-
Na stronie amerykańskiego Departamentu Wojny udostępniono 161 plików dokumentujących niezidentyfikowane obiekty latające i anomalie z okresu od misji Apollo po czasy współczesne.
-
Opublikowane materiały zawierają zdjęcia, nagrania oraz relacje cywilów, wojskowych i astronautów dotyczące obserwacji niewytłumaczalnych zjawisk na całym świecie.
-
Wśród ujawnionych dokumentów znajdują się także opisy obserwacji astronautów z misji Apollo oraz nagrania sugerujące spotkania z nieznanymi zjawiskami, przy czym nie przedstawiono jednoznacznych dowodów na istnienie obcych cywilizacji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
To, co jeszcze do niedawna mogło wydawać się wymysłem hollywoodzkich producentów filmów klasy B z gatunku science fiction, dziś staje się faktem. Biały Dom naprawdę gromadził przez lata dane na temat niezidentyfikowanych obiektów latających i innych niewytłumaczalnych anomalii.
Zgodnie z wolą Donalda Trumpa, w piątek Pentagon udostępnił pakiet nigdy niepublikowanych wcześniej plików zawierających zapisy obserwacji dokonywanych zarówno przez cywilów, jak i wojskowych, a nawet astronautów.
Biały Dom ujawnia akta o UFO. USA przez lata gromadziły dane o anomaliach
Zdjęcia i nagrania przedstawiające nieznane świetliste punkty poruszające się po niebie rejestrowane były m.in. na Bliskim Wschodzie, w Afryce, ale również w Europie, chociażby w Grecji.
Najstarsze z nich powstały w późnych latach 40. ubiegłego wieku. Wiele pochodzi jednak również z kilku ostatnich lat. Dokumenty zawarte były w aktach m.in. FBI, NASA, czy amerykańskiego wojska.
„Nierozwiązane, niezidentyfikowane zjawiska”, jak określane są na stronie Departamentu Wojny, odnotowywane były i skrupulatnie rejestrowane w tajemnicy przed opinią publiczną. „Nadszedł czas, by Amerykanie zobaczyli to na własne oczy” – napisał szef Pentagonu, Pete Hegseth.
Niewytłumaczalne zjawiska obserwowane przez astronautów. Intrygujące relacje członków misji kosmicznych
Jednymi z najciekawszych zapisów w ujawnionych archiwach są relacje kosmonautów biorących udział w misjach Apollo 11, Apollo 12 i Apollo 17 w latach 60. i 70. Jak ujawniono, w przypadku pierwszej z wymienionych, astronauta Buzz Aldrin zeznawał, że po wylądowaniu na Księżycu był świadkiem niewytłumaczalnych zjawisk.
„Zaobserwowałem coś, co wydawało się dość jasnym źródłem światła, które wstępnie przypisaliśmy potencjalnemu laserowi” – mówił.
Członek misji Apollo 12 Alan Bean wskazywał natomiast, że widział cząstki i błyski światła „odlatujące” w przestrzeń kosmiczną, które wyglądały, jakby uciekały z powierzchni Srebrnego Globu.
W materiałach znajduje się także nagranie audio przedstawiające rozmowę Franka Bomana (Gemini 7) ze wsparciem naziemnym. Astronauta mówi o „straszydle” zauważonym po jednej ze stron kapsuły. Towarzyszyć mu miały „biliony małych cząsteczek”.
Co jest prawdą, a co fałszem? Sieć zalała masa fake newsów
161 plików, które pojawiło się w sieci, mają być dopiero początkiem. W kolejnych tygodniach publikowane będą następne akta. Choć zdjęcia i nagrania mogą budzić obawy, warto pamiętać, że nie ma żadnych dowodów na to, że to ślady obcych cywilizacji.
W internecie pojawiają się już pierwsze spekulacje dotyczące logicznego wyjaśnienia tego, czym mogły być poszczególne zjawiska. Jednocześnie sieć zalała także masa fake newsów.
W mediach społecznościowych odnajdziemy nagrania przedstawiające postaci o humanoidalnych sylwetkach pochodzące rzekomo z udostępnionych akt. Nie pojawiły się one jednak w żadnym z oficjalnych plików upublicznionych przez Departament Wojny.
-
Marco Rubio grozi Ukrainie i Rosji. „Nie chcemy tracić czasu”
-
Zbadali postrzeganie poszczególnych państw. USA gorsze niż Rosja