na zakup respiratorów jest natomiast przedmiotem wyżej wskazanego postępowania, nadal prowadzonego w Prokuraturze Regionalnej w Łodzi” – podkreślił prokurator Nowak.