Do zdarzenia doszło we wtorek. Grupa siedmiu osób popłynęła łodzią w górę rzeki Jenisej w republice Tuwa. Turyści złamali zakaz wchodzenia do lasów ustanowiony z powodu obecności tych zwierząt. Mężczyźni natknęli się na niedźwiedzia, który zaatakował. Ofiara zmarła w szpitalu. Okazało się, że jest to ojciec znanego hokeisty grającego w najsilniejszej lidze świata.
Weszli do lasu, natknęli się na niedźwiedzia. Trener hokeja nie żyje
Podróżni weszli do lasu, mimo obowiązującego tam zakazu. W pewnym momencie zostali zaatakowani przez niedźwiedzia. Jeden z turystów, pochodzący z Moskwy, doznał poważnych obrażeń twarzy.
Towarzyszom udało się rannego przetransportować łodzią w dół rzeki do jednej z wiosek, następnie trafił do szpitala na oddział intensywnej terapii. Mimo pomocy turysta zmarł w placówce – przekazał szef komitetu do spraw łowiectwa w Tuwie Artysz Saczak.
Według portalu MK Tuva ofiara to 62-letni Aleksander Kuzmenko, trener hokeja. Był ojcem gwiazdy hokejowej ligi NHL, zawodnika Pittsburgh Penguins Andrieja Kuzmenki.
Grupa siedmiu mężczyzn weszła do lasu, łamiąc obowiązujący tam zakaz – donoszą rosyjskie media. Zakaz wprowadzono z powodu zagrożenia ze strony drapieżników. Zwierzęta gromadzą obecnie zapas tłuszczu przed zimowym snem i w poszukiwaniu pokarmu mogą być agresywne, zdarza im się atakować ludzi.
Turyści mieli też przy sobie „znaczny zapas jedzenia”, co mogło dodatkowo zwabić niedźwiedzia. Mężczyźni mieli być wcześniej „wielokrotnie informowani” o tym, że nie wolno wchodzić do lasu, a jednak się na to zdecydowali.
Tuwa to rosyjski region autonomiczny na południu kraju, graniczący z Mongolią. Ten oraz inne regiony od dłuższego czasu zmaga się z prawdziwą „plagą” ataków niedźwiedzi na ludzi.
Seria ataków trwa. Niebezpiecznie nie tylko w lasach
Atak w Tuwie jest kolejnym z serii, która trwa od dłuższego czasu w wielu rosyjskich regionach. Zakaz wstępu do tajgi obowiązuje od kilku dni, po tym jak w wielu regionach Rosji dochodziło do ataków na ludzi.
Dochodziło do nich jednak nie tylko w lasach. Przykładowo 16 września we wsi Wiernij Kembez w rejonie jermakowskim zwierzę wyciągnęło 66-letnią kobietę z jej domu przez okno. Zaatakowana nie przeżyła.
Do większości ataków dochodziło w Buriacji, Chakasji, obwodzie irkuckim, Tuwie, Republice Ałtajskiej, Kuzbasie, na terenie Krasnojarska i na wyspie Sachalin. Ocenia się, że od początku roku na Syberii i Dalekim Wschodzie Rosji zginęło z tego powodu co najmniej 18 osób.
Liczba niedźwiedzi w Rosji stale rośnie. Ocenia się, że w całej Rosji żyje około 308 tys. niedźwiedzi brunatnych, czyli ponad dwa razy więcej niż w 1990 roku. W samej republice Chakasji w południowo-zachodniej części Syberii liczbę osobników szacuje się na 2245, czyli o 609 więcej niż w 2022 roku.
Źródło: RIA, MK-Tuva
—–