Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Białoruś i Alaksandr Łukaszenka pod presją Rosji. Dyplomata o ryzyku

Przez Pokój Prasowy16 maja, 20262 min odczytu

W skrócie

  • Dmytro Kułeba stwierdził, że Alaksandr Łukaszenka odczuwa silną presję ze strony Moskwy i może być zmuszany do udziału w wojnie, mimo że nie chce bezpośrednio angażować się w konflikt z Ukrainą.

  • Według oceny Kułeby, istnieje zagrożenie otwarcia nowego frontu przez Białoruś lub intensyfikacji ataków jako element strategii Rosji, a armia białoruska mimo wsparcia Rosji nie dorównuje potencjałem Siłom Zbrojnym Ukrainy.

  • Strona ukraińska deklaruje gotowość do obrony, a Białoruś prowadzi mobilizację i pracuje nad nowym programem zbrojeniowym, co stanowi ważny czynnik ryzyka dalszej eskalacji konfliktu w regionie.

Dmytro Kułeba, komentując te doniesienia, zaznaczył, że „nie należy lekceważyć deklaracji” Mińska o przygotowaniach do konfliktu. Jego zdaniem nie są to jedynie propagandowe gesty, lecz element realnej presji politycznej ze strony Rosji.

– Kiedy ktoś tak mówi, to nie jest to zwykła brawura. Jest presja: on (Łukaszenka – red.) nie chce walczyć, ale Putin chce, żeby walczył – mówił Kułeba.

Według byłego szefa ukraińskiej dyplomacji Władimir Putin ma do wyboru dwa główne warianty działań. Pierwszy zakłada otwarcie nowego, mniej bronionego frontu z terytorium Białorusi, co mogłoby zmusić Ukrainę do przerzucenia części sił z Donbasu na północ.

Drugi scenariusz to intensyfikacja uderzeń na zaplecze Ukrainy jako próba kompensacji niepowodzeń na froncie. Kułeba ocenił, że wzrost liczby ataków może być elementem szerszej strategii wyjścia z impasu militarnego, a nie wyłącznie odpowiedzią na działania Kijowa.

Białoruś. Słaba armia i ryzyko destabilizacji reżimu


Kułeba podkreślił, że potencjał białoruskiej armii nie może być porównywany z Siłami Zbrojnymi Ukrainy. Jego zdaniem, nawet przy wsparciu Rosji, Białoruś nie byłaby w stanie prowadzić skutecznych działań na dużą skalę.

Dodał również, że ewentualne wciągnięcie kraju do wojny mogłoby poważnie zachwiać systemem władzy Łukaszenki. Jak stwierdził, białoruski przywódca opiera się na kontroli wewnętrznej i pozorach stabilności, które w warunkach konfliktu mogłyby szybko się załamać.

Dyplomata ocenił też, że struktury bezpieczeństwa Białorusi są w dużej mierze zależne od Rosji, co ogranicza realną suwerenność państwa.

Ryzyko eskalacji. Przygotowania militarne Białorusi


Strona ukraińska deklaruje gotowość do obrony i wzmacnia północne kierunki potencjalnych działań. Tymczasem Mińsk kontynuuje przygotowania wojskowe, w tym punktową mobilizację oraz prace nad nowym programem zbrojeniowym na lata 2026-2030, o czym informował minister obrony Wiktor Chrenin.

Według ukraińskich i zachodnich ocen sytuacja na Białorusi pozostaje jednym z kluczowych czynników ryzyka dalszej eskalacji konfliktu w regionie.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Anatolij Kaszpirowski nie żyje. Nowe informacje, ma spocząć w Ukrainie

Wojna na Ukrainie. Rosja posłała bomby, KE grzmi po ataku na Kramatorsk

Wojna na Ukrainie. Oddanie ziem za pokój? Ukraińcy zabrali głos w sondażu

Korea Południowa odwołała ambasadora z Ukrainy. Spór o jeńców

Nagroda Nobla z literatury 2026. Anne Carson otrzymała wyróżnienie

Wojna na Ukrainie. Atak Rosji na Kramatorsk. Zginęły dziesiątki osób

Wojna na Bliskim Wschodzie. Huti atakują w Rijadzie. Arabia Saudyjska o ofiarach

Konferencja #Disinfo2026 w UE nie podoba się USA. Do krajów wysłano pisma

Alert RCB dla dwóch województw. Chodzi o atak Rosji na Ukrainę

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.