-
Wycofanie dopłat do paliw kopalnych. Rozsądne czy nie?
-
Kogo najbardziej wspierają dopłaty do paliw?
-
Energia odnawialna nie wystarczy
Taka krytyczna ocena pojawiła się artykule opublikowanym w czasopiśmie „Science”. Naukowcy z uniwersytetów w Los Angeles i Kalifornii, otwiera się w nowym oknie uważają, że problem dopłatw do paliw jest wielostronny: prowadzi do wzrostu konsumpcji, pogarsza jakość powietrza, drenują budżety rządowe, zniechęcają do inwestycji w odnawialne źródła energii i nieproporcjonalnie wspierają zamożnych mieszkańców miast. Problem staje się szczególnie widoczny podczas kryzysów energetycznych, czytamy w opracowaniu.
„Gdy ceny ropy, gazu czy paliw na rynkach światowych rosną, rządy często próbują ograniczyć skutki podwyżek dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Mogą w tym celu obniżać podatki i opłaty, wprowadzać limity cenowe, dopłacać do paliw lub rekompensować sprzedawcom różnicę między ceną rynkową a ceną płaconą przez konsumenta” – czytamy w analizie eksperckiej.
Wycofanie dopłat do paliw kopalnych. Rozsądne czy nie?
Takie rozwiązania mogą przynieść krótkoterminową ulgę, ale nie są darmowe – zauważają uczeni. Koszt ponoszą budżety państw, a więc ostatecznie podatnicy, albo inne obszary wydatków publicznych. Jednocześnie utrzymywanie sztucznie niskich cen paliw może ograniczać motywację do zmniejszania ich zużycia i inwestowania w alternatywne źródła energii.
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden problem: dopłaty do paliw są stosunkowo łatwe do wprowadzenia, ale bardzo trudne do wycofania.
„Kiedy konsumenci przyzwyczają się do określonego poziomu cen benzyny, diesla czy gazu, każda próba ograniczenia dopłat może prowadzić do natychmiastowego wzrostu cen detalicznych. W efekcie rządy znajdują się pod silną presją, aby utrzymywać wsparcie nawet wtedy, gdy jego koszty dla finansów publicznych rosną” – dodają.
Autorzy przywołują analizę ok. 130 prób reform systemów dopłat w 21 największych krajach subsydiujących paliwa w latach 2016-2023. Według ich analizy około 70 proc. tych reform nie przetrwało pierwszego roku, a ponad 90 proc. zostało wycofanych w ciągu trzech lat.
Kogo najbardziej wspierają dopłaty do paliw?
Istotnym argumentem przeciwko powszechnym dopłatom jest również ich struktura społeczna. Z obniżonej ceny benzyny czy oleju napędowego korzystają wszyscy kierowcy, niezależnie od dochodów. Osoby i firmy zużywające najwięcej paliwa otrzymują więc również największą wartość wsparcia.
Jonas Kuehl z Międzynarodowego Instytutu Zrównoważonego Rozwoju (International Institute for Sustainable Development) zwraca uwagę, że ochrona gospodarstw domowych przed gwałtownymi podwyżkami cen energii może być uzasadniona, szczególnie w przypadku osób o niskich dochodach. Jego zdaniem problemem są jednak powszechne i bezterminowe dopłaty do paliw. Takie rozwiązania mogą pochłaniać znaczne środki publiczne, jednocześnie w niewielkim stopniu kierując pomoc do najbardziej potrzebujących.
Alternatywą mogą być rozwiązania bardziej precyzyjnie skierowane do określonych grup. Zamiast obniżać cenę paliwa dla wszystkich, państwo może na przykład zapewnić bezpośrednie wsparcie gospodarstwom o niskich dochodach, finansować transport publiczny albo wspierać inwestycje zmniejszające zużycie energii.
Energia odnawialna nie wystarczy
Odejście od paliw kopalnych wymaga ograniczenia popytu – mówią autorzy artykułu. Według nich jednak samo zwiększanie produkcji energii odnawialnej nie wystarczy.
„Może się to odbywać m.in. poprzez rozwój transportu publicznego, wspieranie samochodów elektrycznych, poprawę efektywności energetycznej budynków oraz rozwój energetyki słonecznej i wiatrowej” – czytamy w analizie.
Niektóre państwa już eksperymentują z rozwiązaniami, które mają ograniczać zużycie paliw bez bezpośredniego subsydiowania ich ceny. Jako przykłady wskazywano m.in. ograniczenie dojazdów do pracy poprzez pracę zdalną oraz zachęty do korzystania z transportu kolejowego.
Komisja Europejska wskazuje, że większość subsydiów do paliw kopalnych ma charakter podatkowy, podczas gdy podczas kryzysu energetycznego szczególnie istotne stały się bezpośrednie transfery związane z cenami energii.
Co ważne, unijna polityka oficjalnie zmierza w przeciwnym kierunku. 8. Program Działań na rzecz Środowiska UE zakłada stopniowe wycofywanie szkodliwych dla środowiska subsydiów, w tym świadczeń do węgla, ropy i gazu.