-
Na marginesie szczytu amerykańsko-chińskiego trwa napięcie dotyczące dostaw broni na Tajwan.
-
Władze Tajpej wyraziły wdzięczność Stanom Zjednoczonym za współpracę, jednocześnie licząc na zatwierdzenie wstrzymanego pakietu.
-
Ministerstwo obrony Chin wezwało USA do zachowania szczególnej ostrożności w sprawie sprzedaży broni Tajwanowi.
-
Donald Trump od maja wstrzymuje warte 14 mld dolarów dostawy amerykańskiej broni dla Tajwanu.
-
Stany Zjednoczone, mimo braku formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, na mocy ustawy z 1979 roku zobowiązały się do pomocy wojskowej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W pierwszym dniu wizyty Xi Jinpinga w Stanach Zjednoczonych strona chińska wysłała jasne ostrzeżenie. Chodzi o kwestię sprzedaży broni Tajwanowi.
– USA powinny zachować wyjątkową ostrożność w tej sprawie – przekazał rzecznik resortu obrony w Pekinie. Jiang Bin podkreślił, że stosunki między mocarstwami powinny pozostać stabilne, solidne i trwałe.
Wcześniej rzeczniczka rządu w Tajpej Michelle Lee wskazała na wagę współpracy z Waszyngtonem „na różnych płaszczyznach”.
– Jeśli chodzi o wszelkie wysiłki sprzyjające stabilizacji sytuacji w regionie i zarządzaniu ryzykiem, jakie może nieść ze sobą autorytarna ekspansja, oceniamy je pozytywnie – oświadczyła, dziękując za „wieloletnie wsparcie”.
Tajwan – Chiny. Dostawy amerykańskiej broni rodzą napięcia
W ocenie mediów to sygnał przed spotkaniem Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem w Waszyngtonie, podczas którego chiński przywódca może naciskać na zablokowanie planowanej sprzedaży amerykańskiego uzbrojenia dla wyspy.
Dostawy broni dla Tajwanu, uznawanego przez Chiny za własne terytorium, systematycznie rodzą napięcia. Dla Pekinu kwestia Tajwanu stanowi – jak to określają – nieprzekraczalną czerwoną linię.
W grudniu administracja USA zatwierdziła sprzedaż Tajwanowi uzbrojenia o wartości 11 mld dolarów. Proponowany kolejny pakiet – wart 14 mld dolarów – obejmuje m.in. pociski przeciwokrętowe potrzebne do obrony wyspy.
Projekty te przeszły wstępny przegląd w Kongresie w styczniu, jednak Donald Trump od maja wstrzymuje pakiet. Transakcja wciąż czeka na ostateczną aprobatę oraz sfinalizowanie procedur po stronie amerykańskiej administracji.
Niespełna dwa tygodnie temu japońska agencja Kyodo ujawniła, że Pekin przestrzegł administrację Trumpa, że odwoła szczyt przywódców, jeśli do tego czasu Waszyngton zatwierdzi sprzedaż nowej broni Tajwanowi.
Z kolei sekretarz stanu Marco Rubio zapytany w środę o opóźnienia wskazał na ograniczenia podaży.
– Wiem, że wszyscy skupiają się na Tajwanie, ale chcę, żebyście przez chwilę spojrzeli na to globalnie. Jeśli wam coś sprzedamy, już tego nie mamy. Być może uda nam się to wyprodukować w przyszłości, ale teraz tego nie mamy – wyjaśnił.
USA zobowiązały się do obrony Tajwanu. Mimo że nie utrzymują relacji dyplomatycznych
Stany Zjednoczone nie utrzymują oficjalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, podobnie jak większość państw na świecie, jednak uchodzą za jego najbliższego sojusznika.
Zgodnie z ustawą z 1979 roku USA są zobowiązane do dostarczania wyspie sprzętu wojskowego na potrzeby obrony. Tajwan obecnie modernizuje armię, aby sprostać militarnej potędze Chin, które nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia władzy nad wyspą.
-
Pjongjang testuje „ultranowoczesną” broń. Kim wybrał nieprzypadkową datę
-
Kto zapłacił za loty urzędników do Chin? Znamy kulisy szkolnej wycieczki