-
Udział odnawialnych źródeł energii w produkcji prądu w Chinach w pierwszej połowie 2026 roku po raz pierwszy przekroczył 40 procent, podczas gdy elektrownie węglowe spadły poniżej 50 procent udziału.
-
Największy wzrost zanotowały elektrownie słoneczne i wiatrowe, których łączna moc wzrosła o 16,8 procent w porównaniu z poprzednim rokiem, a wyprodukowana energia odpowiadała za około jedną czwartą zużycia.
-
Chińskie władze planują do 2030 roku uzyskiwać połowę energii elektrycznej ze źródeł niekopalnych, przy czym odnawialne źródła mają zapewnić niemal połowę produkcji.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Chińska energetyka przekroczyła dwie granice, które jeszcze kilka lat temu wydawały się odległe. Od stycznia do czerwca 2026 r. elektrownie wykorzystujące odnawialne źródła energii wyprodukowały niemal 2 bln kilowatogodzin prądu. Było to o około 9 proc. więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku.
Według danych chińskiej Narodowej Administracji Energetycznej OZE odpowiadały za 41,2 proc. całej produkcji energii elektrycznej. Po raz pierwszy w historii kraju ich udział w okresie półrocznym przekroczył 40 proc.
Elektrownie węglowe wyprodukowały w tym samym czasie około 2,5 bln kilowatogodzin prądu. Ich udział wyniósł 49,7 proc. i po raz pierwszy spadł poniżej połowy całej produkcji. OZE nie wyprzedziły więc jeszcze węgla, ale różnica między nimi zmalała do niespełna 9 pkt proc.
Energia słoneczna i wiatrowa rosną najszybciej
Za zmianę odpowiada przede wszystkim szybka rozbudowa elektrowni słonecznych i wiatrowych. Na koniec czerwca ich łączna moc była o 16,8 proc. większa niż rok wcześniej.
Farmy wiatrowe i słoneczne wyprodukowały w pierwszym półroczu ponad 1,2 bln kilowatogodzin energii. To ilość odpowiadająca około jednej czwartej całkowitego zużycia energii elektrycznej w Chinach.
„To ważny rezultat wieloletnich działań na rzecz zastępowania produkcji energii z paliw kopalnych źródłami niekopalnymi i kolejny przełom w zielonej, niskoemisyjnej transformacji energetycznej Chin” – powiedział Xing Yiteng, zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju i Planowania Narodowej Administracji Energetycznej, cytowany przez „Global Times”.
Zmienia się nie tylko sposób produkcji prądu, ale także podejście odbiorców i przemysłu. Zhou Mi z Chińskiej Akademii Międzynarodowej Współpracy Gospodarczej i Handlowej ocenił, że energia odnawialna zyskuje coraz większą akceptację rynku, a jej produkcja staje się bardziej wydajna.
Chiny chcą mniej zależeć od importowanych paliw
Chińskie władze przedstawiają rozwój OZE również jako sposób na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego. Ropa, gaz i węgiel transportowane z zagranicy są podatne na zakłócenia związane z konfliktami, kryzysami politycznymi i problemami na szlakach morskich.
Energia słoneczna i wiatrowa może być natomiast produkowana na miejscu. Zdaniem Zhou Mi pozwala to ograniczyć zależność od dostaw zagranicznych i zmniejszyć ryzyko przerw w zaopatrzeniu.
Chiny nie rezygnują jednak z paliw kopalnych. W pierwszej połowie 2026 r. krajowa produkcja ropy naftowej wzrosła o 0,9 proc., a gazu ziemnego o 1,6 proc. Władze podkreślają, że tradycyjne źródła nadal mają stabilizować system w okresach wysokiego zapotrzebowania lub słabszej produkcji z wiatru i słońca.
Łączna moc wszystkich chińskich elektrowni przekroczyła 4 mld kilowatów. To więcej niż w jakimkolwiek innym kraju. Sama wielkość systemu sprawia jednak, że nawet rekordowy rozwój OZE nie oznacza szybkiego końca węgla.

Do 2030 r. połowa prądu ze źródeł niekopalnych
Pekin zapowiada dalszą przebudowę energetyki. W czerwcu 2026 r. Narodowa Komisja Rozwoju i Reform oraz Narodowa Administracja Energetyczna przyjęły plan budowy nowego systemu energetycznego do 2030 r.
Zgodnie z dokumentem połowa chińskiej energii elektrycznej ma wtedy pochodzić ze źródeł niekopalnych. Niemal połowę całej produkcji mają zapewniać odnawialne źródła energii, w tym 30 proc. tzw. nowe źródła, przede wszystkim elektrownie słoneczne i wiatrowe.
Najnowsze dane pokazują, że Chiny zbliżają się do tych celów szybciej niż jeszcze niedawno zakładano. Węgiel pozostaje jednak najważniejszym pojedynczym źródłem energii elektrycznej i nadal odpowiada za niemal połowę produkcji prądu.