-
Przedstawiciele służb obrony i wywiadu uznali, że Europa nie jest w stanie powstrzymać hybrydowych ataków Rosji i że kontynent musi opracować nowe metody działania.
-
Wysocy rangą urzędnicy ocenili, że incydent na lotnisku w Lipsku pokazał nieskuteczność istniejących metod odstraszania oraz zwiększone ryzyko eskalacji konfliktu.
-
Nadchodzące działania Rosji mają zbiec się z wyborami w kilku krajach europejskich, a przedstawiciele służb z Europy Wschodniej nawołują NATO do ponownego przemyślenia odpowiedzi na konflikty hybrydowe.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Financial Times” zwraca uwagę, że podczas gdy wojska kontynuują „nieudolną wojnę z Ukrainą”, rosyjskie agencje wywiadowcze od dwóch lat prowadzą „tajną agresywną wojnę na terytorium Europy”.
„Rozsiewają dezinformację, przeprowadzają cyberataki, podpalają magazyny, atakują domy i samochody polityków oraz przecinają lub uszkadzają podmorskie kable”- czytamy w publikacji.
Jak wskazała gazeta, tego rodzaju działania są typowe dla „konfliktu hybrydowego”, obejmującego łatwe do zaprzeczenia, często tanie działania prowadzone przez szpiegów lub zlecane innym stronom, których celem jest m.in. destabilizacja społeczeństw.
Rosyjskie ataki hybrydowe na Europę. Urzędnicy: Nie robimy wystarczająco dużo
Urzędnicy, na których powołało się „Financial Times”, ocenili, że niedawny udaremniony atak na lotnisko w Lipsku podkreślił poziom bezkarności Rosji w „agresywnym podejściu do NATO” i „nieskuteczność istniejących metod odstraszania”.
Zdarzenie to – jak ocenili specjaliści – okazało się „brutalnym sygnałem ostrzegawczym” dotyczącym nasilającej się kampanii hybrydowej Moskwy przeciwko Europie i „obnażyło nieskuteczność” Sojuszu w powstrzymywaniu Rosji.
– Jest całkowicie jasne, że nie robimy wystarczająco dużo, aby odstraszyć prowokacje na podstawie artykułu piątego – powiedział jeden z wysokich rangą zachodnich urzędników obrony.
– Zapewniamy wystarczające środki odstraszające, aby zapobiec rosyjskiej eskalacji konwencjonalnej i nuklearnej – kontynuował. – Ale naprawdę musimy przemyśleć nasze podejście do hybrydyzacji – dodał.
Atak na lotnisko w Lipsku. Ekspert o „momencie przełomowym”
Inny wysoki rangą urzędnik ujawnił w rozmowie z gazetą, że wspomniany atak w Lipsku jest postrzegany jako „moment przełomowy” i miał „bardzo poważny wpływ” na europejskie stolice wchodzące w skład NATO. Jak dodał, trwają dyskusje „na najwyższym szczeblu”, mające na celu przygotowanie długoterminowej, zrównoważonej odpowiedzi.
Działania NATO komplikować ma jednak zmiana w polityce Stanów Zjednoczonych wobec Rosji. Donald Trump – jak wskazało „Financial Times” – zdaje się bagatelizować zagrożenie ze strony Władimira Putina. Odpowiadając na pytanie o atak w Lipsku, powiedział bowiem, że prezydent Rosji „nie zamierza atakować terytorium NATO”.
Tymczasem europejskie agencje wywiadowcze przygotowują się na nasilenie rosyjskich uderzeń polegających na „uciążliwych atakach”, takich jak akty wandalizmu, zakłócanie porządku oraz podpalenia obiektów cywilnych – wskazał kolejny urzędnik, z którym rozmawiał dziennik.
Rosja szykuje się do kolejnych ataków. W tle wybory we Francji, Włoszech i w Polsce
Działania Rosji mają się zbiec z serią przyszłorocznych wyborów w krajach takich jak Francja, Włochy i Polska. – Nie sądzę, żeby cele i założenia Rosji (w Europie – red.) się zmieniły – powiedział Keir Giles, adiunkt w think tanku Chatham House i ekspert ds. rosyjskiej doktryny wojskowej.
– Problem polega na tym, że to, co uznaje się za artykuł piąty, ma niejasną granicę – mówił Giles. – Dopóki ta granica nie zostanie ustalona, Rosja może ją rozszerzać. Jeśli nie pokażemy kosztów, będą naciskać dalej – dodał.
W związku z tymi obawami i pojawiającymi się doniesieniami, przedstawiciele służb obronnych i wywiadowczych – zwłaszcza z krajów Europy Wschodniej – wzywają NATO do ponownego przemyślenia podejścia do konfliktów hybrydowych oraz progów wymaganych do bardziej zdecydowanych reakcji. Wszystko po to, by Moskwa „nie czuła się bezkarna”.
– Jesteśmy świadkami wyraźnego przejawu zwiększonej tolerancji Rosji na ryzyko i jej lekkomyślności – podkreślił jeden z urzędników. Jak dodał, koncepcja ataków „poniżej progu” pozwoliła Moskwie przekroczyć granice. – Nie możemy pozwolić, żeby to stało się nową normą – podkreślił.
Źródło: „Financial Times”