-
Binjamin Netanjahu przekazał Donaldowi Trumpowi, że Izrael nie zamierza stosować się do ustaleń umowy między USA i Iranem, w tym do postanowień o zakończeniu operacji wojskowych w Libanie.
-
Izraelski premier wykorzystuje kontakty polityczne oraz wsparcie prawicowych środowisk medialnych, aby wpłynąć na ostateczną treść porozumienia między Teheranem a Waszyngtonem.
-
USA i Iran podpisały 14-punktową umowę dotyczącą zakończenia działań zbrojnych, zniesienia sankcji oraz zobowiązań w kwestiach nuklearnych i bezpieczeństwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak podaje CNN, powołując się na izraelskie źródła, Binjamin Netanjahu zamierza wpłynąć na ostateczny kształt umowy zawartej między Stanami Zjednoczonymi i Iranem. Do tego celu wykorzystać ma zaprzyjaźnionych senatorów i postaci prawicowych mediów.
Chodzi m.in. o pro-izraelskiego podcastera Marka Levina, który już w środę przekonywał, że porozumienie Teheranu i Waszyngtonu „nie ma sensu”, a fundusz odbudowy Iranu określił mianem „tajnego”.
Netanjahu nie zgadza się z zapisami umowy Iran-USA. Obiekcje przekazał Trumpowi
Informator CNN wskazuje, że izraelski premier przez cały czas trwania rozmów pomiędzy Iranem i Waszyngtonem pozostawał sceptyczny wobec intencji rządu w Teheranie. Nie zmienił swojego zdania nawet po podpisaniu memorandum.
Zdaniem Netanjahu władze Iranu nigdy nie zastosują w praktyce punktu dotyczącego całkowitej rezygnacji ze swoich nuklearnych ambicji. Szef rządu Izraela nie zgadza się też na zakończenie działań swoich wojsk w Libanie.
Premier miał już rozmawiać z Donaldem Trumpem, któremu przekazał, że Izrael nie czuje się zobowiązany do przestrzegania zapisów zawartej umowy. Wyróżnił punkt dotyczący północnego sąsiada.
Porozumienie między Teheranem a Waszyngtonem podpisane
W środę USA i Iran podpisały elektronicznie wynegocjowane wcześniej porozumienie. Donald Trump złożył sygnaturę pod dokumentem podczas kolacji w Wersalu, w obecności prezydenta Francji.
„To porozumienie otwiera drogę do trwałego pokoju i umożliwia ponowne otwarcie cieśniny Ormuz” – napisał w mediach społecznościowych Emmanuel Macron.
Pierwotnie do podpisania umowy kończącej wojnę miało dojść w piątek w Szwajcarii. W środę amerykańskie media informowały jednak, że obie strony prowadzą rozmowy nad wcześniejszym wejściem w życia porozumienia. Rzecznik irańskiego MSZ przekazał, że mimo wcześniejszego podpisania umowy piątkowe spotkanie zespołów negocjacyjnych w Szwajcarii nie zostało odwołane.
Koniec wojny na Bliskim Wschodzie? 14-punktowa umowa
Podpisanie porozumienia kończy trwającą od końca lutego wojnę między USA i Iranem. Treść 14-puntkowego dokumentu została ujawniona w środę, najpierw przez amerykańskie media, a następnie potwierdzona przez urzędników administracji Donalda Trumpa.
Umowa przewiduje zakończenie działań zbrojnych na wszystkich frontach, w tym również w Libanie, a zarówno Waszyngton, jak i Teheran zobowiązują się do poszanowania swojej suwerenności. USA mają zakończyć blokadę morską nałożoną na Iran, natomiast Irańczycy odblokować cieśninę Ormuz.
Amerykanie mieli się również zobowiązać do stopniowego zniesienia sankcji na Iran. Teheran z kolei zobowiązał się do nieprodukowania broni jądrowej i nierozwijania programu nuklearnego. Ostateczne porozumienie ma zostać natomiast zawarte w ciągu 60 dni od podpisania memorandum, czyli do 16 sierpnia.
-
Liban pod ostrzałem Izraela. Teheran reaguje, „naruszenie porozumienia”
-
Porozumienie USA z Iranem. Ujawniono nowe informacje