Na piątkową sytuację przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie zareagował ambasador USA w Polsce Tom Rose. „Wydarzenia, które rozgrywają się dziś wieczorem w Trybunale Konstytucyjnym w Polsce, są niezwykle poważne” – napisał.
„Zdaje się, że jesteśmy świadkami bezprecedensowej konfrontacji dotyczącej wykorzystania przez rząd władzy państwowej oraz niezależności i autorytetu instytucji konstytucyjnej” – dodał Rose.
Walka o Trybunał Konstytucyjny. Reaguje ambasador USA Tom Rose
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce stwierdził, że „obie strony przedstawiają skrajnie odmienne relacje z tego, co się wydarzyło i dlaczego”.
„Bez względu na to, co ostatecznie potwierdzą fakty, tysiące ludzi zebranych przed Trybunałem sprawiają, że już i tak niebezpieczna sytuacja staje się jeszcze bardziej wybuchowa” – dodał.
W ocenie ambasadora ostatnią rzeczą, której Polska potrzebuje, „jest konfrontacja, która wymknie się spod kontroli i przerodzi w coś znacznie gorszego”.
Jednocześnie Rose zapewnił, że USA stoją po stronie Polski. „Nie nam oceniać ani ingerować w jej wewnętrzne sprawy. Naszą troską jest stabilność, bezpieczeństwo i demokratyczna przyszłość kraju, który z dumą nazywamy naszym przyjacielem i sojusznikiem” – zaznaczył.
Tom Rose: USA i Trump troszczą się o Polskę
„Mam nadzieję, że wszyscy zaangażowani – urzędnicy rządowi, służby porządkowe i demonstranci – wezmą głęboki oddech i nie podejmą żadnych działań, które mogłyby sprowokować przemoc lub dalszą eskalację” – dodał dalej Rose.
Ambasador zapewnił we wpisie, że zarówno Stany Zjednoczone, jak i prezydent Donald Trump głęboko troszczą się o Polskę, naszą demokrację i przyszłość. „Ale siła Polski ostatecznie musi pochodzić z wewnątrz – od jej ludzi, instytucji i ich wspólnego zaangażowania w praworządność” – dodał.
Zdaniem Toma Rose’a Polska „zaszła zbyt daleko i osiągnęła zbyt wiele, by pozwolić, aby polityczne różnice, bez względu na to, jak silnie odczuwane, naraziły to wszystko na ryzyko”.
Spór o Trybunał Konstytucyjny. Sprawę komentują zagraniczne media
Dodajmy, że sytuacje wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego zaczęły komentować zagraniczne media. Brytyjski nadawca BBC zrelacjonował, że w sprawie polskiego trybunału doszło do politycznej konfrontacji, gdy zawieszono dwóch najwyższych rangą sędziów, a minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zawnioskował o pozbawienie ich immunitetów.
Stacja przypomniała, że sprawa Trybunału Konstytucyjnego była „iskrą, która po przejęciu władzy przez rząd PiS w 2015 roku rozpaliła w Polsce długotrwały spór o praworządność (…). Europejskie sądy orzekły, że polski Trybunał Konstytucyjny nie był już 'niezależnym i bezstronnym trybunałem'”.
Reuters poinformował z kolei, że prezydent Karol Nawrocki, „sojusznik byłego rządu”, zawrócił z podróży do Senegalu. Przypomniał też, że wcześniej odmówił on zaprzysiężenia trzech sędziów nominowanych przez Sejm, a Święczkowski nie pozwolił sędziom wybranym przez parlament na podjęcie pracy.
Agencja dodała, że „politycy PiS, włącznie z ich liderem Jarosławem Kaczyńskim, powiedzieli, że rząd Tuska przeprowadza zamach na trybunał”.
O sytuacji poinformowała też czeska agencja CTK, która swoją informację na temat polskiego TK zatytułowała: „Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce przybiera na sile”. Następnie poinformowała, że przed budynkiem instytucji interweniowała policja, a prezydent Nawrocki „postrzegany jako sojusznik konserwatywnej opozycji, odwołał wizytę w Senegalu i wraca do kraju”.
O sytuacji w Polsce wspomniały też m.in. agencje AFP i Associated Press oraz dziennik „The Washington Post”.
Więcej informacji wkrótce….