Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Aleksander Miszalski odwołany. Leszek Jażdżewski: Krakowska rewolta

Przez Pokój Prasowy25 maja, 20264 min odczytu

  • Referendum w Krakowie zostało przedstawione jako faktyczna trzecia tura wyborów, z którą należy się liczyć podczas sprawowania rządów miejskich.

  • Aleksander Miszalski został odwołany po dwóch latach urzędowania, co wskazuje na niecierpliwość wyborców i podatność prezydentów miast na mobilizację przeciwników przy niskiej frekwencji.

  • Wynik referendum może wpłynąć na działania prezydentów innych dużych miast oraz pozycję ogólnopolskiej opozycji poprzez zmiany w sposobach prowadzenia polityki i przygotowanie się do kolejnych referendów.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Aleksander Miszalski, który miał być zastrzykiem nowej energii dla historycznej stolicy Polski, zaskakująco szybko się zużył i zaczął kojarzyć się z niepopularnymi decyzjami oraz problemami, które w znacznej mierze (dług) obciążają jego poprzednika. Okazuje się, że znacznie łatwiej prezydenta odwołać niż powołać.

Instytucja samorządowego referendum, które w zamyśle miało być sposobem na odwołanie prezydentów i burmistrzów, którzy czymś się szczególnie skompromitowali, okazuje się bardzo wygodnym narzędziem dla „mniejszości blokującej„. Zbyt małej, żeby wygrać, ale wystarczająco sprawnej, żeby skutecznie zmobilizować wszystkich przeciwników. W sytuacji niższej frekwencji w wyborach samorządowych łatwiej jest zebrać rozmaite środowiska pod hasłem „zmiany” – nawet jeśli poza tym hasłem niewiele albo zgoła nic ich nie łączy.

Oprócz wizerunkowych i politycznych błędów odwołanie Aleksandra Miszalskiego w referendum, pomimo jakichś spektakularnych skandali czy oskarżeń obciążających go osobiście zaledwie po dwóch latach rządów, świadczy też o nadzwyczajnej niecierpliwości wyborców. Można ją dostrzec również w skali krajowej (bardzo niska popularność rządu w porównaniu z poprzednikami) ale też światowej – jak szybko poparcie stracił Donald Trump czy Friedrich Merz, politycy pod każdym innym względem radykalnie różni od siebie.

Przeciwnicy mogą przerwać karierę. Choć sami nie zdołają wygrać


Sytuacja Krakowa – z wyborami 50 na 50 w drugiej turze, w kampanii niespolaryzowanej po tradycyjnej linii PO-PiS oraz bardzo silnym finansowo i organizacyjnie niezależnym kandydatem – jest oczywiście specyficzna na tle innych dużych miast, ale nie na tyle, żeby mogli oni spać spokojnie.

Władza, która nie słucha, władza, która opiera się na kolesiach, władza, która wprowadza jakieś wydumane rozwiązania – takie argumenty można wytoczyć przeciwko praktycznie każdemu z prezydentów, szczególnie, że większość z nich rządzi dłużej niż dwa lata, obrastając przy tym w nienasycone środowiska żyjące z apanaży rządzenia.

Skutkiem ubocznym udanego referendum w Krakowie będzie zapewne ogromna ostrożność i skręt w prawo postępowych zazwyczaj (w porównaniu do krajowej centrali) prezydentów, którzy mieli interes w tym, żeby iść za głosem swojego wielkomiejskiego elektoratu. Teraz okazuje się, że ich karierę polityczną mogą przerwać przeciwnicy – nawet w sytuacji gdy nie są w stanie wygrać w drugiej turze wyborów.

To radykalnie zmienia perspektywę na zarządzanie miastem. Nie wystarczy prowadzić popularną politykę wśród 51 proc. wyborców, ale trzeba brać pod uwagę, jak kogoś nie urazić – o ile ta grupa może zbudować się na bazie istotnej tożsamości (w tym wypadku zapłonem była identyfikacja mężczyzn z klasy średniej z posiadaniem samochodu) i posiada jakieś zaplecze organizacyjne.

Prowadzenie polityki proekologicznej, ograniczającej ruch samochodów w centrum, zazielenianie zabetonowanych przestrzeni, wszystkie te nieśmiałe jaskółki postępu mogą paść ofiarą uzasadnionej obawy o zrywie zdeterminowanych przeciwników, zarówno tych autentycznie obywatelskich jak i wspomaganych zręcznie z tylnego siedzenia przez partyjne aparaty.

Klucze do miasta, klucze do kraju


Wybory w Krakowie zogniskują uwagę w fazie prekampanii. To historycznie trudny teren dla KO. W połączeniu z silnym niezależnym kandydatem –Łukaszem Gibałą oraz niechętnie do KO nastawioną szeroką proreferendalną koalicją te wybory mogą okazać się dla niej trudne, może nawet przegrane. Byłby to fatalny sygnał, który ustawiłby wejście w wyborczy sezon i zdefiniował punkt startu, odwracając uwagę od problemów na podzielonej prawicy.

Jeśli dodać do tego potencjalne kolejne referenda – np. we Wrocławiu czy innych miastach z relatywnie niską frekwencją w wyborach i jednocześnie dużą liczbą głosów na PiS i Konfederację (Gliwice, Zabrze) wówczas może dojść do przejęcia kontroli narracyjnej i przygotowania szerszej bazy wyborczej dla aktualnej opozycji niż tylko jej najtwardszy elektorat.

Jak odpowiedzieć na demokratyczną porażkę – nawet jeśli w specyficznych okolicznościach? Dla formacji, która oparła swoją legitymizację na zaangażowaniu, „Jagodnie”, wysokiej frekwencji i obywatelskim święcie nie było łatwo w sposób pragmatyczny uzasadnić referendalną absencję. Jak w tej trudnej pokazać, że KO słucha mieszkańców i wyciągnęło wnioski z ważnego referendum a jednocześnie jak przygotować się na kolejne, które mogą nastąpić?

Okazuje się, że od lokalnego problemu i kampanii może zależeć bardzo wiele w krajowej polityce.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Pożar w Starym Cydzynie. Z ogniem walczy 30 zastępów

Garbatka. Tragiczny wypadek na torach. Nie żyje jedna osoba

Kraków: Aleksander Miszalski odwołany. Kiedy odbędą się wybory?

Kraków. Włodzimierz Czarzasty zabrał głos po referendum. „Będziemy walczyć”

Kraków. Aleksander Miszalski odwołany. Co czeka mieszkańców po referendum?

Ciechocinek. Referendum nieważne. Zabrakło 28 osób

Rzeszów. Będzie wniosek o referendum ws. odwołania Konrada Fijołka

Referendum w Krakowie. Przemysław Czarnek: To początek wielkiej fali

Kraków. Wyniki referendum. Wiadomo, co z Aleksandrem Miszalskim

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.