-
Kłótnia na posiedzeniu komisji. Krystyna Szumilas przerwała dyskusję
-
Co zakłada projekt „Tak dla religii i etyki w szkole”?
-
Religia w szkole. Jak wyglądają obecne przepisy?
-
Dlaczego projekt budzi tyle emocji?
-
Co dalej z projektem?
W środę, 13 maja 2026 r., połączone komisje sejmowe miały zająć się obywatelskim projektem ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”. Posiedzenie zwołano na wniosek grupy posłów PiS, którzy przekonywali, że projekt od miesięcy czeka na dalsze procedowanie. Chodzi o inicjatywę obywatelską, pod którą zebrano ponad 500 tys. podpisów.
Kłótnia na posiedzeniu komisji. Krystyna Szumilas przerwała dyskusję
Do rozpatrzenia projektu jednak nie doszło. Przewodnicząca obradom Krystyna Szumilas z Koalicji Obywatelskiej ogłosiła przerwę do czasu uzyskania stanowiska rządu. Powodem miały być wątpliwości prawne dotyczące zgodności projektu z konstytucją oraz możliwa kolizja z innymi przepisami procedowanymi w Sejmie.
Ta decyzja stała się źródłem politycznego sporu. Posłowie PiS ocenili ją jako zablokowanie prac nad obywatelskim projektem:
Inicjatywy obywatelskie, wydawałoby się, że powinny być traktowane szczególnie przez Sejm, ponieważ (…) są głosem narodu. Zwłaszcza projekty, które mają bardzo szerokie poparcie, a ten miał poparcie ponad 500 tys. Polaków.
Przedstawiciele większości rządzącej wskazywali natomiast, że przed dalszym procedowaniem potrzebne jest stanowisko rządu i wyjaśnienie wątpliwości legislacyjnych.
Co zakłada projekt „Tak dla religii i etyki w szkole”?
Projekt przygotowany przez Instytut Ordo Iuris został wniesiony do Sejmu przez Stowarzyszenie Katechetów Świeckich. Przewiduje istotne zmiany w zasadach organizacji lekcji religii i etyki.
Najważniejszy punkt dotyczy wprowadzenia obowiązkowych zajęć z religii lub etyki w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Uczeń miałby uczestniczyć w religii albo etyce, a nie – jak obecnie – móc nie wybrać żadnego z tych przedmiotów.
Projekt zakłada również, że ocena z religii lub etyki byłaby umieszczana na świadectwie, wliczana do średniej ocen i brana pod uwagę przy promocji do następnej klasy. To jeden z najbardziej spornych elementów, bo obecnie oceny z religii i etyki są wprawdzie wpisywane na świadectwie, ale nie są wliczane do średniej i końcowych ocen klasyfikacyjnych.
W projekcie chodzi więc o odwrócenie części zmian wprowadzanych przez MEN w ostatnich latach. Autorzy inicjatywy chcą, aby najważniejsze zasady dotyczące religii i etyki nie wynikały wyłącznie z rozporządzeń ministra, ale zostały wpisane do ustaw regulujących system oświaty.
Religia w szkole. Jak wyglądają obecne przepisy?
Od 1 września 2025 r. religia i etyka w publicznych szkołach są realizowane w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Rozporządzenie MEN przewiduje też, że zajęcia te co do zasady mają odbywać się bezpośrednio przed obowiązkowymi lekcjami albo po ich zakończeniu.
Wyjątek dotyczy oddziałów szkoły podstawowej, w których wszyscy uczniowie uczęszczają na religię lub etykę.
Dlaczego projekt budzi tyle emocji?
Spór ma kilka poziomów. Pierwszy jest polityczny: posłowie opozycji zarzucają większości rządzącej blokowanie obywatelskiej inicjatywy, pod którą podpisały się setki tysięcy osób. Środowe posiedzenie było inicjatywą grupy zniecierpliwionych posłów PiS.
Drugi problem dotyczy organizacji szkoły: obowiązkowe dwie godziny religii lub etyki oznaczałyby konieczność zmian w planach lekcji, zatrudnieniu nauczycieli i pracy dyrektorów.
Trzeci jest światopoglądowy, bo dotyka miejsca religii w publicznej szkole.
Wątpliwości budzi też sposób zapisania obowiązku. Obecnie rodzice lub pełnoletni uczniowie decydują, czy chcą uczestniczyć w lekcjach religii albo etyki. Projekt zmierzałby do modelu, w którym uczeń wybiera jeden z tych przedmiotów, ale nie rezygnuje z obu. To zasadnicza zmiana filozofii organizowania tych zajęć:
Jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który mówi, że etyka i religia są przedmiotami formacyjnymi. Jedyny model, który może być realizowany, to model obecny, czyli: do wyboru religia lub etyka, lub ani religia, ani etyka
Na tym etapie prace zostały przerwane, a projekt czeka na dalsze decyzje. Formalnie nie został odrzucony, ale komisje nie przeszły do jego szczegółowego rozpatrywania.
Dalszy los inicjatywy będzie zależał m.in. od stanowiska rządu, opinii prawnych i decyzji większości sejmowej.
-
„Przechyla się na korzyść Chin”. Niepokój w USA, ujawniono tajny raport
-
Groźny wirus na kolejnym wycieczkowcu. Jedna osoba zmarła, wielu zakażonych